Muzeum Ognia w Żorach. Jak pochodnia [ZDJĘCIA]

red

Budynek początkowo miał być promocyjnym pawilonem. Jego funkcję zmieniono już w trakcie prac budowlanych

Muzeum Ognia w Żorach
Muzeum Ognia w Żorach
fot. materiały prasowe

Muzeum Ognia w Żorach otwarto na początku grudnia. Budynek został zaprojektowany przez Barbarę i Oskara Grąbczewskich z pracowni OVO Grąbczewscy Architekci.

O tym, że muzeum zostało poświęcone ogniowi może sugerować już sam wygląd budynku. Obiekt ma nietypowy kształt, a jego powyginane ściany pokryto miedzianymi płytami. Odbijające się w nich światło ma przywodzić na myśl płomienie. Skąd pomysł, aby to właśnie w Żorach powstało tak nietypowe muzeum?

Chodzi nie tylko o przemysł - kopalnie, huty, które mają związek z całym regionem. Ale też o historię miasta, które kilkakrotnie ucierpiało od pożarów. W 1702 roku doszczętnie spłonęło, a rocznica tego wydarzenia obchodzona jest w Żorach jako Święto Ogniowe. Sama nazwa miasta pochodzi od słowa "żar" - mówił katowickiej Gazecie Sławomir Mazar z firmy AdVenture Multimedialne Muzea, która zaprojektowała ekspozycję.

Samą ekspozycję zmieszczono na 500 m kw. powierzchni. Znaczna część eksponatów znalazła się w podziemiach. Zwiedzający mogą poznać historię ognia od czasu człowieka pierwotnego aż do współczesności. Na specjalnych planszach pokazano między innymi jak kiedyś krzesano ogień.

Zwiedzając muzeum można odnieść wrażenie, że niektóre z eksponatów pojawiły się tu przypadkowo. Przykładem jest ustawiony w jednej z sal maleńki domek. Dopiero zbliżając się do okien chatki można dostrzec, że w znajdują się w nich informacje o wielkich pożarach, jak na przykład ten, który w XIX wieku wybuchł w kopalni Kleofas.

Budynek kosztował 8 mln zł. Muzeum jest otwarte przez sześć dni w tygodniu od wtorku do niedzieli.

 

ZOBACZ TAKŻE:

SŁYNNY PROJEKT OVO GRĄBCZEWSCY ARCHITEKCI:

Skomentuj:

Muzeum Ognia w Żorach. Jak pochodnia [ZDJĘCIA]