Kolorowo jak w Bielsku-Białej

luidi

Bielskie Osiedle Karpackie do niedawna nie wyróżniało się spośród wielu innych w całej Polsce. Dominowała szarość i monotonia. Tzw. "termomodernizacja" stała się okazją do wybicia ponad przeciętność i nadania zabudowie intensywnych kolorów. Pytanie tylko, czy jego mieszkańców nie rozbolą od nich oczy...

24.11.2010 , BIELSKO - BIALA , KOLOROWE BLOKI MIESZKALNE PRZY ULICY ZARUSKIEGO NA OSIEDLU KARPACKIM . FOT. TOMASZ FRITZ / AGENCJA GAZETA
24.11.2010 , BIELSKO - BIALA . KOLOROWE BLOKI MIESZKALNE PRZY ULICY ZARUSKIEGO NA OSIEDLU KARPACKIM . FOT. TOMASZ FRITZ / AGENCJA GAZETA
Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta

 

 

Każdy blok zyskał nowych barw. Pojawił się chabrowy, fioletowy, żółty, pomarańczowy, seledynowy. Co ciekawe, wśród mieszkańców zdania są podzielone. Jedni uważają, że mocne, wyraziste barwy nadały budynkom zdecydowanego charakteru. Narzekają, że dotychczas panowała szarość i nuda, a na monotonną architekturę jedynym remedium są właśnie "wesołe" barwy.

 

Na Facebooku zdjęcia wzbudziły odmienne opinie. Agresywne barwy wywołały żarty i politowanie. Wielu śmieje się, że od teraz mieszkańcy muszą korzystać z okularów przeciwsłonecznych, by ochronić wzrok przed porażeniem.

 

Zastępca prezesa Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej broni projektu, twierdząc, ze został wybrany jeszcze przez poprzednie władze, a dominujące barwy czynią osiedle lepiej rozpoznawalnym - zarówno w świadomości mieszkańców jak i panoramie Bielska - Białej.

 

Czytelnikom Bryły pozostawiamy ocenę. Czy nowe barwy są lepsze od szarej monotonii? Czy to dobra metoda na "uatrakcyjnienie" blokowisk?

 

 

Zobacz także:

 

Kolorowy i oszczędny blok z Katowic

 

Tetris powraca

 

Warszawskie blokowisko oczami Austriaczki

 


Skomentuj:

Kolorowo jak w Bielsku-Białej