Miasto Sprawiedliwości w Barcelonie

Właśnie zakończyła się budowa największego na świecie kompleksu sądowego - City of Justice Barcelona. Robi wrażenie nie tylko skalą, ale wyrafinowaną architekturą spod ręki Davida Chipperfielda

 

 

Barceloński wymiar sprawiedliwości dotychczas zajmował siedemnaście budynków porozrzucanych po dwóch miastach, także w sąsiadującym L'Hospitalet de Llobregat, będącym de facto olbrzymim przedmieściem stolicy Katalonii. Władze miasta podjęły przed kilku laty odważną decyzję o skomasowaniu wszystkich wydziałów prawnych, sądów w jednym kompleksie, co ma przynieść w przyszłości spore oszczędności.

 

 

W 2002 roku odbył się zamknięty konkurs na City of Justice - Miasto Sprawiedliwości. Miało ono zająć teren, który opuściło wojsko, mieszczący głównie koszary. Ostatecznie zwyciężyła praca Davida Chipperfielda, którego wspomagało lokalne biuro b720. Dziś po 7 latach od konkursu można oglądać wyniki ich pracy.

 

 

Z dala od ścisłego centrum wyrosło 11 betonowych wież. Chipperfield postanowił bowiem skomplikowany program funkcjonalny umieścić w różnych blokach, które tworzą kompozycję swobodnie poustawianych prostopadłościanów.

 

 

Sześć bloków rozmieszczono wokół niższego od nich, przeszklonego holu. Natomiast wieże leżące w zachodniej części kompleksu stają przy placu obsadzonym drzewami. Całość tworzy prawdziwe miasto w mieście.

 

 

Architektura tak skomplikowanego i dużego zespołu dąży do maksymalnej prostoty. Detale zredukowano do najprostszych form, by uzyskać wrażenie jednolitości oraz nowoczesnej monumentalności. Bloki mają betonowe fasady w formie siatek ze smukłymi, wydłużonymi oczkami, w których umieszczono okna. Wszystkie elewacje są identyczne. Jedynie kolor betonu wyróżnia poszczególne bloki.

 

 

Wejście do kompleksu prowadzi przez przeszklony hol. Ten zadaszony plac rozprowadza do wszystkich najważniejszych budynków. Schody ruchome, windy pozwalają przemieszczać się po różnych poziomach masom ludzi. Od momentu otwarcia codziennie przez hol przechodzi 12 tysięcy osób!

 

 

Rdzenie komunikacji pionowej w każdym bloku umieszczono od strony przeszklonego holu. Rozdzielono jednak wejścia i komunikację dla petentów oraz pracowników. Cały układ funkcjonalny City of Justice jest więc dziecinie prosty. To wielka zasługa architektów, że skomplikowany program sądów i ich wydziałów ujęli w klarownej i czytelnej formie.

 

 

Betonowe fasady tchną spokojem i elegancją. Zarazem ten rodzaj konstrukcji pozwolił na szybkie wznoszenie budynków. Ponieważ fasady nie są tylko osłoną, ale również konstrukcją. Beton wylewano na budowie. Średnio jedna kondygnacja była gotowa w dwa tygodnie. Potem budowa szła dalej w górę.

 

 

Wieże różnią się wysokością i szerokością - ich wymiary zdeterminowała funkcja danego bloku. Najwyższe budynki mają 14 kondygnacji, najniższe 4. Pod całym kompleksem znalazł się parking podziemny. Powstały też 2 wieże komercyjne z biurami oraz sklepami. W budowie jest jeszcze budynek socjalny dla pracowników Miasta Sprawiedliwości.

 

 

City of Justice stworzyło kawałek miasta w zdegradowanej części przedmieść Barcelony. W zasadzie nie odwołuje się do kontekstu miejsca - ale stwarza go dla siebie od podstaw.

 

 

 

City of Justice w liczbach:

 

Koszt budowy: 240 milionów euro (koszt budowy 1 metra kw. - 1000 euro)
Czas budowy: 58 miesięcy
Liczba okien: 11666
Suma zużytego betonu: 96500 metrów sześciennych (w tym 9500 metrów sześciennych na fasady)
Liczba architektów/asystentów architektów pracujących nad projektem: 130
Liczba rysunków projektowych: 10000
Liczba dni spędzonych nad projektem: 3677
Liczba wykonawców: 5 firm
Liczba robotników: 1200
Liczba dźwigów na budowie: 14

 

 

wolf

 

 

 

Zobacz także:

 

 

Temida bywa ślepa. Katowicka jest też piękna

 

 

Mercabarna-Flor - multikolorowa architektura

 

 

Dziurawe jak ser

 

Więcej o: