Lofty w starym spichlerzu już gotowe

Jacek Madeja

Rewitalizacją spichlerza zajęli się architekci Przemo Łukasik i Łukasz Zagała z Medusa Group. Przestronne wnętrza, w których kiedyś przechowywano worki ze zbożem, zmieniły się w luksusowe mieszkania. To prawdziwa gratka dla miłośników loftów i industrialnego klimatu.

1 z 4lofty, polska, architektura
źródło: lofty.gliwice.pl
2 z 4lofty, polska, architektura
źródło: lofty.gliwice.pl
3 z 4Projekt wnętrz loftów projektu medusa group
źródło: lofty.gliwice.pl
4 z 4lofty, polska, architektura
źródło: lofty.gliwice.pl

 

 

Luksusowe lofty powstały w Gliwicach pomiędzy ulicami Zawiszy Czarnego, Kazimierza Wielkiego, Zygmunta Starego i Kościuszki, w miejscu, które przez lata było wyłączone z życia miasta. Nowi właściciele zabytkowych zabudowań (deweloperzy z Wektor Inwestycje) postanowili wpisać spichlerz do rejestru zabytków i zamienić go w apartamentowiec. Do współpracy zaprosili architektów z pracowniMedusa Group, którzy są prekursorami loftów w Polsce.

 

 

Spichlerz urzeka już z zewnątrz starannie odczyszczoną ceglaną elewacją. W środku zostały zachowane wszystkie oryginalne elementy: granitowe klatki schodowe i okna. - Twórcy loftów starali się zachować wszystko jak było. To ogromny plus rewitalizacji spichlerza - chwali inwestora Ewa Pokorska, miejski konserwator zabytków.

 

 

W spichlerzu powstało 30 mieszkań, o powierzchni od 80 do ponad 300 m kw. Pomieszczenia charakteryzują się otwartymi przestrzeniami, ograniczonymi jedynie drewnianymi słupami podtrzymującymi konstrukcję stropów.

 

 

 

Drewniane słupy i legary wypiaskowano. - Tam, gdzie drewno trzeba było wymienić, wykorzystaliśmy stare deski z rozbiórki. Nawet garaże, które stanęły obok, są zbudowane z cegieł o różnych odcieniach, tak żeby nawiązywały do niejednolitej elewacji spichlerza - dodaje Wójtowicz.

 

 

 

 

Jedynym odstępstwem od pierwotnej bryły budynku są dwie zewnętrzne klatki schodowe dobudowane od frontu. Zostały zrobione z... rdzewiejącej stali. - To specjalna odmiana, która rdzewieje równomiernie. Na początku, kiedy stal była błyszcząca i zaczynała dopiero rdzewieć, ludzie niepokoili się jak my ją odczyścimy. Teraz już widać piękny jednolity rudy kolor - mówi Jerzy Mercik, specjalista ds. sprzedaży w firmie Wektor Inwestycje.

 

 

Przy wschodniej ścianie budynku, przez wszystkie kondygnacje biegnie kręcony drewniany zsyp do zboża, który jest nietypową ozdobą wnętrza.

 

 

 

Czytaj więcej  

 

 

Jacek Madeja 

źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

 

 

 

Zobacz także:

 

 

Medusa pożerająca ruiny 

 

Loft po polsku

 

Metamorfoza szybu Krystyna

Skomentuj:

Lofty w starym spichlerzu już gotowe