FRONT: kreatywni poznaniacy [wywiad]

Bryła poleca rozmowę Gazety Wyborczej z pracownią Front Architects, autorami kontrowersyjnego domu dla singla. Dom Studencki zaprojektowany przez poznańskich architektów znalazł się w książce pt. "101 najciekawszych polskich budynków dekady"

Michał Wybieralski (Gazeta Wyborcza): W waszym billboardzie da się zamieszkać?

Paweł Kobryński: - Oczywiście. Ten dom ma ponad 14 m kw., ludzie żyją na mniejszej przestrzeni. W USA wiele osób mieszka przez całe życie w przyczepie kempingowej, znane są dalekowschodnie hotele z kapsułami noclegowymi na 2 m kw., a wczoraj czytałem o wrocławskim pomyśle budowy akademika z mieszkankami do 14 m kw.

Jednak nie zaprojektowaliśmy go do mieszkania na stałe, raczej jako miejsce wypadu, samotnię, gdzie można uciec od miejskiego zgiełku. Mała powierzchnia też, co było tu istotne, motywuje do wychodzenia na zewnątrz, na powietrze.

Single Hauz to spontaniczny koncept, zainspirowany bezpośrednio przydrożnym billboardem, który próbuje zdiagnozować zmiany wyraźnie widoczne w społeczeństwie Zachodu. Przybywa tam singli, osób żyjących i mieszkających w pojedynkę. Ten projekt może kojarzyć się z domkiem na drzewie, symbolizując powrót do dzieciństwa. O nim przecież każdy z nas czasem skrycie marzy, szczególnie dzisiejsze pokolenie dręczone syndromem "dużych dzieci". Przez lata interesowało się nim wielu klientów, ale ostatecznie nikt nie zdecydował się na jego budowę.

Marcin Sakson: - Raz sami zniechęciliśmy klienta z powodu lokalizacji. Planował zbudować Single Hauz na działce pośród domów jednorodzinnych o różnej formie. Tam zdecydowanie nie pasował, potęgowałby już istniejący chaos przestrzenny.

Wojciech Krawczuk: - Ale w założeniach nasz dom mógłby stanąć wszędzie, tak jak w przypadkowych miejscach stają billboardy. Single Hauz można ustawić na górskim zboczu, w wodzie, na terenach zurbanizowanych. Mamy nawet taką wizualizację, na której stoi na parkingu na dachu Starego Browaru.

Wasz kolejny projekt konceptualny to Soc Hauz, rodzaj schroniska, domu przechodniego.

P.K.: - W założeniu ma integrować ludzi, rodzinę, przyjaciół, dlatego w środku nie ma żadnych ścian, odrębnym pomieszczeniem jest tylko toaleta. Soc Hauz to trochę koncept z gatunku science fiction - może w przyszłości ludzie będą musieli gonić z miejsca na miejsce za pracą lub pożywieniem i wtedy będą zatrzymywać się w takich domach? A może dzięki postępującej robotyzacji i automatyzacji w ogóle nie będziemy musieli pracować, będziemy chcieli tylko podróżować, przemieszczać się z miejsca na miejsce i będą nam potrzebne takie schroniska?

W.K.: - To też nasza przewrotna odpowiedź na zamknięte osiedla, w których odgradzamy się od świata i sąsiadów. Poszukujemy formuły dla miejsca spotkań. Znów staramy się odpowiedzieć na problemy, które dostrzegamy dookoła.

P.K.: - Dziś nawet rodziny w jednym domu nie spędzają czasu razem, dzieci mają swoje pokoje. Soc Hauz stwarza warunki, radykalnie i prowokacyjnie, do ponownej integracji tej rodziny. Sformalizowaliśmy w tym projekcie problem zamknięcia, z którym borykamy się w naszej kulturze.

W.K.: - Nasze pomysły weryfikuje internet, szczególnie Single Hauz spotkał się z dużym zainteresowaniem, sporo pisały o nim zagraniczne media. Ale to nie jest, jak sugerujesz, element marketingu, projektujemy te koncepty raczej dla siebie, w ten sposób odpowiadamy na pytania, które nas nurtują.

P.K: - Projektowanie konceptów to również element treningu w naszym zawodzie. Każdy architekt powinien ćwiczyć, analizować rzeczywistość, obserwować zmiany w społeczeństwie i kulturze, przetwarzać, a nawet starać się je przewidywać. Bez tego typu syntez nie ma mowy o, poza technologicznym, przeskoku kulturowym. Pamiętając o swoim miejscu w szeregu warto wspomnieć choćby o Étienne-Louisa Boullée z XVIII w., który swoimi szkicami wywarł wpływ na wiele pokoleń późniejszych architektów.

czytaj cały wywiad TUTAJ>>

 

 

ZOBACZ TAKŻE:


Dom dla Singla


Soc Hauz - dom dla podróżnika

 

101 najciekawszych polskich budynków

 


Więcej o:
Komentarze (7)
FRONT: kreatywni poznaniacy [wywiad]
Zaloguj się
  • Gość: St

    Oceniono 3 razy 3

    Projekt dla Arsenału jest bardzo fajny. Chętnie zamieniłbym to straszydło na to co Ci państwo proponują.
    Natomiast Dom dla singla w ogóle do mnie nie trafia. Nie rozumiem co w nim miałoby być atrakcyjne dla singla. I te wizki z jakiś mórz i pól. Jaki singiel chciałby się tak izolować? Poza tym wydaje mi się, że musiałoby się w nich nieprzyjemnie mieszkać (nawet gdyby postawić w centrum).
    Soc hauz nic specjalnego. Taki ot klocek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX