Bazylika z żelbetu

Budowa nietypowego kościoła zaczęła się na Ursynowie przy ul. Kokosowej na tzw. Ostańcu. Jego elewacja przednia i tylna wygląda identycznie - to wielkie przeszklone koło ze znakiem krzyża symbolizujące hostię.

 

 

- To będzie kościół fundamentalnie tradycyjny - jednonawowa bazylika z kaplicą zamknięta w formie dwóch sześcianów. Surowy. Z żelbetu. Tylko sztywna konstrukcja może powstać w tak wrażliwym miejscu, na skarpie - mówi architekt Rafał Szczepański. 

 

Wymiary głównej bryły to: 18 x 18 m, długość 36 m. Plus wieża wystająca nieco ponad dach. - Będzie niczym latarnia morska w morzu zieleni - zapowiada architekt. Świątynia zostanie zorientowana na osi wschód - zachód.

 

Choć architekt nazywa projekt tradycyjnym, wierni i proboszcz postrzegają go jako nowoczesny. O takim wyborze zdecydował komitet, w którego skład wchodził także plastyk. Wcześniej była ankieta i prezentacja siedmiu różnych projektów. Wierni zawsze preferują bardziej tradycyjną architekturę i kolorowe prezentacje. W podziemiach, zamiast kościoła dolnego powstanie teatr.

 

Nowa świątynia ma być gotowa w stanie surowym już w październiku. Konsekracja jest planowana na 2014 r., jednak by do tego czasu udało się też zrealizować wszystkie inne planowane inwestycje (min. kancelaria i plebania), potrzeba czegoś jeszcze oprócz zapału. - Na razie miliona złotych - szacuje ksiądz proboszcz.

 

 

Czytaj więcej

 

Dariusz Bartoszewicz

źródło: Gazeta Wyborcza Warszawa

 

 

 

Zobacz także:

 

Pierwszy pasywny kościół w Polsce

 

Kościół w dzielnicy biznesu

 

Kościół od ojca Rydzyka

 

 

Więcej o: