Skomplikowany projekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej

W porównaniu z koncepcyjnymi szkicami sprzed kilku miesięcy temu projekt gmachu Muzeum Sztuki Nowoczesnej przy pl. Defilad znacznie się już wykrystalizował. Wciąż jest jednak daleki od ostatecznej formy. Według umowy podpisanej z ratuszem Christian Kerez ma na jej przedstawienie czas do 8 maja.

 

 

 

W najbliższy piątek do Warszawy przyjeżdża szwajcarski projektant Christian Kerez. Będzie to jedno z ostatnich spotkań z miejskimi urzędnikami przed przedstawieniem finalnego projektu budowlanego budynku z Muzeum Sztuki Nowoczesnej i nową siedzibą Teatru Rozmaitości. Architekt rozpatruje m.in. kilka wariantów głębokości podcieni budynku, co ma wpływ na wielkość powierzchni użytkowej. Po namyśle zdecydował się też na zmianę lokalizacji przypisanego do muzeum audytorium i zmniejszenie jego pojemności do 250 miejsc. Przesunięcie go pozwoli bardziej funkcjonalnie podzielić budynek na część muzealną i teatralną.

 

 

Gotowa jest już znaczna część projektu konstrukcji. Pracuje nad nim firma Piotra Pachowskiego i Piotra Kapeli, jedna z najbardziej renomowanych w Polsce. Ma na koncie skomplikowane projekty m.in. nadbudowy Domów Towarowych Centrum, przy której trzeba było liczyć każdy kilogram konstrukcji, czy najnowocześniejszej w Polsce łódzkiej hali sportowej Atlas Arena. Najbardziej widoczną korektą projektu Christiana Kereza, która stała się konieczna po obliczeniach specjalistów od konstrukcji jest wprowadzenie stelażu w kształcie litery Y. Ma podtrzymywać "wałki" dachu muzeum od strony ul. Marszałkowskiej.

 


- Konstrukcja muzeum będzie nawet bardziej skomplikowana niż Centrum Nauki Kopernik zawieszone nad tunelami Wisłostrady. Zaczynamy być specjalistami od budynków o trudnym posadowieniu - mówi Jan Leśniewski, wicedyrektor Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta, który nadzoruje prace nad projektem zespołu Christiana Kereza. Przypomina: - Muzeum będzie rozpięte nad tunelem metra.

 

Żeby go nie obciążać, po jego dwóch stronach zostaną wykonane betonowe ścianki szczelinowe zagłębione aż na 35 m, 12 m poniżej dna szlaku metra. Ścianki będą grube aż na 1,5 m (dziś nie wykonuje się szerszych niż 1,2 m). Potężna konstrukcja udźwignie ciężar Muzeum Sztuki Nowoczesnej i oprze się na stelażu z tzw. belek sprężanych położonych na ściankach szczelinowych. - Podobnych do tych, jakich używaliśmy przy Centrum Nauki Kopernik.

 

- Przez fundamenty i drugie podziemne piętro tego budynku ma też przechodzić łukowaty łącznik między pierwszą a drugą linią metra. A pierwszą podziemną kondygnację przetnie tunel dwupasmowej ulicy - zwraca uwagę Jan Leśniewski.

 

Ta ulica jest zapisana w projekcie nowego planu zagospodarowania pl. Defilad. Będzie równoległa do Marszałkowskiej. Połączy planowaną nową aleję wytyczoną wzdłuż parku Świętokrzyskiego z ogromnym podziemnym parkingiem, który ma powstać pod kwadratowym placem miejskim. To przy nim stanie gmach mieszczący muzeum i teatr. Podziemną ulicą będą mogły do nich wjechać tiry z dostawami.

 

 

Nie 270 mln, ale nawet dwukrotnie więcej potrzeba na budowę Muzeum. Dodatkowo, jak mówi dyrektor Barański, skomplikowana konstrukcja oznacza, że budynek będzie powstawał co najmniej 2,5 roku.

 

czytaj więcej

 

Michał Wojtczuk

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

 

 

Zobacz także:


Muzealna Warszawa

 

Co wokół Muzeum Sztuki Nowoczesnej?

 

Ostateczny projekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej


Więcej o: