Nowy plan zagospodarowania centrum Warszawy

Miachał Wojtczuk

Sześć wieżowców o wysokości nawet 300 metrów, przykryte szklanymi dachami piesze pasaże, bulwar wzdłuż Alej Jerozolimskich ozdobiony szpalerem fontann, superoryginalny budynek tuż obok wyjścia ze stacji metra Centrum, zimowy ogród z palmami w Parku Świętokrzyskim - Oto nowe pomysły na Warszawę.

 

 

 

Nowa koncepcja przewiduje wytyczenie na placu Defilad ulic krzyżujących się pod kątem prostym. Odrzucono jako niefunkcjonalny pomysł otoczenia Pałacu Kultury wieżowcami ustawionymi wokół elipsoidalnego bulwaru (taki projekt opracowany przez architektów Bartłomieja Biełyszewa i Andrzeja Skopińskiego 17 lat temu wygrał konkurs architektoniczny ogłoszony przez władze Warszawy). Najważniejsze ulice to "Aleja Parkowa" równoległa do Świętokrzyskiej, przebiegająca po obrzeżach Parku Świętokrzyskiego (w myśl planu ma być on poszerzony i sięgać aż do Marszałkowskiej), a po drugiej stronie Pałacu Kultury - wskrzeszona ulica Chmielna, która na tym odcinku znikła po wojnie. Obie arterie byłyby gęsto obsadzone drzewami. Łączyłaby je ważna ulica... podziemna. Przebiegałaby ona równolegle do ul. Marszałkowskiej i stanowiłaby dojazd do ogromnego podziemnego parkingu.

 

 

Od strony Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich miałaby powstać relatywnie niska, 30-metrowa zabudowa, przy czym od Jerozolimskich nowe budynki miałyby być odsunięte o dobre kilkadziesiąt metrów. Miałby w tym miejscu powstać atrakcyjny bulwar ozdobiony np. szpalerem fontann. Aż tak dużą szerokość krytykują niektórzy urbaniści doradzający władzom Warszawy.

 

 

Woda może pojawić się też na kwadratowym placu przed Pałacem Kultury od strony Marszałkowskiej (to pod nim powstanie podziemny parking). Planiści z Miejskiej Pracowni Planowania Przestrzennego i Strategii Rozwoju zaproponowali urządzenie tam płytkiej sadzawki, z której wodę można by spuszczać, żeby na placu urządzać imprezy. Nad placem mógłby zostać rozpięty ażurowy przeszklony dach.

 

 

Szklane dachy przesłoniłyby też piesze pasaże wytyczone na tyłach budynków przy Marszałkowskiej i Jerozolimskich. W ten sposób mogłoby zostać wykreowane centrum miasta skutecznie konkurujące z centrami handlowymi, które warszawiacy pokochali m.in. za to, że pomiędzy sklepami można spacerować nie martwiąc się o to, że napada im na głowę.

 



Przy Al. Jerozolimskich pomiędzy kolejowym Dworcem Śródmieście, a wyjściem ze stacji metra Centrum przewidziano miejsce na budynek o wysokości do 45 metrów, który ma mieć obiektem o architekturze klasy światowej. Ma to być nowa ikona stolicy, przed którą będą sobie robić zdjęcia turyści, superoryginalny budynek, którego nie da się pomylić z jakimkolwiek innym. - Funkcja? Być może w przyszłości zostałby tam ulokowany np. ratusz dzielnicy Śródmieście, a na parterze - centrum informacji turystycznej - mówił Mikos.

 

 

 

 

 

 

 

Sześć wieżowców

 


Pomiędzy pieszym pasażem równoległym do Jerozolimskich a odrodzoną Chmielną zmieściłby się kolejny kwartał zabudowy. Skalą zabudowy nawiązywałby do budynków po drugiej stronie pasażu, ale w dwóch miejscach dopuszczono 120-metrowe wieże (to nieco więcej niż wysokość hotelu Novotel Centrum, który warszawiacy wciąż nazywają hotelem Forum). Przy tym pasażu, na południe od Muzeum Techniki mógłby powstać 230 metrowy wieżowiec (to zaledwie o jeden metr mniej, niż mierzy Pałac Kultury razem z iglicą). jeszcze wyższe drapacze chmur mogłyby powstać przy ul. Emilii Plater, po obu stronach Sali Kongresowej. Ten od południa miałby 250 m, a ten na północ, u zbiegu Plater i "Alei Parkowej" - nawet aż 300 metrów!

