Książęce osiedle nagrodzone

Nagrodę Roku SARP za rok 2010 przyznano pracowni AIR Jurkowscy Architekci, autorom osiedla "Książęca" w Katowicach. Jury doceniło wrażliwość twórców próbujących wskrzesić ducha lokalnej architektury, a jednocześnie tworzących architekturę na wskroś nowoczesną.

22 października w siedzibie Stowarzyszenia Architektów Polskich w Warszawie wręczono Nagrodę Roku SARP za rok 2010. Jury pod przewodnictwem Krzysztofa Bojanowskiego uhonorowało nią Osiedle "Książęce" w Katowicach zaprojektowane przez pracownię AIR Jurkowscy Architekci.

Katowiccy projektanci stworzyli kameralny zespół zabudowy mieszkaniowej, dążąc przede wszystkim do zachowania przestrzennego ładu. "Chcieliśmy zaprojektować coś innego i lepszego jakościowo, zarówno jeśli chodzi o kształtowanie urbanistyczne, jak i stylistykę architektoniczną"- przyznaje Ryszard Jurkowski, generalny projektant. Efektem tych starań jest starannie rozplanowany układ 22 czterokondygnacyjnych budynków o prostych, wyważonych formach. Pomiędzy nimi zaplanowano urządzoną zieleń, która w zamyśle projektantów ma być także obecna w budynkach- w postaci zielonych tarasów czy porośniętych bluszczem pergoli.

Osiedle Książęce w KatowicachJurorzy docenili pieczołowitość i wrażliwość w tworzeniu miejsca do życia dla przyszłych mieszkańców. Ocenili Osiedle "Książęce" jako udaną próbę wskrzeszenia ducha śląskiej architektury mieszkaniowej i dowód na to, że język architektoniczny nie musi być importowany, lecz może być językiem lokalnym komunikującym się z otoczeniem. K. Bojanowski stwierdza, że realizacja AIR Jurkowscy Architekci "nawiązuje do śląskich tradycji urbanistycznych, osiedli familoków o zwartej zabudowie". Równocześnie proste formy poszczególnych segmentów, przeszklone narożniki, tarasy na dachach przywodzą na myśl "białą architekturę" przedwojennego modernizmu. Pewne rozwiązania formalne i detale, takie jak pergole nad ostatnią kondygnacją czy też kręte stalowe schody prowadzące na dach przypominają chociażby dom na Saskiej Kępie w Warszawie zaprojektowany przez Lacherta i Szanajcę.

Inspiracje czerpane z lokalnej tradycji oraz dorobku modernizmu przyczyniły się do stworzenia nowej jakości, która różni się od większości dzisiejszej polskiej mieszkaniówki, którą Jurkowski określa jako "sieczkę budowlaną". Zespół budynków mieszkalnych ma stanowić zaledwie pierwszy etap inwestycji, na którą mają się złożyć kolejne mieszkania, część usługowo-handlowa, przedszkole i park. Pozostaje mieć nadzieję, że utrzymają one wysoki poziom narzucony przez pracownię AIR.

Jak oceniasz nagrodzony projekt?
Więcej o:
Komentarze (14)
Książęce osiedle nagrodzone
Zaloguj się
  • koperunio

    0

    Nieprawidłowe barierki w portfentech, brak przedsionków lub kurtyn powietrznych na klatkach schodowych, elektryczne kaloryfery na klatkach, przewymiarowane garaże, mniejsze od minimalnych szrokości dojść do budynków, nieotwierane okna i brak wentylacji na klatce schodowej z licznikami gazu, za duża ilość stopni w schodach zewnętrznych w jednym biegu, nieprawidłowe barierki w tych schodach, brak barierek nad skarpami, wyloty wentylacji mechanicznej i odpowietrzenia kanalizacji na poziomie okien, brak wyjścia na dach i dostępu do kominów i weiel innych błędów. Sprwadźcie, czy i na tym osiedlu nie ma takich błędów bo na osiedlu w Raciborzu tego samego autora są!!! Ten Pan baaardzo dawno nie zaglądał do przepisów skoro takie byki robi. Ktoś tu napisął, że to studenci robią i chyba miał wiele racji...

  • ab08

    0

    nie chciałabym tam mieszkać.

  • Gość: Endrju

    0

    Nie jest rolą projektanta podejmowanie decyzji o lokalizacji inwestycji – to jest domeną inwestora. Architekt projektuje w oparciu o plan miejscowy albo o warunki zabudowy
    i jeśli w tych dokumentach nie ma przeciwskazań (również środowiskowych) , to nie pozostaje nic innego jak wykonać projekt. Chciałbym też widzieć tych forumowiczów, którzy tak krytykują lokalizację osiedla, w sytuacji jak odmawiają przyjęcia zlecenia projektu argumentując, że to nienajlepszy teren dla tego typu inwestycji, bo np. zbyt blisko linii kolejowej i ruchliwej ulicy.
    Układ urbanistyczny osiedla raczej klasyczny. Nie zgodzę się z przedmówcami, że zbyt gęsta zabudowa, bo developer stawia raczej na to, by jak najwięcej "wycisnąć" z działki
    i tu architekt ma raczej niewiele do powiedzenia. Mam w tym względzie doświadczenia, bo współpracowałem przez pewien czas z firmą deweloperską jako architekt.
    Odnośnie architektury to, pod względem formy, zdecydowanie wyróżnia na tle innych realizacji współczesnej mieszkaniówki. Natomiast całkowicie negatywną jej stroną jest układ funkcjonalny mieszkań, który nawet w obrębie zadanego planu, wyznaczonego przez ściany konstrukcyjne można było lepiej rozwiązać. Delikatnie ujmując rzecz: sądzę, że projektanci zbytnio zaufali w tym względzie swoim asystentom, którzy nie podołali zadaniu.
    Ponieważ artykuł jest na temat nagrody to trzeba wyraźnie zadać pytanie: Jakie kryteria oceny przyjęła komisja konkursowa? Czy dobrą architekturą jest tylko zewnętrzna bryła budynku i ciekawie opracowane detale? Czy członkowie szanownej komisji zadali sobie trud i zapoznali się chociaż pobieżnie z planami mieszkań?

  • grefel

    0

    Osiedle z zewnątrz bardzo mi się spodobało więc zajrzałem na stronę dewelopera i... te mieszkania TO JAKAŚ MASAKRA. Trudno to nawet ogarnąć: z zewnątrz ładnie zaprojektowane, z dbałością o detal, a plany mieszkań wyglądają jak zrobione przez studenta I roku budownictwa. Rażące błędy w rozplanowaniu komunikacji i podziale na strefy. Wejścia umieszczone w narożnikach mieszkań, blisko ściany zewnętrznej, powodują, że zdarza się hol wejściowy z oknem, a na 80 m2 udaje się wydzielić 2 pokoje (nie licząc ogrodu zimowego). W dodatku pokoje wcale nie duże: 20 m2 max. Totalna porażka.

  • Gość: gorki

    0

    Na jednym zdjęciu widzie 6 rożnych typów balustrad/barierek. Płotek - poziomo i nieregularnie, schody dolne - pionowo na całej wysokości i rytmicznie, balkonik - pionowo do pasa i regularnie, schody kręcone - siateczka, balkoniki przy oknie - szkło - raz matowe raz zwykle..
    Życzę POKORY panie Jurkowski, przede wszystkim POKORY!

  • Gość: architizer

    0

    Rozumiem że nagroda za nijakość projektu?! W Polsce w ostatnim czasie powstało 1000 lepszych i nowocześniejszych projektów. Ten cały SARP to jakaś żałosna instytucja kolesiów nie mających z architekturą nic wspólnego, coś w stylu PZPNu... dno!!!!!!!!!!!!

  • wwhhyy

    0

    ta nagroda - o ile by ja przyznac - to spozniona chyba jest o jakies 15-20 lat .... SARP ma widac slabe wyczucie czasu

  • Gość: qwerty

    0

    Kolejny raz SWAARP (Stowarzyszenie wzajemnej adoracji architektów polskich) udowodniło, że nepotyzm i kolesiostwo w tej dziedzinie się szerzy na całego. Pan Jurkowski zaprojektował osiedle na którym nikt nie chce mieszkać i tydzień po ogłoszeniu przez inwestora sprzedaży całości ze stratą jego koledzy z SWAARP-u dają panu architektowi nagrodę za najbardziej nieudaną inwestycję ostatnich lat. Wiadomo, że z takim dorobkiem pęd jego firmy by zwolnił ale nie ma już o co się martwić tylko dumnie się fotografować ze swoim zespołem na tle osiedla duchów. Jeśli ktoś powie, że była to wina tylko dewelopera to obowiązkiem architekta w dbałości o naszą wspólną przestrzeń poninien go odwieść od pomysłu np. lokowania domów w takiej odległości od siebie, że można podawać sobie cukier przez okna. Haniebna urbanistyka a zaciekawionych odsyłam na stronę osiedla podziwiać równie haniebną funkcje w mieszkaniach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX