Nowa sala koncertowa w Toruniu prawie gotowa. Jak wyszło pikado? [GALERIA]

Na toruńskich Jordankach kończą się prace przy budowie nowej sali koncertowej. Projekt był inspirowany architekturą gotyku. W wielu miejscach na elewacjach i wewnątrz pojawia się czerwona cegła. Jak oceniacie budynek na końcowym etapie prac?

Prace przy Centrum Kulturalno Kongresowym Jordanki dobiegają końca. Budowa ma zakończyć się pod koniec października. W grudniu planowany jest pierwszy dzień otwarty, kiedy to będzie można zobaczyć budynek od środka. My zaglądamy już teraz.

ZOBACZ ZDJĘCIA>>>

Charakterystyczną cechą nowego obiektu jest pikado, które ma nawiązywać do ceglanej, gotyckiej architektury Torunia. Pod tą nazwą kryje się technika polegająca na specjalnej metodzie łączenia betonu z kruszywami mineralnymi. Najpierw na jednym szalunku przykleja się połamane i chaotycznie ułożone kruszywo. Po przykryciu drugą stroną szalunku całość zalewa się betonem, który wypełnia wolne przestrzenie, a po związaniu całości skuwa się wierzchnią warstwę tak, by maksymalnie odsłonić kruszywo.

Ogromnie zależało mi, aby pokazać nowy sposób wykorzystania cegły stanowiącej nierozerwalną część Torunia. Dzięki temu chciałem na nowo i na miarę XXI wieku zinterpretować jego historię. Przyglądałem się więc miastu przez cały rok. Widziałem jak zmienia się w zależności od pory roku. Połowa praca architekta zawsze polega na uwzględnieniu czynnika lokalnego, czyli otoczenia. Druga połowa to jego własna wizja i kreatywność - mówi hiszpański projektant budynku Fernando Menis.

W Toruńskim budynku zastosowano dwa rodzaje pikado. We wnętrzu głównej sali i na zewnątrz jako kruszywo użyto cegły, we foyer tufu wulkanicznego importowanego z Teneryfy.

Więcej o inwestycji czytaj też na torun.gazeta.pl.

Więcej o:
Komentarze (33)
Nowa sala koncertowa w Toruniu prawie gotowa. Jak wyszło pikado? [GALERIA]
Zaloguj się
  • Gość: malgol

    Oceniono 21 razy 15

    Wszystkie moje fobie w jednym miejscu.
    To pikado wygląda jak popękany naskórek.
    Cała bryła jest owszem, dobrze umocowana w miejscowej architekturze. Gdyby tak wysadzić jakiś okoliczny bunkier-wybetonowany pięknie zewnątrz i ceglany w środku....Taka dekonstrukcja.
    Wnętrze budynku wygląda jak monstrualny przełyk (z chorym naskórkiem). Może chodzi o to, że muzyka ma nas pochłaniać. I przytłaczać.

  • Gość: stara jaskinia?

    Oceniono 25 razy 11

    Te wnętrza wyglądają po prostu źle. Jak w jaskini, serio :/

  • west_pomeranian

    Oceniono 18 razy 8

    Co to jest? Koszmarna jaskinia, świątynią muzyki? Jak można było wybrać taki projekt?

  • Gość: WTF

    Oceniono 25 razy 7

    kiedyś jak dziecko nabazgrało taki krzywy domek, gdzie nie było żadnej równoległej linii, proporcji i jakiegokolwiek normalnego dla normalnych ludzi ładu i składu, to klepało się takie dziecko po ramieniu i mówiło z ukrywaną żenadą, że bardzo nam się podoba. Teraz z taką ukrywaną żenadą mówimy to samo architektom którzy śmieją się z naszego gustu i projektują te powalone, pijane h...stwa ku naszej uciesze> Brawo

  • Gość: Gehry

    Oceniono 7 razy 5

    Juzus Maria!

  • Gość: PabloPicasso

    Oceniono 13 razy 5

    Jaskinia dosłownie:) W środku nawet może i ciekawa ale z zewnątrz bubel i poczwarka. Kolega po pijaku lepsze "cudo" by zaprojektował ale tak Nam wmawiacie że mamy się zachwycać sztuką nowoczesną itp itd tymczasem to chłam. To jest Opera? Teatr? Co to ma być? Wnętrze powinno Mnie jako odbiorcę muzyki zachwycać, uspokajać, wprowadzać w błogi nastrój jednak nie pozbawiony "wielkości i rangi" miejsca mającego kulturowo wzbogacać. Takie coś Mnie nie robi :)

  • Gość: tomaszek82

    Oceniono 23 razy 5

    Chyba muzeum ziemi. Nie kumam o co chodzi z tymi koncertowymi halami. W katowicach jak mauzoleum, w szczecinie jak jakis palacyk krolowej sniezki, w krakowie opera jak kloc z dworcem. Nigdzie zadnego odniesienia do muzyki. A tutaj to juz w ogole. Wydzial Geologii moze, albo muzeum matki ziemi, ale hala koncertowa?

  • erskin

    Oceniono 6 razy 4

    Ambitna koncepcja, niestety już chyba widać, że zakończona porażką. Efekt finalny to coś pomiędzy zbombardowaną Linią Zygfryda a scenografią filmu Flintstonowie.

    Z kolei kościół Rydzyka i Motoarena to formy kojarzące się z Jetsonami, więc może to wszystko układa się w jakąś bardzo specyficzną, estetyczną całość

  • Gość: DOM JASKINIOWCA

    Oceniono 5 razy 3

    DOM JASKINIOWCA. Po prostu. :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX