Szlak Architektury Modernistycznej

Iwona Sobczyk

Nie od dziś wiadomo, że Katowice to perła modernistycznej architektury. Nigdzie w Polsce, poza Gdynią, nie ma tylu tak ciekawych przykładów tego architektonicznego stylu. Mimo to Urząd marszałkowski nie jest zainteresowany projektem Szlaku Architektury Modernistycznej i ma wątpliwości, czy z moderny można zrobić prawdziwy produkt turystyczny.

 

 

 

Jest już gotowa lista kilkudziesięciu obiektów, które mogłyby go utworzyć, ale nie ma komu projektu zrealizować. Budzące zachwyt miłośników moderny obiekty są też w innych miastach regionu. W Będzinie stoi przepiękny, właśnie remontowany kubistyczny dworzec kolejowy zaprojektowany przez wybitnego warszawskiego architekta Edgara Norwertha, w Zabrzu nawet dzisiaj szokujący swoją formą kościół św. Józefa, w Bielsku-Białej Aleksandrowicach budynek lotniska projektu słynnego Karola Schayera, autora przedwojennego gmachu Muzeum Śląskiego w Katowicach.

 

 

Przygotowania listy obiektów, które mogłyby się znaleźć na szlaku, podjęło się Śląskie Centrum Dziedzictwa Kulturowego, współpracujące wcześniej przy organizowaniu Szlaku Zabytków Techniki. Jesienią przekazało ją wydziałowi promocji i współpracy międzynarodowej urzędu marszałkowskiego.

 

 

 Lotnisko w Bielsku-Białej

 

 

Tymczasem tworzenia i prowadzenia Szlaku Architektury Modernistycznej urząd nie ma w planach. - Te obiekty skoncentrowane są przede wszystkim w aglomeracji katowickiej, szlak nie miałby raczej zasięgu regionalnego. - sugeruje Stemplewski, który ma wątpliwości, czy z moderny można zrobić prawdziwy produkt turystyczny. - Część tych obiektów to własność prywatna. Cóż z tego, że włączymy do szlaku wspaniały wieżowiec, skoro nie będzie można wejść do środka? - dodaje.

 

 

Dr Ryszard Nakonieczny z Wydziału Architektury Politechniki Śląskiej zapewnia, że śląska moderna na atrakcję się nadaje. - Architekci z zagranicy, którym ją pokazuję, są zachwyceni. Nie mogą się nadziwić, że się tym nie chwalimy. Do tej pory utrudniały nam to różne zawieruchy historyczne, ale teraz w końcu jest na to czas. Szlak Architektury Modernistycznej mógłby zmienić obraz regionu - mówi dr Nakonieczny. Jest pewien, że dostrzegane przez urzędników trudności można pokonać. - To, że niektóre budynki można by było oglądać tylko z zewnątrz, to nie żadna tragedia. A zresztą przed wojną niektóre z prywatnych budynków można było zwiedzać. Na dachu katowickiego drapacza chmur była platforma widokowa - mówi. W najgorszym razie szlak można by poprowadzić między publicznymi budynkami modernistycznymi. Ich też nie brakuje.

 

 

 Katowice: budynek przy ul.Wojewódzkiej

 

 

Problemu nie widzi także architektTomasz Konior. Pracownię ma w modernistycznej willi projektu Tadeusza Michejdy przy Kilińskiego 46 w Katowicach. ŚCDK umieściło ją na swojej liście. - Wydaje mi się, że bycie właścicielem takiego budynku to nie tylko ogromna radość, ale i zobowiązanie. Przecież to w pewnym sensie dobro publiczne - mówi.

 

 

Pomysłem stworzenia swojego szlaku architektury modernistycznej zainteresowany jest katowicki magistrat. - Mamy już wstępną listę obiektów i rozmawialiśmy z ich właścicielami. Są zachwyceni - mówi Arkadiusz Godlewski, wiceprezydent Katowic. Jesienią urzędnicy zamierzają się postarać o unijne środki na realizację projektu.

 

 

Czytaj więcej 

 

 

Iwona Sobczyk

źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

 

 

 

MODERNA W OBIEKTYWIE >>

 

 

 

 

Zobacz także:

 

 

Nowy dworzec w Katowicach za miliard złotych

 

BRYLAnty polskiej moderny - Muzeum Śląskie 

 

Amerykański modernizm nie zaistniałby bez tych zdjęć 

 

Skomentuj:

Szlak Architektury Modernistycznej