Nowe mosty Dublina

wolf

Stolica Irlandii zmienia swój wizerunek, rewitalizację centrum połączono z poprawą przepraw przez liczne kanały i rzekę Liffey. W tym celu budowane są nowe mosty sygnowane przez najlepszych architektów ze świata - m.in. Santiago Calatravę oraz Amandę Levete: Samuel Beckett Bridge oraz Spencer Dock Bridge.

 

 

 

Kilka tygodni temu, 10 grudnia w Dublinie otwarto nowy most spinający dwa brzegi rzeki Liffey. Samuel Beckett Bridge projektu hiszpańskiego mistrza konstrukcji Santiago Calatravy przypomina harfę, narodowy symbol Irlandii.

 

 

 

Most to część planu rady miejskiej Dublina, by wyprowadzić główny ruch samochodowy ze ścisłego centrum miasta. Mają w tym celu pomóc nowe mosty, które zmniejszą korki w śródmieściu oraz pomieszczą ścieżki rowerowe i przeprawy dla pieszych. Mają zachęcić dublińczyków, by przesiedli się z samochodów na rowery.

 

 

 

Budowa Samuel Beckett Bridge była wyczynem inżynierskim i logistycznym. Most rozpiętości 123 metrów zbudowano bowiem w Rotterdamie. To tam wykonano całą jego stalową konstrukcję: zbudowany z 8 sekcji pomost oraz wysoki na 46 metrów pylon. To właśnie on połączony przez 25 przednich kabli oraz 6 tylnych z pomostem tworzy supersztywną strukturę.

 

 

 

W tym samy czasie trwały prace w Dublinie na nabrzeżu oraz w korycie rzeki Liffey, gdzie budowano główną podporę. Do je budowy potrzeba było wbić się 20 merów w głąb wapiennej skały znajdującej się pod wodami Liffey.

 

 

W maju 2009 roku stalowa konstrukcja o wadze 2,5 tys. ton ruszyła w morską podróż z Rotterdamu do Dublina. Pokonanie 628 mili olbrzymiej barce z mostem zajęło 8 dni.

 

 

Gotowy most pomieścił 4 pasy ruchu, po dwa w każdą stronę oraz ścieżki rowerowe i chodniki po brzegach. Jest też miejsce na tramwaje, które pobiegną mostem w przyszłości.

 

 

Samuel Beckett Bridge nie utrudni ruchu statków na rzece, ponieważ cała jego konstrukcja może przekręcać się o 90 stopni, otwierając szerokie przejście.

 

 

Lekka konstrukcjaCalatravy z wysokim dramatycznie wygiętym pylonem oraz kablami przypominającymi struny nasuwa skojarzenie z harfą. Zarazem, jak to zwykle bywa w dziełach hiszpańskiego architekta, cała konstrukcja jest pełna dynamizmu, jakby siły, które przenosi, odkształciły ją.

 

 

Most, jak wskazuje nazwa, to hołd złożony urodzonemu w 1906 roku w Dublinie Beckettowi, późniejszemu nobliście i twórcy dramatu "Czekając na Godota".

 

 

 

Mosty literatów od Calatravy

 

 

To nie pierwszy most Calatravy w Dublinie. Kilka lat wcześniej powstała efektowna przeprawa również jego projektu na tej samej rzece Liffey, tyle że w górnym biegu rzeki. Mowa o James Joyce Bridge. Razem z Samuel Beckett Bridge stanowią one nowe połączenia nad główną rzeką miasta, które łączy nie tylko nazwisko projektanta, ale i to że noszą imiona najsłynniejszych literatów wywodzących się Dublina.

 

 

 

James Joyce Bridge otwarto 16 czerwca 2003 roku w czasie Bloomsday, czyli corocznego święta poświęconego pisarzowi i jego najsłynniejszej powieście "Ulisses", której akcja rozgrywa się w ciągu jednego dnia - właśnie 16 czerwca, tyle że w 1904 roku.

 

 

 

Także miejsce ulokowania mostu miało wymowę symboliczną. Stanął on bowiem tuż naprzeciw domu pod numerem 15 na Usher`s Island, gdzie Joyce napisał nowelę "Zmarli", która zamyka zbiór opowiadań "Dublińczycy".

 

 

 

MostCalatravy ma 40 metrów rozpiętości. Pojedyncze stalowe przęsło zawisło na linach pod dwoma łukami ze stali. Klarowną i czystą konstrukcję wzbogacają finezyjne rozwiązania, jak częściowo przeszklone partie pomostu w części przeznaczonej dla pieszych oraz szklane balustrady.

 

 

 

Rzeźba od Amandy Levete

 

 

W połowie 2009 roku otwarto w Dublinie inny spektakularny most - Spencer Dock Bridge. Wstępny projekt mostu opracowało Future Systems, jednak ostatecznie dokończyła go pracownia Amandę Levete Architects.

 

 

Spencer Dock Bridge

 

Most nie imponuje rozmiarami - jego rozpiętość wynosi zaledwie 40 metrów, jednak zachwyca płynnością linii i geometrii. Nad ciemnymi wodami Royal Canal zawisła biała rzeźba z betonu, której nie powstydziłaby się sama Zaha Hadid.

 

 

 

Spencer Dock Bridge pomieścił pasy dla ruchu samochodowego oraz tory tramwajowe, po obu jego brzegach biegną zaś chodniki. Krawędzie mostu nie są liniami równoległymi, fantazyjnie falują, tworząc wysunięte nad lustrem wody wypustki, rodzaje zatok, gdzie piesi mogą na chwilę przystanąć i podziwiać widoki doków oraz kanału.

 

 

 

Rzeźbiarskość mostu uwidacznia się od jego spodniej strony, bowiem na powierzchni ulicy jest zupełnie płaski. Natomiast od wody jego przypory płynnie przechodzą w przęsło, jakby cały most odlany był z jednego olbrzymiego kawałka betonu. Podświetlona nocą konstrukcja wygląda wręcz nierealnie, lekka i wibrująca zaprzecza swojej fizycznej ciężkości.

 

 

 

Asymetryczny, miękki most tworzy nowe połączenie związane z rozbudową sieci tramwajowej w Dublinie oraz rewitalizacją doków i centrum miasta. Rzeźbiarska przeprawa otwarta latem 2009 roku w pełni zacznie działać w 2010 roku, kiedy ukończony zostanie Linear Park, jak sama nazwa wskazuje będzie to liniowy park biegnący wzdłuż zmodernizowanych brzegów Royal Canal.

 

 

Zobacz fotogalerię >>

 

 

wolf

 

 

Zobacz też:

 

Mosty: przegląd współczesnych konstrukcji

 

Futurystyczna metamorfoza kamienicy

 

Powtórka z Calatravy


Skomentuj:

Nowe mosty Dublina