 

 

Możliwy jest jeszcze jeden, 260-metrowy wieżowiec, który stanąłby przy Emilii Plater po drugiej stronie "Alei Parkowej" - na terenie dzisiejszego Parku Świętokrzyskiego. Pod jego budowę trzeba by wyciąć kilka drzew, w tym stuletni platan. Budynek ten zdaniem wielu urbanistów wizualnie stłamsiłby i przytłoczył park Świętokrzyski. Na dodatek przez większą część dnia park byłby spowity cieniem wieżowca. Przeciwko tej inwestycji protestują ekolodzy, warszawski oddział Stowarzyszenia Architektów Polskich, wielu warszawiaków oraz stołeczni radni Prawa i Sprawiedliwości. Przedstawiając koncepcję planu wiceprezydent stolicy Jacek Wojciechowicz zaznaczył: - Ten wieżowiec nie jest dla nas dogmatem. Nie będziemy się przy nim upierać.

 

 

Parkingi i przejścia dla pieszych

 

Pozostałe elementy planu to Muzeum Sztuki Nowoczesnej u zbiegu Marszałkowskiej i ?Alei Parkowej? (w tym samym miejscu wytycza je obowiązujący plan; szwajcarski architekt Christian Kerez wraz z pracownią Stefana Kuryłowicza pracuje nad jego projektem ) oraz przeszklony ogród zimowy w Parku Świętokrzyskim, naprzeciwko Pałacu Młodzieży. - Stanowiłby zaplecze dla parku - mogłaby powstać w nim kawiarnia czy restauracja - oraz dla terenu sportu przed Pałacem Kultury - dodaje Marek Mikos. Przy kwadratowym placu-sadzawce, naprzeciwko Muzeum Sztuki Nowoczesnej mógłby powstać teatr muzyczny.

 

W sumie nowe budynki na placu Defilad mieściłyby około pół miliona metrów kwadratowych. Około 150 tys. m kw. zajęłyby mieszkania - przewidziano na nie miejsce m.in. w wieżowcach przy odtworzonej Chmielnej, być może także zajęłyby część 300-metrowego wieżowca oraz drapacza chmur w parku - o ile by powstał.

 

Żeby mogły powstać wieżowce od strony Emilii Plater, najpierw pod tą ulicą trzeba by zbudować kilkupoziomowy podziemny parking, na którym mogłyby parkować samochody użytkowników i mieszkańców wieżowców. Budowę tego parkingu ratusza ma od dawna w planach, nie ma za to na niego pieniędzy. Ostatnio postanowił, ze będzie budować go w trybie partnerstwa publiczno-prywatnego. Inwestycję tą miejscy urzędnicy zachwalali kilkanaście dni temu na prestiżowych targach nieruchomości w Cannes, budziła ponoć duże zainteresowanie. Wsparcie merytoryczne tego projektu zadeklarował Europejski Bank Inwestycyjny.

 

Plac Defilad ma być ściślej "zszyty" z resztą miasta za pomocą kilku nowych przejść dla pieszych, które mają pojawić się m.in. na rondzie Dmowskiego (nadal jednak będzie działać także przejście podziemne ze sklepami).

 

 

Czytaj więcej 

 

Michał Wojtczuk

źródło: Gazeta Wyborcza Warszawa

 

 

 

Zobacz także:

 

Wieżowce zdominują stolicę?

 

Niepewne losy warszawskiego Manhattanu

 

Przełom w sprawie Muzeum Sztuki Nowoczesnej

 

 

Skomentuj:

Nowy plan zagospodarowania centrum Warszawy