Tak pracowali architekci w PRL-u

Zamiast komputerów i ploterów mieli dobrze zatemperowane ołówki i długie linijki.  Zobacz dzień z życia warszawskiej pracowni w latach 70. Zdjęcia dzięki uprzejmości Narodowego Archiwum Cyfrowego.

.

Więcej o:
Komentarze (6)
Tak pracowali architekci w PRL-u
Zaloguj się
  • Gość: chuj

    Oceniono 7 razy 7

    "wizje architektów są odważniejsze" - moim zdaniem nic odważniejszego ponad Spodek, Super Sam i halę w Oliwie do dnia dzisiejszego w PL nie powstało. Obecnie panuje kult żelbetu - jak nie wychodzi to płytę się pogrubia, stali dodaje ostatecznie sprężenie wprowadza jak klient pozwoli. Rzadko powstają projekty odważne, mądre konstrukcyjnie...architekci zatracili poczucie bycia konstruktorami. Aplikacje parametryczne mają szansę to zmienić. Natomiast kreślenie na komputerze zwiększyło efektywność przygotowania rysunków 2d w tradycyjnej formie, a dokładność takich rysunków niczego nie wnosi bo tolerancji dla materiałów na budowie i tak się nie przeskoczy - panuje swoisty fetysz dokumentacji, pochłaniający czas i dający satysfakcję software-owym wymiataczom!

  • Gość: Paweł

    Oceniono 2 razy 2

    Fakt faktem dawniej wymagano mniejszą ilość dokumentacji na budowie. Analizując niektóre projekty robione ręcznie można wątpić że te rysunki mają coś wspólnego z inżynierią. Postęp techniczny idzie do przodu a co za tym idzie wizje architektów są zupełnie inne, "odważniejsze". No bo jak np zaprojektować ręcznie obiekt o kształtach parametrycznych tak aby rysunki posłużyły do precyzyjnego połączenia elementów (a wcześniej ich wyprodukowania). Tak czy siak, nie ma co zazdrościć, ekierka nie powinna być szczytem ambicji współczesnego projektanta.

  • Gość: tomaszek82

    Oceniono 2 razy 2

    Wielkie mi halo. Mieli o wiele prosciej, sama grubosc rapidografa umozliwiala na biezaco korygowanie rysunku. Teraz trzeba sie nameczyc, jak sie cos nie zgadza, to trzeba szukac gdzie uciekl ten jeden centymetr. Nie mowie juz o wizualkach, ktore te stare dziady architekty mysla ze sie robi w 2 minuty, albo ze komputer sam robi i chca potem render wieczorny, poranny bo to wystarczy guzik wcisnac.
    Kiedys bylo prosciej, wystarczy spojrzec jak wygladaja archiwalne projekty a jak prosty domek z daszkiem i jak roznia sie projekty juz sama objetoscia nie mowiac o szczegolowosci rysunku.

  • Gość: gość

    Oceniono 1 raz 1

    Ja tam już widziałem na NOWYCH projektach architektonicznych "WYMIARY SPRAWDZIĆ NA BUDOWIE" .

  • Gość: tomaszek82

    0

    To nie jest kwestia tego co kto woli. tylko tego, ze ludzie mysla, ze przy kompie jest latwiej... Jak Ty projektujesz przepraszam, jesli cos Ci sie nie zgadza? Olewasz to? Znaczy sie robisz niedokładnie tak? Nadpisujesz wymiar i gitara gra, na budowie sie wyjaśni. No ok... podaj w jakiej pracowni robisz, zeby tam nie zamawiac projektów...

  • Gość: hijack

    Oceniono 1 raz -1

    Tomaszek ... ja wole jednak siedzieć przed PC i nie brudzić sobie rąk tuszem i ołówkiem...
    A praca w tamtych czasach była znacznie bardziej wymagająca i męcząca.
    A te centymetry to też możesz sobie zgubić jak wyplotujesz rys. :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX