Plac Defilad musi się zmienić

beton

Zbudowany na wielkim placu w oderwaniu od siatki ulic monumentalny Pałac Kultury i Nauki na dekady stał się symbolem zniewolenia. Pewnego dnia jednak komunizm upadł. Tak naprawdę nikt się tego nie spodziewał, a już na pewno przyszłych kłopotów Warszawy z jego przeszłymi symbolami. W przypływie rewolucyjnego zapału postanowiono zerwać z dominacją Pałacu. Zapał ten trwa do dziś bez widocznych skutków, a budowla samotnie króluje na placu zastawionym prowizorycznymi hangarami i budami.

Pałac Kultury i nauki Skoczył 55 lat
Pałac Kultury i Nauki
AG

 

Będzie trwał tak jak miłość do dziecka

Będzie trwał tak jak przyjaźń radziecka

Jan Brzechwa, 1952

 

Właśnie mija 16 lat odkąd władze Warszawy rozstrzygnęły konkurs na projekt zagospodarowania placu Defilad. Emocje podyktowały wybór - wygrał projekt opracowany przez Andrzeja Skopińskiego i Bartłomieja Białyszewa w 1992 roku. Ich koncepcja zakładała, że Pałac staje się centralną częścią projektu, zaakcentowaną poprzez umieszczenie go w środku kolistego bulwaru. Sam Pałac miał być zasłonięty przez parawan tudzież ścianę z wieżowców. Projekt ten wzbudził od początku kontrowersje, zwłaszcza w środowisku architektów i urbanistów, zdecydowano jednak o jego realizacji. Już w 2000 roku pierwsze koparki miały wjechać na Plac Defilad. W kadencji Lecha Kaczyńskiego postanowiono tę koncepcję odrzucić i zamiast tego zaproponować siatkę prostopadłych ulic zabudowanych kilkupiętrowymi budynkami. Już w 2005 roku pierwsze koparki miały wjechać na plac Defilad. Jedną z pierwszych decyzji ekipy Hanny Gronkiewicz-Waltz był powrót do dyskusji na temat koła (nomen omen) wokół Pałacu. Zapowiedziano, że już pod koniec 2010 roku pierwsze koparki mają wjechać na plac Defilad .

 

 

Wizja Placu Defilad Plan Andrzeja Skopińskiego i Bartłomieja Białyszewa

Fot. MACIEK SKAWINSKI/AGENCJA GAZETA Plan Andrzeja Skopińskiego i Bartłomieja Białyszewa

 

Tak naprawdę obie koncepcje dają efekt dokładnie przeciwny od zamierzonego. Akcentują i podkreślają wagę oraz dominującą pozycję Pałacu, lecz co gorsza odgradzają plac od miasta. Plac Defilad nie może być traktowany, jako kawałek innej planety, ponieważ jest to ścisłe Centrum Warszawy. Jego plan musi być w pełnej harmonii do otaczającego go śródmieścia. To muszą być kwartały zabudowy wtopionej w siatkę miejską, a nie absurdalny wieniec wieżowców, tak naprawdę istniejący gdzieś ponad miastem.


 

Koncepcja kolistego bulwaru posiada wiele wad. Przecięcie go przez siatkę prostopadłych ulic utworzy małe, niewymiarowe i trudne do zabudowy działki, co znacznie obniży ich wartość dla inwestorów. Może się okazać, że powstaną nieestetyczne luki w zabudowie, a miasto zostanie z mało przydatnym bałaganem. Tym bardziej, że koliste założenie urbanistyczne nie będzie dostrzegalne z poziomu ulicy, lecz wyłącznie na mapie. Warto dodać, że jest ono bardzo rzadko spotykane w centrach miast europejskich - przynajmniej tych które nie doświadczyły władzy totalitarnej.

 

Plac Defilad

Plan Michała Borowskiego

 

Plan Michała Borowskiego również budzi kontrowersje. Zaproponowana zabudowa w bezpośredniej bliskości Pałacu, a zwłaszcza przy Emilii Plater jest zdecydowanie za niska. Jego najbliższe otoczenie skazane jest na wieżowce, które już powstały lub są planowane po zachodniej stronie ul. Emilii Plater. Równie ważny jest też walor ekonomiczny. Ceny gruntu w najatrakcyjniejszym rejonie miasta z dopuszczoną wysoką zabudową mogą osiągać niebotyczne wartości. Prostopadła siatka ulic z planu Borowskiego wcale nie jest atutem - zrezygnowano z przedłużenia przedwojennych ulic na teren placu Defilad, odcinając go być może na zawsze od reszty miasta.

 

. Koncepcja planu przygotowana przez Biuro Naczelnego Architekta Miasta

Widok od strony Emilii Plater i Al. Jerozolimskich. Koncepcja planu przygotowana przez Biuro Naczelnego Architekta Miasta Michała Borowskiego i zaprezentowana w grudniu 2003 r. Fot. Albert Zawada / AG

 

Zaproponowane powyżej koncepcje nie są jednak jedynymi możliwymi rozwiązaniami problemu zagospodarowania okolic Pałacu. Okazuje się, że pomysły wypracowane wspólnie przez miłośników miasta zrzeszonych w Forum Rozwoju Warszawy okazują się równie dobre jeśli nie lepsze niż oficjalne koncepcje. Członkowie Forum marzący o uporządkowanej urbanistycznie stolicy chcieliby, aby Pałac Kultury i Nauki wraz z przyległym terenem lepiej wtopił się w tkankę miejską. Argumentują, że Pałac jest i będzie symbolem Warszawy, jednak wcale nie musi to oznaczać, że taki symbol ma dominować nad resztą miasta. Dążenie do budowy wieżowców w jego sąsiedztwie zminimalizuje tę dominację. Dlatego też wzdłuż Emilii Plater powinna powstać wysoka zabudowa w wysokości większej niż korpus Pałacu z jedną dominantą powyżej 230 m a także wysoka zabudowa na wysokości Pałacu wzdłuż przedłużonej Chmielnej.

 

Wizja Forum Rozwoju Warszawy

 Wizja Forum Rozwoju Warszawy

 

Zdecydowana większość zabudowy powinna tworzyć pierzeje (równe ciągi zabudowy) w wysokości nawiązującej do kamienic w al. Jerozolimskich i DTC przy Marszałkowskiej, co podkreśli wielkomiejskość obu głównych ulic Warszawy. Układ przestrzenny siatki ulic powinien być dostosowany do otaczającego Plac Śródmieścia. Ulice powinny być prostopadłe i kontynuować przebieg istniejących ulic, m.in. Poznańskiej, Zielnej, Widok, Chmielnej czy Pankiewicza. Stanowią one ciekawe, historyczne ciągi zabudowy. Przykładowo Poznańska prowadzi aż do Politechniki i Pola Mokotowskiego, a Zielna do Ogrodu Saskiego. Ich kontynuacja będzie robić wspaniałe wrażenie spójności miasta. Wystarczy pomyśleć jaką przyjemność sprawia miejscowym i turystom spacerowanie długimi ulicami handlowymi miast europejskich. Oby szansa, że w końcu coś sensownego powstanie na Placu Defilad nie została znowu zaprzepaszczona poprzez chocholi taniec wokół Pałacu.

 

Wizja Forum Rozwoju Warszawy

 Wizja Forum Rozwoju Warszawy

Wizja Forum Rozwoju Warszawy (przedstawione bryły pokazują jedynie wysokość zabudowy)

Wizja Forum Rozwoju Warszawy (przedstawione bryły pokazują jedynie wysokość zabudowy)

 

Zobacz także: Wielki klops z centrum Warszawy

 

Beton

 

 

Skomentuj:

Plac Defilad musi się zmienić