Warszawa zasługuje na Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Prezentujemy list Warszawskiego Oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich do pani Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, w sprawie ostatnich wydarzeń dotyczących zaniechania budowy Muzeum Sztuki Nowoczesnej na placu Defilad w Warszawie.

Ostatnie dni przyniosły sensacyjną wiadomość - władze Warszawy wypowiedziały umowę z Christianem Kerezem - projektantem Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Przypomnijmy fakty. W 2007r. Christian Kerez wygrał wielki, międzynarodowy konkurs na siedzibę niedawno powstałego Muzeum. Lokalizacja - niewątpliwie trafna - w samym centrum miasta; na placu Defilad.

17.06.2010 WARSZAWA , ARCHITEKT CHRISTIAN KEREZ , AUTOR PROJEKTU MUZEUM SZTUKI NOWOCZESNEJ . FOT. BARTOSZ BOBKOWSKI / AGENCJA GAZETASLOWA KLUCZOWE:PORTRET MUZEUM SZTUKI NOWOCZESNEJ

Szwajcarski architekt Christian Kerez spogląda na plac Defilad z tarasu widokowego Pałacu Kultury

Forma architektoniczna projektu - współczesna acz jak każdy wielki projekt - nie pozbawiona kontrowersji. Zdaniem wielu - projekt wybitny, jakiego realizacja byłaby wydarzeniem nie tylko dla Warszawy. Przez prasę, telewizję, przez fora internetowe przetoczyła się dyskusja - zarówno architektów, urbanistów, jak i szerokiego ogółu ludzi zainteresowanych nie tylko kształtem Muzeum ale i przekształceniem ostatniej wielkiej, niezagospodarowanej przestrzeni miejskiej, jaką stanowi „największy plac w Europie”.

OW SARP popierał i popiera wybór międzynarodowego Jury i nie stroniąc od dyskusji z Projektem i Projektantem cierpliwie czekał na efekty długiego (dziś prawie 5-letniego) czasu projektowania. Było dla nas zrozumiałe, że tak ważny obiekt, budynek mający wreszcie unieważnić stalinowski stempel PKiN musi powstawać długo, we współpracy gospodarzy miasta z Twórcą projektu. Nie dziwiły nas też dochodzące wiadomości o kolejnych zmianach projektu, o nowych kształtach programu funkcjonalno-użytkowego, o wprowadzeniu do Muzeum programu Teatru itp.

Także wokół Muzeum zmieniały się warunki zewnętrzne - przede wszystkim został uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

W bezpośrednim sąsiedztwie rozpoczęła się budowa II linii metra .

Nie dziwią nas odgłosy kontrowersji między inwestorem (władzami miasta) a projektantem. Przy tak wielkim zamierzeniu to całkowicie normalne. Nie wnikając w szczegóły powstałego sporu, nie licytując się na zaistniałe lub domniemane winy stron umowy nie możemy jednak zrozumieć dlaczego projekt zamiast na placu budowy ma zakończyć się w sądzie. Jak wiemy - sądy nierychliwe a sprawa z pewnością trudna - za parę lat dowiemy się, kto komu ma wypłacić kary umowne za zerwanie kontraktu. Ale to dotyczyć będzie przebrzmiałej sprawy - a my, warszawiacy zostaniemy bez Muzeum.

Pozostaniemy przy jego mniej lub bardziej przypadkowej i tymczasowej lokalizacji. Niezależnie od walorów pawilonu „Emilii” nie jest to budynek umożliwiający działalność Muzeum w dłuższej perspektywie czasu.

Obserwując znakomitą działalność MSN, a przede wszystkim jego dyrektor p. Joanny Mytkowskiej, której udało się stworzyć znakomity, dynamicznie działający zespół - trudno nam sobie wyobrazić, że ich owocna praca będzie coraz bardziej marginalizowana i zepchnięta na peryferie.

Zwracam się w imieniu środowiska architektów warszawskich do pani Prezydent a także do Autora projektu. Wróćmy do stołu negocjacji. Obydwie strony spory niech spróbują zapomnieć o różniących ich konflikcie na temat zakresu umowy; terminach, które przeszły; pieniądzach, które zostały wypłacone; należnych honorariach - można by tak długo wyliczać. Zanim władze miasta rozpiszą kolejny konkurs, będący kolejnym przesunięciem w czasie realizacji MSN, warto może zapomnieć o urazach i jeszcze raz porozmawiać o meritum.

