Nowoczesne domki wiejskie pod Warszawą

To brzmi jak oksymoron - nowoczesne domki wiejskie. Niemniej jednak tę wydawałoby się sprzeczność udało się przeskoczyć architektom z warszawskiego Studia Projektowego Utopia w przebudowie dwóch starych domów letniskowych. Na ich bazie wyczarowali współczesną interpretację mazowieckiej chaty

 

 

W Zakroczymiu, miejscowości położonej około 50 kilometrów od stolicy, stały do niedawna dwa zwykłe domki letniskowe. Nie miały w sobie wiele z charakteru mazowieckiej wsi. Ich poprzedni właściciele chcieli je za wszelką cenę unowocześnić - stąd ich ściany pokryto obrzydliwym plastikowym sidingiem.

 

Oba domy przed przebudową

 

Architekci ze Studia Projektowego Utopia kupili jeden z domków, obok nich ich znajomi. Rozpoczęli na ich bazie, bez zbytniego ingerowania w istniejące konstrukcje budowę nowoczesnych willi podmiejskich, które wpisywałyby się w charakter nadwiślańskiej skarpy.

 

- Inspiracją architektoniczną były dla nas dobrze zachowane domy rybackie z charakterystycznym deskowaniem elewacji oraz  szaro-niebieską  kolorystyką. Chcieliśmy też by oba domy zyskały maksymalne otwarcie na otaczającą przyrodę. Stąd zastosowanie w obu przebudowach ażurowych konstrukcji, wielu przeszkleń - tłumaczy ideę projektów Grzegorz Waligóra ze Studia Projektowego Utopia.

 

 

Dom nad Wisłą


Dom przyjaciół projektantów - nazwany przez nich Domem nad Wisłą zyskał nowy front. Wcześniej miał przyciężkawą werandę, na którą wychodziły małe okna i jedne drzwi. Z wnętrza domu raczej trudno było podziwiać otaczającą przyrodę. Architekci zastąpili werandę szklaną kostką, okna sięgają w niej od podłogi aż po strop. Zawieszoną kubaturę wspierają smukłe słupki. Teraz siedząc przy stole jadalnym ma się stały kontakt z zielonym otoczeniem. Pomyślano nawet o wyposażeniu - meble w jadalni są również maksymalnie transparentne tak, by nic nie zakłócało widoku  na pobliski dziki brzeg Wisły.

 

 

Projektanci starali się nie przekraczać budżetu - stąd zachowana konstrukcja domu, nie ruszano nawet sidingu, który niezależnie od swojej estetyki, był jednak w  dobrym stanie. Zamiast narażać inwestorów na kosztowne zrywanie pokrycia, postawiono na tańsze rozwiązanie. Budynek zyskał dodatkowe, ażurowe elewacje, które przykryły sidingowy horror.

 

 

Nowe opakowanie domku stanowią drewniane listwy o różnej szerokości, z daleka przypominają ścianę lasu albo gęste sitowie. Ten "parawan" wystaje znacznie ponad dach, tworząc attyki, które skrywają zwykły dwuspadowy dach kryty papą. Przez to bryła zyskała prostopadłościenny bardziej nowoczesny kształt.

 

 

Do domu prowadzą szerokie schody, które mają sprzyjać wysiadywaniu tutaj z kawą. Ich balustrady tworzy gęsta siatka żyłek, mogą nasuwać skojarzenia z pajęcza nicią, które często pokrywają stare chaty, przypominają też naciągnięte sieci rybackie.

 

Dom letni


Dom własny projektantów rozwiązano w podobny sposób. Znów punktem wyjścia była istniejąca konstrukcja, a największe zmiany przeprowadzono od frontu skierowanego w stronę Wisły. Tutaj jednak pojawiła się drewniana weranda z ażurową konstrukcją dachu, która daje swobodną możliwość  aranżacji, bo rozwieszone są na niej mobilne elementy. Przymocowane są do niej płócienne żagle chroniące przed wiatrem, worek bokserski do ćwiczeń, bambusowe maty dające półcień oraz wiszący fotel-jajo.

 

 

W tym domu plastikowy siding przykryły elewacje z pełnego deskowania, ale również o różnych przekrojach. Cześć elementów - dach, komin oraz fragmenty ścian z kolei oblicowano dla kontrastu blachą cynkową.

 

 

 

 

W środku domu można poczuć się jak w lesie - nie tylko poprzez otwarcia widokowe, które dają rozległe przeszklenia - ale poprzez pokrycie wszystkich ścian tapetą z wzorem brzozowych konarów.

 

Zastosowanie w obu domach naturalnych materiałów, drewna, bambusów oraz szeregu motywów kojarzących się z okolicą, jak choćby wspomniane siatki w balustradach - wpisują domy w krajobraz mazowieckiej wsi. Niemniej jednak wszystkie te elementy dają w rezultacie nowoczesne obiekty, które raczej nie można oskarżyć o pastisz chaty. To domy z wiejską duszą i miejskim szykiem!

 

Studio Projektowe Utopia zostało założone w 1997 toku przez Małgorzatę Krzanowską i Grzegorza Waligórę, absolwentów Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej oraz Plymouth University w Wielkiej Brytanii. Mieszkają i pracują na warszawskim Powiślu. Studio specjalizuje się w projektach wnętrz sklepów, restauracji, biur oraz mieszkań.

 

Zobacz więcej na www.utopiastudio.pl

 

wolf

 

 

Zobacz też:

 


Chata sudecka wiecznie żywa

 


Dom dla ojca i syna



Domy z bali



Więcej o: