REMeiland. Restauracja na starej platformie

red

Inspirowany platformami wiertniczymi obiekt był kiedyś piracką wieżą, która nadawała nielegalny sygnał radiowy. Dziś ten intrygujący obiekt jest ozdobą portu w Amsterdamie. Za projekt przebudowy opowiadają architekci z pracowni Concrete

REMeiland w Amsterdamie
REMeiland w Amsterdamie
fot. ewout huibers for concrete

Budynek, który stanął w amsterdamskim porcie może odstraszać. Stalowa konstrukcja na cienkich, 12 metrowych nogach wydaje się niestabilna. Zniechęcać może też okolica. Przemysłowej zabudowie daleko do piękna holenderskich miasteczek. Co ma zatem przyciągnąć turystów? Z restauracji, która znajduje się na ostatniej kondygnacji można wyjść na taras, z którego rozpościera się 360-stopniowa panorama miasta.

W liczącym 25 metrów wysokości obiekcie oprócz biur znalazła się restauracja. Architekci chcieli w ten sposób otworzyć obiekt na gości, tak by liczba odwiedzających go nie ograniczała się wyłącznie do pracowników biur.

Budynek jest połączony z lądem małym mostkiem, który prowadzi w dwie strony - do windy lub długich, stalowych schodów, które spełniają wyśrubowane wymogi bezpieczeństwa.

Platforma REM Eiland swoją historią sięga 1964 roku. Znajdowała się wtedy 9 kilometrów od wybrzeża holenderskiego miasteczka Noordwijk, na wodach międzynarodowych. Jej właściciel chciał uciec w ten sposób od holenderskiego prawa, by nadawać piracki sygnał radiowy i telewizyjny.

REMeiland w Amsterdamie

Jednak po kilku miesiącach od rozpoczęcia pirackiej działalności, rząd Holandii podjął stanowcze działania i zamknął rozgłośnię. Rozebraną konstrukcję dopiero w 2006 r. sprowadzono na brzeg gdzie znalazła drugie, bardziej legalne życie.

WSZYSTKIE ZDJĘCIA>>>

Skomentuj:

REMeiland. Restauracja na starej platformie