Bunkier Sztuki. Brutalne piękno Krakowa

Brutalistyczny Bunkier Sztuki, projektu Krystyny Różyskiej - Tołłoczko zalicza się do najbardziej intrygujących budowli okresu modernizmu w Polsce. Do lat 90. był jedynym przykładem nowoczesnej architektury w obrębie Starego Miasta w Krakowie

W 1950 roku powołano do życia Krakowski Oddział Centralnego Biura Wystaw Artystycznych (CBWA). Równolegle przystąpiono do planowania siedziby nowopowstałej placówki, jednak z różnych przyczyn jej długo wyczekiwane otwarcie nastąpiło dopiero po piętnastu latach(!). Uroczystemu otwarciu nowego budynku galerii towarzyszyły znaczne emocje mieszkańców Krakowa, czego dowodem są artykuły pojawiające się w ówczesne prasie.

Rozentuzjazmowani dziennikarze pisali, że oto „powstał pierwszy w mieście obiekt wybudowany specjalnie dla urządzania wystaw”. Emocje z pewnością podsycało długie wyczekiwanie - realizacja projektu autorstwa Krystyny Różyskiej - Tołłoczko trwała prawie 6 lat.

Krakowski Bunkier Sztuki - jedyna tak zdecydowanie modernistyczna realizacja w obrębie Starego Miasta aż do lat 90. XX wieku, która do dziś zaskakuje nowoczesnością.fot: M. Gardulski

Architektka w interesujący sposób wpisała nowoczesną bryłę w zabytkowy kontekst. Charakter najbliższego otoczenia w znacznym stopniu wyznaczał zlokalizowany przy Pl. Szczepańskim historyzujący Pałac Sztuki zaprojektowany przez Franciszka Mączeńskiego w początkach XX wieku. Ponadto w miejscu gdzie finalnie stanął pawilon CBWA znajdował się XVII-wieczny spichlerz. Różyska - Tołłoczko zdecydowała się na radykalne zerwanie z prezentowaną przez oba obiekty estetyką. Późno-modernistyczny obiekt działa masą brył i ich fakturą, jest więc diametralnie różny od operujących bogatym, rozdrobnionym detalem zabytków. Co więcej, wspomniany spichlerz został umiejętnie wkomponowany w nową kubaturę. O wyjątkowej sile oddziaływania Bunkra stanowią kontrasty przeszklonych płaszczyzn i surowego muru w którego chropowatym licu widoczne są dociśnięte deski szalunku. Jego rzeźbiarską, ekspresyjną powierzchnię zaprojektowali Antoni Hajdecki i Stefan Borzęcki. Główne wejście pomyślane zostało jako pomost biegnący wprost z traktu Plant i osłonięte zostało malowniczo wywiniętą żelbetową wstęgą. Pewnym dysonansem w spójnym i przemyślanym obrazie brutalistycznego pawilonu wydaje się być stalowo-szklany ogródek dla gości muzealnej kawiarni. Na szczęście jest to konstrukcja tymczasowa

Prasa z połowy lat 60. pisała, że „o ile z zewnątrz pawilon może się podać mniej lub więcej” o tyle wnętrze było powszechnie postrzegane jako nowoczesne i świetnie dostosowane do funkcji muzealnej. 1500m2 powierzchni ekspozycyjnej podzielono na mniejsze pomieszczenia, co zdaniem twórców uchronić miało zwiedzających przed monotonią dużej wystawy.

W 1994 roku popularny Bunkier zyskał status galerii miejskiej. Od tego czasu jego działalność nabrała silnie indywidualnego charakteru, co poniekąd wyrażać miała zmiana nazwy- oficjalnie mianowany został Bunkrem Sztuki.

Do dziś w jego żelbetowym murach podziwiać można wybitne realizacje współczesnych artystów i brać aktywny udział w życiu artystycznym Krakowa. A architektura? Nawet teraz Bunkier Sztuki potrafi zaskakiwać nowoczesną formą, tak inną od tego do czego przyzwyczaiło nas krakowskie Stare Miasto.

Archiwalne zdjęcia krakowskiego Bunkra Sztuki - jedynej tak nowoczesnej realizacji w obrębie Starego Miasta aż do lat 90. XX wieku.

ZOBACZ ARCHIWALNE ZDJĘCIA BUNKRA>>

Więcej o:
Komentarze (10)
Bunkier Sztuki. Brutalne piękno Krakowa
Zaloguj się
  • Gość: janik

    Oceniono 17 razy 11

    kawał porządnej architektury

  • zumtor

    Oceniono 16 razy 10

    Wzorcowy obiekt, wnętrza mają swój unikatowy nastrój - warto odwiedzić.

  • Gość: śmiacz

    Oceniono 9 razy 7

    i wszystko byloby pieknie gdyby jakies wiesniaki nie wystawily tej "szklarni" przed budynkiem

    a własciwie to "folii"

    sluchajcie wsiury j*bane
    pod foliOM to se mozecie pomidory sadzic u siebie na wsi
    z Krakowa wyp...lac z takim syfem

    milosnicy chlania w BWA pewnie sentymentem darza takie miejsce, tylko jeszcze brak zapachu gnojówki do swojskich klimatów, ale i tak jest niezle, wszystkie une co chodzom po plaMtach widzo, że siedzi panicz tera już miastowy w LOKALU

  • Gość: piotr

    Oceniono 6 razy 6

    Szkoda, że jest teraz cały zasłonięty przez jakiś wstrętny plastikowy barak....

  • gsb

    Oceniono 6 razy 6

    bardzo lubię i z zewnątrz i wewnątrz. na zdjęciach tego nie widać, ale budynek jest dość mały i dyskretny.

  • Gość: truw

    Oceniono 10 razy 4

    Budynek bez fajerwerków, ale za to genialnie wkomponowany w otoczenie.

  • Gość: pewex

    0

    a great building! unfortunately a lot of people don't know what great architecture from the 60s and 70s you can find in poland. here some examples www.ostarchitektur.com

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX