Dom bez okien, ale ze światłem. Bardzo nietypowy projekt z Szanghaju

Piotr Czaja
22.02.2016 07:49
A A A
Vertical Glass House

Vertical Glass House (Atelier FCJZ)

Kraje azjatyckie ze względu na swoją odmienną kulturę często kojarzą nam się z szalonymi i nietypowymi pomysłami. japońskie teleturnieje czy moda to już prawdziwe legendy. Nie inaczej jednak jest z architekturą, która rodowitych Europejczyków wprawia nieraz w zakłopotanie. Na długiej liście specyficznych rozwiązań na pewno powinien znaleźć się też dom, który nie ma okien, a światło do wnętrza przenika przez kolejne szklane podłogi.

Vertical Glass House z pracowni FCJZ to niewątpliwie propozycja jedynie dla najbardziej odważnych. Od zewnątrz bryła wygląda na niemal monolityczny betonowy prostopadłościan, który w ogóle nie kojarzy się z domem jednorodzinnym. Niecodzienny pomysł na dom opierał się na idei, w której światło miałoby docierać do wnętrz nie w układzie poziomym poprzez tradycyjne okna w elewacjach, ale przez szklane stropy kolejnych kondygnacji.

Dom jest swojego rodzaju manifestem i odejściem od modernistycznych rozwiązań polegających opierających się na przezroczystości w poziomie. Tutaj człowiek rozpięty jest gdzieś w przestrzeni pomiędzy niebem a ziemią. Z drugiej strony wszystkie meble i urządzenia widoczne przez kolejne stropy jak nigdy wcześniej przywodzą na myśl ideę maszyny do mieszkania.

Światło dociera do budynku przez całkowicie przeszklony płaski dach i schodzi niżej przez szklane podłogi kolejnych pięter. Z tego powodu, funkcje dzienne w budynku, które wymagają najlepszego doświetlenia zostały zlokalizowane na najwyższej kondygnacji. Drugie piętro to pomieszczenie przypominające salon, choć ze względu na brak jakichkolwiek mebli sprawia dość nietypowe wrażenie. piętro niżej znajduje się kuchnia połączona z jadalnią i sypialnią. Parter to pomieszczenia sanitarne, piwnica została przeznaczona na funkcje techniczne.

Każde piętro doświetlone jest od góry z jedynie niewielkim uzupełnieniem światła wpadającego przez szerokie na kilka centymetrów szczeliny umieszczone bezpośrednio pod stropami.

Niezwykła bryła budynku to dialog z zastaną i typową formą budynku mieszkalnego, który planowany jest na zasadzie dodawania kolejnych pomieszczeń w poziomie i otwierania go w układzie poziomym. Choć takie rozwiązanie wydaje się nam oczywiste, jak widać nie jest możliwym jedynym pomysłem na to, jak mogą wyglądać nasze domy.

Śmiała forma projektu raczej nie stanie się powszechna ale na pewno będzie cennym głosem w dyskusji na temat jak budować na niewielkich działkach w centrach miast, aby z jednej strony zapewnić doświetlenie wnętrz, a z drugiej nie tracić prywatności przez szklane elewacje otwierające nasze wnętrza na sąsiednią zabudowę. Powierzchnia działki, na której stanął budynek to około 40 metrów kwadratowych i zasadniczo jedynie tylko takiej działki potrzebuje.

ZOBACZ ZDJĘCIA>>>

Budynek w rzeczywistości nigdy nie był zamieszkały. Powstał na potrzeby szanghajskiego biennale architektury i od momentu wybudowania pełni rolę trwałego pawilonu wystawowego. Czy gdybyście mieli możliwość, zdecydowalibyście się zamieszkać w takim budynku?

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
  • Dom w Yokohamie autorstwa Torafu Japońskie domy jednorodzinne [PRZEGLĄD]
  • BLOOM - japoński blok w duchu minimalizmu Ascetyczne szarości betonu. Japoński blok w duchu minimalizmu
  • Surf Shack - japoński dom dla miłośników surfingu Japoński dom na wybrzeżu. Czarna bryła dla miłośników surfingu.

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (28)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    known2own

    Oceniono 40 razy 34

    Przecież to instalacja artystyczna. Projekt wystawiony jako ciekawostka i pokaz możliwości. Nikt tam nigdy nie będzie mieszkał, a bloczek będzie rozebrany, choćby dlatego, że stoi na promenadzie.
    Ręce opadają ile tu nienawiści i wylewania frustracji. Żółć i malkontenctwo wylewane już absolutnie na wszystko. Opamiętajcie się, bo to was zniszczy od środka.

  • avatar

    clamcay

    Oceniono 43 razy 19

    jadalnia z widokiem na sracz z podniesioną deską
    mają rozmach skur...syny

  • avatar

    klassa

    Oceniono 30 razy 18

    Sądzę, że większość rodaków nie miała by z tym ( zamieszkaniem) problemów. Ściany walnęło by się na różowo ( plus szlaczek). Podłogi pokryło by się dywanami, i dalej to już normalnie - meblościanka, kanapo-tapczan, barek z bambusa, Na ścianę rzuci się plazmę,i będzie normalnie.

  • avatar
  • avatar

    Gość: andy

    Oceniono 11 razy 11

    Nigdy w życiu. Mieszkałem kiedyś za granicą w hotelu gdzie okna zaczynały sie na wys 3m od podłogi. Praktycznie nie można było przez nie wyglądać. Czyli dookoła ściany. Fatalne uczucie

  • Oceniono 21 razy 11

    Według mnie projekt genialny. Szkło, beton architektoniczny i stal pięknie się komponują. tworząc surowe wnętrze. Transparentne wnętrze z instalacjami na wierzchu robią wrażenie :)

  • avatar

    Gość: Anja

    Oceniono 16 razy 10

    Niestety, nie wytrzymałabym. Czułabym się jak w filmie Cube. Przerażające.

  • avatar

    Gość: Polski Widok

    Oceniono 16 razy 8

    W sumie jakby się tak zastanowić, to co ja właściwie mam za widok za oknem w Warszawie - przez jakieś 10 miesięcy w roku szaro - buro - deszczowa breja, kawałek ołowianego nieba, zafajdany trawnik, a przez jakieś 2 miesiące wrzeszczące bachory sąsiadów. To może rzeczywiście zamiast okien lepsze by były duże ekrany wyświetlające piękne krajobrazy zmieniające się w zależności od pory dnia, roku, nastroju itp.

  • avatar

    Gość: Pff

    Oceniono 12 razy 8

    Tak bez dywanów?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX