Złoty pomnik przed "Zamkiem Gargamela"

red, poznan.gazeta.pl

Budowa zamku królewskiego w Poznaniu zbliża się do końca. Wkrótce zwiedzających go gości będzie witał majestatyczny pomnik króla Przemysła II

Pomnik króla Przemysła II na koniu ma stanąć jeszcze w tym roku. Odpowiedzialny za to jest społeczny Komitet Odbudowy Zamku Królewskiego, ten sam, który doprowadził do budowy zamku według kontrowersyjnego projektu Witolda Milewskiego. Teraz przed nim pojawi się pomnik:

Zostanie wcięty w skarpę opadającą w stronę ulicy Zamkowej. Będzie tak posadowiony, by w jego tle znalazła się wieża zamku. To będzie obiekt monumentalny. Cokół będzie miał 3,5 metra wysokości, a rzeźba 4 metry. Przemysł II zostanie przedstawiony w postaci majestatycznej, z mieczem w prawej ręce i tarczą w lewej. Na tarczy znajdzie się wzorcowe godło Polski, ustanowione przez Przemysła. Władca będzie miał na sobie strój królewsko-militarny. Na jego głowie zobaczymy hełm stożkowy, charakterystyczny dla tej epoki. Na nim znajdzie się też korona - ujawnia Robert Sobociński, artysta rzeźbiarz, autor projektu pomnika.

Projekt monumentu podobno opiniowało grono historyków sztuki i architektów. Wątpi w to Tomasz Ratajczak, adiunkt w Instytucie Historii Sztuki Uniwersytetu Adama Mickiewicza, który w przesłanym poznańskiej Gazecie Wyborczej liście ostro skrytykował budowlę określając ją mianem "gniotu":

W prasowych doniesieniach pojawiła się informacja o konsultacjach, które poprzedzały projekt tego pomnika, prowadzonych rzekomo z historykami sztuki. Bardzo to ciekawe, gdyż o ile mi wiadomo, żaden z moich kolegów z Instytutu Historii Sztuki UAM takich konsultacji nie udzielał. Czyżby więc koleżanki i koledzy z Muzeum Narodowego tak pokochali nowy gmach swojej placówki, że postanowili go "przyozdobić" jeźdźcem na przedpolu? Wątpię, gdyż znam krytyczny stosunek poznańskich muzealników do zamkowej inwestycji, realizowanej trochę ponad ich głowami przez dyrektora Muzeum Narodowego. Może zatem koleżanki i koledzy pracujący w biurach miejskiego i wojewódzkiego konserwatora zabytków? Nie sądzę, gdyż taki projekt z pewnością będzie nie "do przełknięcia" dla znakomitej większości nie tylko poznańskich, ale również polskich historyków sztuki. I nie tylko historyków sztuki. Nie wierzę, że nowa konserwator miejska Poznania wyraziła zgodę na budowę takiego gniota.
Dlatego pragnę otwarcie zapytać włodarzy naszego miasta, jakim prawem zamierzają prowadzić działania w publicznej przestrzeni, objętej ścisłą ochroną konserwatorską ze względu na jej historyczny status, bez konsultacji z ekspertami? Panowie radni - budując pomnik Gargamela bez zasięgnięcia opinii specjalistów i uzyskania zgody Miejskiego Konserwatora Zabytków, nie tylko postąpicie jak barbarzyńcy, ale pokażecie, że macie w pogardzie prawo, które zakazuje podejmowania działań w strefie ścisłej ochrony konserwatorskiej bez rzetelnych konsultacji i stosownych pozwoleń. Jeśli natomiast znalazł się jakiś "ekspert", który za odpowiednią sumkę przygotował usłużną opinię, na podstawie której nadal będziecie oszpecali nasze miasto, podajcie przynajmniej do wiadomości jego nazwisko, abyśmy wiedzieli, kto postępuje wbrew etyce zawodowej historyka sztuki.

Z całym listem można zapoznać się tutaj.

SONY DSC                       Mat. Roberta Sobocińskiego

Pomnik ma zostać ufundowany przez anonimowego mieszkańca Poznania. Jednak nim konstrukcja odlana z brązu na stałe pojawi się przed zamkiem, swoją decyzję w tej sprawie w formie uchwały będzie musiała wyrazić rada miasta.

czytaj więcej: poznań.gazeta.pl

Skomentuj:

Złoty pomnik przed "Zamkiem Gargamela"