Szkielet znika z krajobrazu Bielska-Białej

Marcin Czyżewski

To już ostatnie chwile niedokończonego biurowca po Fabryce Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej. Na efektowne wyburzenie nie ma jednak co liczyć. Szkieletor zostanie rozebrany stopniowo - piętro po piętrze.

 

Charakterystyczny szkielet budynku stoi w bardzo uczęszczanym miejscu: tuż przy drodze wjazdowej do centrum Bielska-Białej, obok Centrum Handlowego "Sarni Stok". Uwijający się przy nim robotnicy wzbudzają duże zainteresowanie mieszkańców.

 

- Od lat pojawiały się plotki, że już mają go wyburzyć, ale nic się z nim nie działo. Teraz widać nadszedł jego kres. Jeszcze za komuny mówiło się, że będzie to największy i najnowocześniejszy gmach w mieście - wspomina bielszczanin Czesław Bieziak.

 

 

Szkielet Bielsko - Biała

Fot. Paweł Sowa / AG

 

Wysoki na 12 pięter biurowiec zaczął powstawać w latach 70. zeszłego wieku dla ówczesnej fabryki samochodów małolitrażowych. Miał pomieścić administrację, przychodnię zdrowia, bibliotekę i stołówkę. W latach 80. roboty jednak stanęły, a Włochom, którzy kupili fabrykę, obiekt nie był potrzebny.

 

Zwany przez bielszczan "szkieletorem" zdążył się już wpisać w krajobraz miasta. Bielszczanie nie byli jednak z niego dumni: narzekali, że jest fatalną wizytówką przy wjeździe do Bielska-Białej.

 

Trwające kilkanaście lat poszukiwania inwestora, który zagospodaruje budynek, nie przyniosły efektu. Szkielet przez pewien czas służył jedynie sąsiedniemu hipermarketowi jako gigantyczny słup ogłoszeniowy.

 

Czytaj dalej: Gazeta Wyborcza Bielsko - Biała

 

Marcin Czyżewski

Skomentuj:

Szkielet znika z krajobrazu Bielska-Białej