Szalony sen architekta?

Rynny wewnątrz klatki schodowej, gąszcz niewielkich balkoników, usytuowanych tak blisko siebie, że lokatorzy mogą podać sobie ręce, miejsca parkingowe na zakładkę. To osiedle przypomina oszczędnościowe bloki wznoszone za czasów Władysława Gomułki.

 

 

Kompleks dwu- i trzypiętrowych budynków na Zakrzówku w Krakowie realizowany jest od 2007 roku zaledwie 200 metrów od Skałek Twardowskiego. W czerwcu tego roku przy ul. Pychowickiej zakończył się drugi etap budowy nowego osiedla. Pierwsze obiekty oddano tam w listopadzie 2008 roku.

 

 

Inwestor budowy Krakowskie Konsorcjum Inwestycyjne Krakoin Sp. z o.o. zachwala wyjątkową lokalizację, solidne wykonawstwo i dobry projekt. Tymczasem kolorowe bloczki o dziwacznym kształcie wyglądają jak sen szalonego architekta. Nie pomaga zastosowanie drobnych zabiegów stylizacyjnych, jak wyłożenie nasypu w części parterowej budynku kamiennym dywanem z piaskowca. Maleńkie okna z niewielkich komóreczek w strefie wejściowej do mieszkań wychodzące na korytarz oraz kuchnia z widokiem na ściankę (zewnętrzny panel działowy balkonu) przypomina oszczędnościowe bloki wznoszone za czasów Władysława Gomułki.

 

 

Wewnątrz dziedzińca elewacje szczelnie pokrywa gąszcz niewielkich balkoników, usytuowanych tak blisko siebie, że lokatorzy mogą podać sobie ręce. "To niewątpliwie służy >zacieśnianiu< stosunków sąsiedzkich. Budynki ustawiono tak blisko siebie, że przestrzeń między nimi można było zadaszyć. W ten sposób powstała klatka schodowa, którą z powodu braku okien na niższych piętrach trzeba sztucznie doświetlać nawet w jasny dzień" - pisze Pan Jakub, mieszkaniec osiedla.

 

 

Wewnątrz otwartej klatki ciągną się rynny. Widać też elementy konstrukcyjne, jak podwieszone belki pod kratownicami świetlików dachowych. Taki widok może wprawić w zakłopotanie niejednego architekta.

 

 

Prawdziwa niespodzianka czeka jednak w garażu podziemnym, gdzie zaplanowano miejsca postojowe w podwójnych rzędach, przez co... część aut blokuje wyjazd innym.

 

 

W najwyższych kondygnacjach budynku zastosowano prawdziwą rzadkość - okna trapezowe. Na plus inwestorowi należy też zaliczyć zewnętrzne windy dla niepełnosprawnych, które trudno spotkać na wielu innych nowych osiedlach.

 

 

Osiedle zakwalifikowało się do ścisłego finału plebiscytu Archiszopa, organizowanego przed redakcję krakowskiej Gazety Wyborczej. O tytuł najgorszego budynku roku ubiegać się będzie pięć obiektów,min. Opera Krakowska, czy olbrzymi balon widokowy. Głosowanie potrwa do 21 października, można to zrobić za pomocą internetowego formularza.

 

 

Czytaj więcej

 

 

Dawid Hajok

źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

 

 

Zobacz także:

Najbrzydszy budynek Warszawy do rozbiórki?

 

3 x K - Kosmiczne Komunistyczne Konstrukcje

 

Co dalej z Robin Hood Gardens?

 

 

Więcej o: