Aqualta - nowy wodny świat

buma

Na skrzyżowaniu piątej alei z 35 ulicą ani śladu słynnych nowojorskich taksówek. Żeby przedostać się dalej musisz wybrać jedną z kładek zawieszonych nad wodą. Nowy Jork tonie. Taksówki zostały zastąpione przez łodzie i siłę ludzkich mięśni. Tak wyobrażają sobie świat po zmianach klimatycznych architekci z nowojorskiego biura Studio Lindfors.

studio lindfors, londyn, tokio
Jeśli spełni się czarny scenariusz ekologów, świat być może będzie przypominał wizualizacje architektów z pracowni Studio Lindfors
źródło: Studio Lindfors

 

 

Na szczycie klimatycznym w Kopenhadze politycy nie podali jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: co dalej? Aqualta - apokaliptyczna wizja nowojorskich architektów - pokazuje nam to, czego być może nie chcą sobie wyobrażać możni tego świata.

 

 

Architektura to nie tylko projektowanie. To również próba odpowiedzi na trudne pytania i "gdybania" niekiedy podszytego dozą fantazji. Choć nieraz wydaje się to nierealne, śmieszne lub po prostu zbyt fantastyczne, architektura wizyjna to często gorzka synteza współczesności. Projektanci z biura Studio Lindfors odpowiadają na bardzo niewygodne dziś pytanie, choć cały czas przewija się ono w mediach. Jak wyglądać będzie świat po ekologicznej katastrofie? Zaleją nas oceany, a życie tych, którzy przetrwają diametralnie się zmieni. Na wizualizacjach przedstawionych przez Studio Lindfors oglądamy Nowy Jork i Tokio. Nic nie pozostało z obrazków, które dobrze znamy. Światowe centra kultury i finansów utonęły. Wieżowce wystają spod wody, a niegdyś tętniące życiem ulice dawno przykryła sieć kładek i mostów.

 

 

 

 

 

Aqualta to zbitek słów "aqua" i "alta" - fal, które podtapiają Wenecję. Wizualizacje przedstawiają świat przyszłości - świat, który pomimo tego, iż spełnił się czarny scenariusz ekologów, starający się dostosować do nowej rzeczywistości.  Mieszkańcy miast szukają alternatywnych rozwiązań. Przenoszą się na coraz wyższe piętra budynków, które nienaruszone zostały jeszcze przez wodny żywioł. Na dachach budynków powstają farmy i szklarnie. Mieszkańcy poruszają się siecią kanałów, które w niczym nie przypominają dawnych arterii. Gondolami i prostymi łodziami przemieszczają się po wodzie, a kolejką linową pomiędzy wystającymi z wody budynkami. Nad kanałami zawisły kładki oraz mosty, które zastąpiły dawną infrastrukturę. W mieście nie ma już zanieczyszczeń - znikły samochody i elektrownie. Tętniące życiem miasta wydają się spokojniejsze i czystsze. W podobnym tonie utrzymane były wizualizacje biura Squint Opera, które prezentowaliśmy rok temu. Przedstawiały zalany wodą Londyn, który w 2090 roku padł ofiarą podnoszącego się poziomu wód.

 

 

Projektanci ze Studia Lindfors nie pierwszy raz zajmują się "przewidywaniem" przyszłości. "Cloud City", czyli powietrzne miasto, to alternatywa na wypadek powodzi lub katastrofy ekologicznej. Domy w kształcie zeppelinów przytwierdzone do dachów unoszą się nad miastem dając tymczasowe schronienie. Architekci inspirowali się podniebnym miastem przedstawionym w jednej z części "Gwiezdnych wojen".

 

 

Czy obrazki przedstawione przez nowojorskich architektów uruchomią masową wyobraźnię? Wątpliwe. Jednak jest to jeden z kolejnych sygnałów, iż warto zastanowić się nad tym jak dostosować architekturę i technologię do zmieniającego się klimatu.

 

 

buma

 

 

Zobacz także:

 


Starożytne miasto wyłoni się spod wody


Wodne miasta


Domy na wodzie


Skomentuj:

Aqualta - nowy wodny świat