Architektura pod specjalnym nadzorem

Czy komisariat policji może być dziełem architektury? W polskich warunkach kojarzy się z obskurnymi wnętrzami, odpadającym tynkiem i lamperią. Ale na świecie nie brakuje przykładów posterunków, o jakich nie śniło się nawet naszym scenografom, przykładem jest komenda w Saint-Denis we Francji

 

 

Polska policja jest wiecznie niedoinwestowana, kto choć raz był na komisariacie pewnie o tym doskonale wie. Brakuje papieru do drukarek, paliwa do radiowozów, nie mówiąc już o środkach na remonty starych komend. Pewnie nasi policjanci płaczą oglądając polskie seriale, gdzie filmowi funkcjonariusze mają do dyspozycji eleganckie biura niczym siedziby korporacji (takie wnętrza można było zobaczyć w "Fali zbrodni", czy choćby emitowanym ostatnio "Ojcu Mateuszu").

 

 

Nasi policjanci już na pewno wyrywaliby sobie włosy z głowy, gdyby zobaczyli komisariat w Saint-Denis, mieście znajdującym się na północ Paryża. (Uwaga - w artykule nie zamieszczamy zdjęć scenografii serialu kryminalnego, ale autentycznej architektury policyjnej).

 

 

Posterunek stanął w niedalekim sąsiedztwie Saint Denis Stadium wśród dosyć chaotycznej zabudowy.  W polskich warunkach mógłby śmiało uchodzić za luksusową siedzibę banku. Bo dzieło X_TU architects epatuje blichtrem.

 

 

Projektanci mieli do dyspozycji narożną działką, która zabudowali od strony dwóch krzyżujących się ulic, pozostawiając wolny dziedziniec w głębi. Przy samy skrzyżowaniu ustawili 5-piętrową wieżę biurową, która stała się lokalną dominantą i emblematem komisariatu. Po obu bokach bloku wyrastają dwa niższe skrzydła.

 

 

Zadziwiają przede wszystkim wysokiej jakości materiały, ściany budynku pokrywa bowiem czarny, gładki beton oraz szkło. Nadają obiektowi wygląd lśniącego magnum.

 

 

 

 

Architektura komisariatu to gra kontrastów pełnego z przeźroczystym, przy czym zastosowano szkło o różnej przejrzystości w zależności od potrzeby intymności danych wnętrz. Szklaną elewację wieży pokrywa mleczny nadruk o różnym natężeniu, co sprawia, że ściana przypomina przymglony obraz wielkiego monitora, wrażenie to potęguje się wieczorem, gdy fasadę rozświetlają od środka światła.

 

 

Parter budynku zajmuje rozległe lobby, które rozprowadza po całym budynku, jego minimalistyczny wystrój wzbogacają ściany pomalowane na mocne kolory oraz nadruki w postaci haseł z Rewolucji Francuskiej: liberté, égalité, fraternité (wolność, równość, braterstwo).

 

 

Elegancką, czarną elewację wzbogaca ?biżuteria? w postaci małych okrągłych bulajów, niewielkich okienek obramowanych przez opalizujące cylindry z białego metalu - sprawiają wrażenie pereł na tle czarnej sukni. Oglądając budynek komisariatu mnożna tylko pozazdrościć dobrego smaku francuskim policjantom!

 

 

wolf

 

 

 

Zobacz też:

 

 


Zakablowany biurowiec


Biblioteka w starym silosie


Budynek z pasożytem w środku


Więcej o: