Konkurs Changing the Face rusza w Polsce

Changing the Face to międzynarodowy konkurs, w którym architekci przeprojektowują charakterystyczny budynek dla danej metropolii. W tym roku zagości w Warszawie, a informacje o konkursowym obiekcie jeszcze do niedawna trzymane były w ścisłej tajemnicy...

Pierwsza edycja Changing the Face w 2008 r. była rodzajem artystycznej prowokacji, tematem dla szalonych prac architektów było bowiem rzymskie Koloseum. Wszelka nowoczesna interwencja symbol Wiecznego Miasta, była z założenia nie do zrealizowania. W tej sytuacji projektanci mogli całkowicie puścić wodzę fantazji, zawieszając nad starożytnymi ruinami np. futurystyczne rampy, jak to uczynił Hans Focketyn, albo nawet zamykając cały budynek w ogromnej filiżance Cappuccino, na co pozwolił sobie w swym żartobliwym projekcie Paul Kath.

Paul Kath w swoim żartobliwym projekcie z 2008 r. proponował zamknąć Koloseum w ogromnej filiżance Cappuccino

Paul Kath w swoim żartobliwym projekcie z 2008 r. proponował zamknąć Koloseum w ogromnej filiżance Cappuccino

W 2009 r. konkurs zawitał do dwóch stolic Europy Środkowej: Pragi i Bukaresztu. W stolicy Czech architekci mieli zaprojektować nową fasadę Teatru Narodowego. Gmach ten, choć okazały, nie rości sobie prawa do zdominowania praskiej przestrzeni, dlatego też w konkursie został potraktowany przez architektów raczej w sposób wyważony. Zupełnie innej skali temat czekał na nich natomiast w Bukareszcie, gdzie mieli zreinterpretować monumentalny Pałac Parlamentu. Jest on największym pod względem zajmowanej powierzchni budynkiem w Europie i drugim co do wielkości na świecie. Pomnik megalomanii dawnych komunistycznych władz Rumunii nie dał się tak łatwo oswoić jak praski teatr i w prawie każdej odsłonie wyglądał jak socjalistyczna piramida przyozdobiona nowoczesnymi dekoracjami. Zwycięzca rumuńskiej edycji, Mircea Stroescu, próbował ukryć budynek, niczym małą zabawkę, w opływowym i lśniącym opakowaniu. Inny architekt, Andrei Stefanescu, potraktował problem jeszcze dosadniej i przykrył Pałac konstrukcją przypominającą zwykłą płachtę, jaką przykrywa się stary mebel porzucony na poddaszu.

Zwycięzca rumuńskiej edycji konkursu w 2009 r., Mircea Stroescu, próbował ukryć pomnik komunistycznej dyktatury w lśniącym, futurystycznym opakowaniu

Zwycięzca rumuńskiej edycji konkursu w 2009 r., Mircea Stroescu, próbował ukryć pomnik komunistycznej dyktatury w lśniącym, futurystycznym opakowaniu

Jeszcze ciekawiej wypadła edycja konkursu Changing the Face w Atenach. W 2010 r. architekci zmieniali twarz wielkiego, modernistycznego wieżowca Pireus Tower, proponując w przy tym wiele ciekawych rozwiązań technicznych. W zwycięskiej koncepcji, której twórcami byli Matthias Hollwich i Marc Kushner, specjalna fasada miała wykorzystywać naturalną siłę wiatru do obniżania temperatury we wnętrzach budynku. W nieco inny sposób chciał odciążyć tradycyjną klimatyzację Marco Acebris, który osłonił okna systemem rozkładanych parasoli, dostosowujących się automatycznie do natężenia promieni słonecznych. Jan Mazanec proponował ubrać budynek po prostu w greckie barwy narodowe, a duet Danira Safiullina i Iriny Prytkovej przykryć go za ścianami gigantycznego wodospadu.

Tematem konkursu Changing the Face w Moskwie w 2011 r. stało się modernistyczne kino Pushkinsky. I tu pojawił się szeroki wachlarz bardzo inspirujących pomysłów: od symbolicznego zasłonięcia jego fasady drugą, nowocześniejszą, jak w projekcie Filipe'a O. Dias'a, przez ukazanie dialogu między tradycyjnym modernizmem, a nowoczesną technologią w zwycięskiej pracy Juan'a Andres'a i Diaz'a Parry, aż po bezkompromisowe zastąpienie oryginalnego kształtu kina konstrukcją przypominającą statek kosmiczny, tak jak chcieliby zrobić Gijo Paul George i Hend Almatrouk.

Który budynek w Polsce będzie bohaterem Changing the Face w 2013 r.? My już wiemy!

Zajrzyj tutaj>>

Więcej o:
Komentarze (7)
Konkurs Changing the Face rusza w Polsce
Zaloguj się
  • Gość: Popo

    Oceniono 9 razy 7

    Oczywiście bohaterem polskiej edycji będzie nasz ukochany PKiN. Kto chce się założyć?

  • Gość: klawo

    Oceniono 1 raz 1

    Konkurs na wydumane wizualizacje? niektóre zabawne.

  • Gość: ggg

    Oceniono 1 raz 1

    Dlaczego piszecie Pushkinsky a nie Puszkina, puszkinowskie albo jakoś inaczej, ale po ludzku? To jakiś paranoiczny zwyczaj, pisać w Polsce rosyjskie nazwy fonetycznie po angielsku. Jeśli nie mamy polskich odpowiedników, to piszmy fonetycznie ale po polsku, skąd tu się przypałętał angielski? Najgorzej to wygląda na plakatach filharmonicznych, gdzie nawet Czajkowski zamienia się w Tchaykovsky'ego... Może warto ogłosić akcję "gadać po ludzku"?

    A w Wawie - oczywiście PKiN. Albo cała Wisła ::))

  • Gość: radek

    Oceniono 1 raz 1

    No i ZNOWU! to kretyńskie klikanie i przewijanie, żeby dotrzeć do czegokolwiek!

  • Gość: dres

    Oceniono 2 razy 0

    może rozyebyą PKiN wreszcie?

  • Gość: mistrz

    0

    a gdzie można znaleźć dokładniejsze info o konkursie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX