W hitlerowskiej fabryce powstaje największy biurowiec Wrocławia

W latach 1940 - 1942 na wrocławskim Psim Polu Niemcy wybudowali ogromną fabrykę broni firmy Rheinmetall-Borsig. Po wojnie budynek dalej pełnił funkcje przemysłowe. Od pewnego czasu w większej części stoi jednak opuszczony, a w jego wnętrzach ciągle znajduje się mnóstwo pamiątek z głębokiego PRL-u. Jednak niebawem budynek znów ma tętnić życiem, tym razem, w nowej biurowej odsłonie. Pod względem dostępnej powierzchni przewyższy nawet biurową część kompleksu Sky Tower i stanie się największym biurowcem we Wrocławiu oferującym około 30 tys. m kw. przestrzeni biurowej.

Od zewnątrz budynek wygląda naprawdę imponująco. Główny korpus budynku ma 250 metrów długości. Od niego odchodzi dodatkowo pięć bocznych skrzydeł. Ceglana elewacja skrywa za sobą solidną, żelbetową konstrukcję, dzięki której mogły powstać duże powierzchnie przeszkleń zapewniających doświetlenie wnętrza.

U swojego początku budynek ma ciemne karty historii. Powstał jako niemiecka fabryka broni i był wznoszony w dużej mierze przez więźniów obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Po wojnie dalej pełnił funkcję przemysłowe - produkowano tu między innymi części przemysłowe, silniki do łodzi, obrabiarki, a w końcowej fazie silniki lotnicze i elementy układów hydraulicznych. Ostatnie duże przedsiębiorstwo działające w budynku PZL Hydral dawno go jednak opuściło, a w środku działają nieliczne magazyny i nieduże przedsiębiorstwa. Większa jego część stoi jednak opuszczona, a w korytarzach możemy się natknąć na PRL-owskie relikty, plakaty, czy plany obrony cywilnej.

Nowy właściciel budynku początkowo planował stworzenie we wnętrzach loftów, jednak urzędnicy nie zgodzili się na funkcje mieszkaniowe w tym miejscu. Dlatego też, po remoncie budynek będzie pełnił funkcje biurowe. Wszystkie prace konsultowane są z konserwatorem zabytków.

Zostawiamy oryginalną wykładzinę, oryginalne barierki. Zachowamy też jedną z toalet z lat 40. Musimy kupować specjalne wielkie okna, dzięki którym przestrzenie są jednak świetnie oświetlone. Tylko nasze biura zaoferują tak niepowtarzalny klimat - mówi Adam Galewski przedstawiciel BFF Invesment.

W budynku działa już jeden moduł, reszta obiektu ma być wyremontowana w ciągu czterech, pięciu miesięcy. Najemcy dostaną do dyspozycji przestronne hale o wielkości aż do 3 tysięcy m kw. przeznaczone do dowolnej aranżacji. Wysokość pomieszczeń będzie wynosiła 4,5 metra.

Wyremontowane zostaną też znajdujące się obok budynki z lat czterdziestych, a w ich wnętrzach mają się znaleźć restauracje, żłobek i inkubator przedsiębiorcy. Wyburzony będzie tylko jeden budynek z PRL-u, w którego miejscu powstanie obiekt pasujący stylistycznie do obiektów z lat czterdziestych. Inwestor nie przewiduje natomiast dogęszczania zabudowy, która zazwyczaj ma miejsce w przypadku modernizacji innych historycznych kompleksów fabrycznych.

ZOBACZ ZDJĘCIA>>>

O inwestycji czytaj też na stronie wroclaw.gazeta.pl.

Więcej o:
Komentarze (5)
W hitlerowskiej fabryce powstaje największy biurowiec Wrocławia
Zaloguj się
  • Gość: jozue

    Oceniono 11 razy 11

    No pięknie, ważne żeby zadbać , żeby miało właściciela,a czy to hitlerowskie czy stalinowskie to znowu nieważne.Brawo Wrocek!

  • aelskadner

    Oceniono 6 razy 6

    Nie dość, że powierzchnio większy to do tego znacznie ładniejszy :-)

  • Gość: Wrocławianin

    Oceniono 1 raz 1

    To nie była własność hitlera ,ale nazistowskich niemiec. Także nazywajmy ten budynek po imieniu - NAZI-NIEMIECKIEJ

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX