Wielka betonowa góra

Centrum kulturalne w Ofunato z zewnątrz przypomina gigantycznego kraba albo twierdzę. Pomimo, iż betonowy budynek wygląda jak wielka, dekonstruktywistyczna rzeźba jest on całkowicie kontekstualny. Architekci z tokijskiej pracowni Chiaki Arai nawiązali bowiem do lokalnych formacji skalnych oceanicznego wybrzeża.

 

 

Miasto Ofunato leży nad Oceanem Spokojnym w prefekturze Iweta w północno-wschodniej Japonii. Pewne nie byłoby szerzej znane nawet we własnym kraju, gdyby nie pewna osobliwość geologiczna. Ofunato bowiem jest maleńkie jak na japońskie warunki, liczy zaledwie 40 tys. mieszkańców, którzy żyją głównie z rybołówstwa. Jednak ma coś, co je wyróżnia.

 

 

Mowa o dziwacznej skale wyrastającej z morza, którą mieszkańcy nazywają Anatooshi-iso. Przypomina wielkie kamienne łuki, lub bramy, które wyrzeźbiła sama natura - morskie fale i wiatr. Całe riasowe wybrzeże Ofunato jest pełne rzeźbiarskich formacji skalnych.

 

 

 

I to właśnie one stały się odniesieniem dla miejskiego centrum kulturalnego i biblioteki w Ofunato. Projekt opracowali architekci z Chiaki Arai Urban & Architecture Design, jednak nie narzucali swoich pomysłów niewielkiej społeczności. Cały proces projektowy przebiegał bowiem w sposób demokratyczny.

 

 

 

Nad wyłonieniem kształtu budynku pracował komitet budowy, w skład którego weszli urzędnicy i mieszkańcy. Zorganizował on szereg warsztatów, gdzie dyskutowano nad funkcjami obiektu i jego późniejszym działaniem, architekci w tym czasie przedstawiali swoje wstępne modele i wizualizacje.

 

 

To mieszkańcy zadecydowali, by obiekt składał się z dwóch dominujących funkcji: strefy fabryki, na którą miały się składać studia i atelier dla artystów, galerie sztuki, przestrzeń wielofunkcyjna oraz strefa hallu z salą koncertową na 1100 miejsc, tradycyjnym pokojem herbacianym i kawiarnią. Do tego burmistrz miasta dorzucił bibliotekę.

 

 

Forma budynku także powstała w wyniku dyskusji, architekci nie przyszli z gotowym projektem. On wyłaniał się w czasie rozmów. Wtedy to zauważono, że mieszkańcy najbardziej identyfikują się ze skalistym wybrzeżem i oceanem.

 

 

 

 

Tak powstał niebanalny budynek, który kontekst miejsca przełożył na abstrakcyjny język betonowej góry. Z zewnątrz jego masywna bryła przypomina też gigantycznego kraba albo twierdzę. Jednak w środku z betonu wyczarowano prawdziwe groty, jakby odwrócone do góry nogami doliny, które wystrzeliwują wysoko nad głowami użytkowników budynku.

 

 

Najbardziej rzeźbiarski jest hol główny z kawiarnią, gdzie betonowe zwężające się ku górze ściany dają prawdziwe wrażenie przebywania we wnętrzu góry.

 

 

 

Budynek Chiaki Arai wpisuje się w najlepsze tradycje japońskiej architektury, gdzie obiekty publiczne budowane są z surowego betonu. Centrum kulturalne śmiało można postawić w jednym rzędzie z realizacjami Tadao Ando, Kenzo Tange i Kisho Kurokawy.

 

 

 

wolf

 

 

Zobacz też:

 

House H i schody do nikąd

 

Miasto Kultury od Petera Eisenmana

 

Chińska opera jak sterta talerzy


Więcej o: