Kościół we Wrocławiu, monumentalny i piękny

bec

Kościół Św. Stanisława Kostki we Wrocławiu wyróżnia się wśród polskiej architektury sakralnej zdominowanej przez kicz i pseudo-historyczne budowle. Jest jednym z ponad tysiąca budynków, które znalazły się na kartach najnowszego "Leksykonu Architektury Wrocławia"

Kościół św. Stanisława Kostki we Wrocławiu.
fot: Wikimedia Commons

Kościół p.w. Św. Stanisława Kostki na wrocławskim osiedlu Huby jest świątynią wyjątkową z kilku powodów. Jego budowa trwała wyjątkowo długo, a od rozpoczęcia prac do konsekracji minęły 22 lata. Autorem projektu jest jeden z najbardziej zasłużonych dla polskiej architektury powojennej projektant Stefan Muller. Wreszcie forma samego gmachu wyróżnia się w krajobrazie rodzimej architektury sakralnej zdominowanej przez kicz i pseudo-historyczne budowle.

Gdy na początku lat 80. polscy architekci dyskutowali o tym, jak powinna wyglądać współczesna architektura sakralna, Muller prezentował dość bezkompromisową postawę. Krytykował fałszywe jego zdaniem przeświadczenie, że „kościół to temat rzeźbiarski” posługując się złośliwymi, ale wyjątkowo trafnymi porównaniami. Stwierdził, że wyjątkowo łatwo jest wykonać makietę „rzeźbiarskiego” kościoła- wystarczy wziąć kartkę papieru, zmiąć, poprzycinać, położyć na stół i w najwyższej części umocować krzyżyk. Sam opowiadał się za nowoczesną interpretacją tradycyjnych wartości i wbudowanie treści symbolicznych i metaforycznych w architekturę nowopowstających kościołów.

Przytaczane fragmenty wypowiedzi Stefana Mullera pochodzą z roku 1982. Dwa lata później, w 1984 roku, rozpoczęła się realizacja wrocławskiego kościoła, który mimo iż ukończony został już w XXI wieku, jest w gruncie rzeczy obiektem z 1 połowy lat 80.

Kościół p.w. św. Stanisława Kostki na wrocławskim osiedlu Huby wzniesiony wg. projektu Stefana Mullera.

Jak w takiej sytuacji prezentuje się architektura wrocławskiej świątyni w kontekście wypowiedzi Mullera? Otóż mamy do czynienia z rzadko spotykaną konsekwencją i zgodnością teorii i praktyki. Masywna bryła kościoła św. Stanisława Kostki powtarza klasyczny układ bazyliki z wyraźnie wyodrębnioną nawą główną i nawami bocznymi. Nad wejściem, które flankują dwa masywne asymetryczne pylony, znajduje się ogromne okno, w którym w przyszłości umieszczony ma zostać witraż. Od strony północnej dobudowana została prosta, nieco przysadzista dzwonnica - campanilla. Ponad płaskimi dachami naw bocznych znajdują się zgeometryzowane odpowiedniki łuków przyporowych, które stanowią kolejne odniesienie do historii, podobnie jak prostokątne, wąskie okna. Skojarzenia z architekturą średniowieczną budzi także zastosowany w elewacji materiał- czerwona cegła o nierównej fakturze i zróżnicowanej barwie. Dodatkowo ułożona została ona w ten sposób, iż całe powierzchnie ścian zewnętrznych podzielone zostały na duże kwadratowe pola. Powstała w ten sposób siatka żłobień, która urozmaica monumentalne bryły.

Uzupełnienie prostej formy świątyni stanowi ascetyczne wnętrze z szarą kamienną posadzką i białymi ścianami poprzecinanymi profilowanymi lizenami. Ponad nimi znajduje się również otynkowany na biało żelbetowy strop kasetonowy.

Całość sprawia wrażenie architektury tworzonej niezwykle świadomie, podporządkowanej pewnym rygorom. Stefan Muller stworzył obiekt, który w oczywisty sposób nawiązuje do tradycji i historii, a jednocześnie nie popada w tak częsty pastisz. Łączy modernistyczną nowoczesność z dorobkiem przeszłości.

 

ZOBACZ TAKŻE:

O kościele i innych ciekawych budynkach Wrocławia czytaj w najnowszym "Leksykonie Architektury Wrocławia"

ARCHIQUIZ: Jaki to detal?

Dom na wodzie we Wrocławiu


Skomentuj:

Kościół we Wrocławiu, monumentalny i piękny