Dom-most w Australii

To dom marzenie - zawieszony nad potokiem, z oknami wychodzącymi na rozłożyste korony drzew. Trochę jak dziecięce marzenie o domku na drzewie. Udało się je zrealizować architektom z pracowni Max Pritchard Architect w Australii, pobliżu Adelajdy

 

 

Klienci tego domu mieli działkę, która zarazem była idealnym miejscem do zamieszkania i równocześnie bardzo trudnym. Bo z jednej strony położona godzinę jazdy od Adelajdy dawała wyciszenie w całkowicie zielonej okolicy. Do tego miała atut - strumyk, który zimą przeradza się w rwący potok i w zakolu przy skalnym urwisku rozlewa się w szeroki wodopój. Niestety strumyk był też przekleństwem - bo przecinał działkę dokładnie na pół utrudniając normalne zagospodarowanie parceli.

 

 

Dodatkowym problemem był budżet - właściciele działki mogli wydać na swój dom 220 tys. dolarów australijskich, co mogło wystarczyć tylko na prefabrykowany dom. Szczęśliwie trafili jednak w ręce architektów z Max Pritchard Architect, którzy wycisnęli z działki maksimum możliwości i zarazem nie zniszczyli jej pierwotnego piękna.

 

 

I tak powstał dom most. Lokalizacja domu nad potokiem, zawieszona wśród drzew okazała się najwłaściwsza, ponieważ uchroniła zalesioną działkę od wycinki. Paradoksalnie okazała się też ekonomiczna i tania.

 

 

Dom-most

 

 

Budynek przyjął formę wąskiego prostopadłościanu rozpiętego nad potokiem, przypomina trochę kontener. Przeszklenia z dwóch stron otwierają go na całą leśną dolinkę, dając mieszkańcom domu wrażenie mieszkania wśród koron drzew.

 

 

 

Dom opiera się na dwóch stalowych kratownicach, które zostały wyprodukowane poza działką i złożone na miejscu przed dwóch ludzi przy pomocy dźwigu w ciągu dwóch dni. Ta konstrukcja oparta jest na czterech małych filarach rozłożonych po obu stronach strumyka. Pomiędzy kratownicami na stalowym podkładzie wylano betonową podłogę z warstwą izolacji. Natomiast ściany i dach wykonano w konstrukcji z drewna sosnowego. Elewacje pokryto tanią i zarazem trwałą stalową blachą falistą.

 

 

 

Budynek ma 110 metrów kw. i trochę wagonowy rozkład pomieszczeń, które następują po sobie amfiladowo. Na początku jest biuro z pralnią, dalej rozległa przestrzeń dzienna z kuchnią, na końcu domu umieszczono sypialnię z łazienką. Efektywny i prosty plan budynku jest idealny dla dwojga jego mieszkańców.

 

 

 

Mimo niewielkiego budżetu powstał intrygujący i ekologiczny budynek. Dom-most można w całości poddać recyklingowi - stal i drewno z łatwością da się ponownie wykorzystać. Materiały wykorzystane przy budowie nie wymagały uciążliwych procesów produkcji, a sosnowe drewno pochodziło z miejscowego tartaku. Dom zbudowano w ciągu kilku tygodni.

 

 

 

Budynek nad potokiem nie wymaga także klimatyzacji. Długie elewacje wychodzą na północ i południe. W tej ostatniej okna zacieniają łamacze światła w formie stalowych krat. Wentylowanie budynku odbywa się w naturalny sposób, zamyka się okna od strony, na która pada słońce, a otwiera od tej będącej w cieniu.

 

 

Dom-most

 

 

Dom-most nie jest może arcydziełem architektury, ale udowadnia, że ciekawe budynki nie muszą kosztować bajońskich sum. I że ekologiczność to także sposób na ekonomiczność.

 

 

wolf

 

 

 

Zobacz też:

 

 

Mosty: przegląd współczesnych konstrukcji

 

 

Trojan House - drewniany dom-kryjówka

 

 

Kompaktowy kontener kryzysowy

 

 

Więcej o: