Specjaliści od kładek

red

Dwie pieszo-rowerowe kładki krakowskiego biura Lewicki Łatak nabierają międzynarodowego rozgłosu. Za przeprawę w Mariborze architekci odebrali właśnie Nagrodę im. Macieja Nowickiego. Projekt z Krakowa zdobi zaś okładkę kalendarza prestiżowego szwajcarskiego wydawnictwa Braun.

 

Założeniem konkursu o Nagrodę im. Macieja Nowickiego jest promocja dokonań polskich architektów na świecie. Choć zorganizowany został już po raz piąty, zawsze dotyczy innych dziedzin. Tym razem odbył się pod hasłem "Architektura inżynierii". Uznanie jurorów (Rainer Mahlamaki - Finlandia, Jerzy Gurawski - Poznań, Romuald Loegler - Kraków) zdobył projekt pieszo-rowerowej kładki w Mariborze łączącej dzielnice Lent i Tabor. Z początkiem lutego Architekci z Biura Projektów Lewicki Łatak odebrali za nią nagrodę.

 

W opinii jury innowacyjne założenia inżynieryjne mariborskiej kładki przełożyło się na jej formę. Stalowa przeprawa obłożona drewnem nie konkuruje z sylwetą miasta. Sami architekci tłumaczą, że jej kształt jest naturalną kontynuacją ulic i ścieżek starej części Mariboru. - Przy nadbrzeżach kładka łączy się z bulwarami, szeroko po stronie Lent przed Domem Starego Wina, zaś wężej po stronie dzielnicy Tabor, gdzie trafia na niewielki plac - wyjaśnia Piotr Lewicki. - Taki układ powinien zagwarantować zachowanie charakteru przeprawy, również po planowanej przebudowie bulwarów Dravy - dodaje architekt.

 

 

Architekci mają też inne powody do dumy. Ich druga krakowska kładka trafiła na okładkę (jest także na wewnętrznej rozkładówce) kalendarza prestiżowego szwajcarskiego wydawnictwa Braun, zajmującego się architekturą i designem. W kalendarzu zaprezentowano 12 najciekawszych architektonicznie projektów z całego świata, których budowę wstrzymał ogólnoświatowy kryzys.

 

Kazimierz Łatak, architekt i konstruktor, wierzy, że przechowywany w magistrackiej zamrażarce projekt doczeka się w końcu realizacji. - Trzeba się spieszyć. Bliźniaczo podobne rozwiązania sinusoidalnej kładki próbują już zrealizować zagraniczni architekci. Jeżeli zdążą przed nami, stracimy efekt świeżości - obawia się architekt.

 

 

Rozpięta na stalowym ruszcie konstrukcja połączyć miała Kazimierz z Ludwinowem już w 2010 roku. Projekt sinusoidalnej kładki to jeden z najoryginalniejszych tego typu obiektów w kraju. Niestety, kryzys przyniósł decyzję o przełożeniu jej realizacji na lepsze czasy. Projekt posiada kompletną dokumentację oraz prawomocne pozwolenie na budowę z terminem do końca roku. Jeśli tylko pojawią się środki, od razu można by rozpocząć budowę

 

 

źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

 


Zobacz także:

 

Dwa projekty Lewicki Łatak zawieszone przez prezydenta


Przewodnik architektoniczny TOP 10 Kraków


MOCAK w Krakowie, nowe miejsce na sztukę


Skomentuj:

Specjaliści od kładek