Warszawa zasługuje na Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Jego powstanie to wspólne dzieło - zarówno projektanta jak i przede wszystkim chęci politycznej inwestora - a wybranych demokratycznie władz miasta.

Będziemy z niepokojem ale i cały czas z nadzieją śledzić dalsze losy tego miejsca, tego projektu, tego architekta.

ZOBACZ TAKŻE:

Niezrealizowane marzenia o Architekturze

Będzie nowy konkurs na Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Plebiscyt Architektoniczny Polityki

Więcej o:
Komentarze (7)
Warszawa zasługuje na Muzeum Sztuki Nowoczesnej
Zaloguj się
  • Gość: wert

    Oceniono 6 razy 4

    projekt trochę kojarzy się z tym co projektował w Brasilii Niemeyer prosty,ponadczasowy...szkoda że nie powstanie

  • gsb

    Oceniono 2 razy 2

    fajnie napisane, ale jak 5 lat się nie dogadali to ja bym brał Emilkę z pocałowaniem ręki.

  • 123jna

    Oceniono 3 razy 1

    Jestem przeciwko wybudowaniu projektu Keresa. Wydaje sie, ze istnieje silne lobby wsrod polskich architektow wspierajace neo- socrealizm w kraju. Szkoda, ze zabraklo tak swietnego Kurylowicza, nie ma juz architektow z wizja na swiatowym poziomie, podnoszacych nasz kraj z brzydoty. Ci, wspierajacy projekt geesowski Keresa tego nie zrobia.

  • Gość: pipi

    Oceniono 1 raz 1

    łądnie napisane niezależnie czy projekt był fajny czy nie
    był

  • Gość: gość

    Oceniono 2 razy 0

    Projekt Kereza jest - w tym akurat miejscu, pod tym akurat "pałacem" - beznadziejny. Pudło, pudło, pudło. Ma się do Pałacu Kultury jak pudło na buty do socrealnej szafy - nic nie "unieważnia", z niczym nie koresponduje, "dopudla" tylko "największy plac w Europie". Nie mówię o obszernych wnętrzach, które na wizualizacjach wyglądają wręcz imponująco, tylko o zewnętrznej bryle budynku.

    Jeśli faktyczną przyczyną zerwania umowy byłyby względy estetyczne - to chylę czoła przed Bufetową (choć boję się myśleć, co tak naprawdę Jej się podoba :). Myślę jednako, że nie to było powodem zerwania umowy z Kerezem a raczej planowany brak środków budżetowych, ew. niezgoda na tak atrakcyjną finansowo lokalizację działki pod muzeum, co nie wróży dobrze przyszłości MSN w tym miejscu. Czy zresztą koniecznie musi być w tym miejscu?

    Nie miałbym nic przeciwko przeniesieniu tego budynku w inne miejsce, bardziej otwarte? mniej "zapudlone"? mniej eksponowane?, niekoniecznie na jakiś wygwizdów pod Warszawą, ale gdzie kontekst architektoniczny nie byłby tak trudny i nieprzyjazny dla tego akurat projektu.

    Nb. obecna działalność MSN też nie jest takie cudo - dużo wystaw kompletnie chybionych, tyle że dobrze nagłośnionych. Wystawy typu "czarny kwadrat", metalowa kul(k)a przed PKiN, a nawet Komiksy - żal zady ściska. Kuratorzy chyba sami zaczynają wierzyć, że są tymi właściwymi artystami (podobnie jak DJ-e, że są wielkimi kompozytorami), że ważniejsza jest zgrabna i odkrywcza koncepcja wystawy od jej faktycznej artystycznej treści. Ale to już przypadłość dużej części muzeów w Warszawie - bicia piany bez sensownej zawartości, może to zresztą tylko efekt głodowych dotacji, i temat nie na ten portal :)

  • Gość: ddddd

    Oceniono 1 raz -1

    kerez się pobawił pare lat na koszt wawki, zgarnął pare mln i się ulotnił.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX