Zakopane bez pstrokatych reklam?

red, krakow.gazeta.pl

Walka z chaosem reklamowym trwa. Urzędnicy chcą uporządkować bałagan na Krupówkach

Turyści odwiedzający Zakopane już od wielu lat narzekają na panujący tam reklamowy bałagan. Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego obiecał mieszkańcom solidne sprzątanie miasta. Wtórował mu senator Janusz Sepioł, który jest członkiem grupy roboczej przygotowującej specjalną prezydencką ustawę, która ma raz na zawsze pomóc uporać się z pstrokatymi szyldami i ogłoszeniami. Oprócz Krupówek metamorfozę ma przejść Zakopianka, przy której wyrósł gęsty las małych i dużych bilbordów.

Powinien być zakaz ustawiania reklam przy drodze. Tak jak w Skandynawii, gdzie dzięki takiemu rozwiązaniu uwydatnione są walory krajobrazowe - postuluje Jan Karpiel-Bułecka, zakopiański architekt.

09.05.2012 ZAKOPANE , DROGA KRAJOWA 47 Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Prezydencka ustawa miałaby wejść w życie w 2014 r. Ma ona dać samorządom m. in. możliwość decydowania o zasadach rozmieszczania i wielkości nośników reklamowych. Gminy będą mogły wskazać miejsca, w których reklamy będą mogły być umieszczane. Ustawa zakłada również możliwość pobierania opłat za nośniki stawiane na terenie gminy.

Jeśli te rozwiązania wejdą w życie, to reklamy nie będą już przesłaniać Giewontu kierowcom jadącym zakopianką - przekonuje senator Sepioł.

Urzędnicy z tatrzańskiego starostwa podkreślają, że taka ustawa jest niezbędna do tego by uporać się z reklamowym bezprawiem. Jednak póki co sprawę w soje ręce wzięli sami mieszkańcy Zakopanego. Społecznicy skupieni w Fundacji Aktywnych Obywateli im. Józefa Dietla zorganizowali wraz z Małopolską Okręgową Izbą Architektów RP debatę, podczas której burmistrz Zakopanego podkreślał, że problem jest i należy z nim walczyć już teraz:

Zrobię wszystko, by uregulować chaos na Krupówkach. Na początek wyciągnę z zapisów prawnych wszystkie szczegóły dotyczące reklam i porozsyłam do przedsiębiorców - deklarował burmistrz miasta Janusz Majcher.

czytaj więcej: krakow.gazeta.pl

Skomentuj:

Zakopane bez pstrokatych reklam?