Muzeum Walki i Męczeństwa w Palmirach

Mieszczące się w parterowym pawilonie Muzeum Walki i Męczeństwa to pierwszy obiekt muzealny w Warszawie i okolicach wzniesiony od podstaw po II wojnie światowej. Architekci z pracowni WXCA obłożyli go skorodowaną blachą,w której wykonali otwory przypominające ślady po pociskach - to symboliczne nawiązanie do rozstrzelanych ofiar.

Palmirski cmentarzu znajduje się w Puszczy Kampinowskiej. Pochowano na nim 2 tys. 115 ofiar hitlerowskich egzekucji, które odbywały się między 1939 a 1943 rokiem w podwarszawskich lasach. Muzeum, które stanęło nieopodal poświęcono ich pamięci.

Architekci stworzyli niski, parterowy budynek o płaskim dachu i ścianach z surowego betonu, z dużymi przeszkleniami od strony cmentarza - widok na groby to część ekspozycji. - Mając wzgląd na puszczę, Kampinoski Park Narodowy i cmentarz zaprojektowany przez wybitnego architekta Romualda Gutta, chcieliśmy jak najmniej naruszyć tę przestrzeń i jak najbardziej wtopić budynek w krajobraz. Stworzyliśmy minimalistyczną, modernistyczną formę - tło dla wystawy - mówi Szczepan Wroński, architekt z WXCA.

Surowa architektura stanowi więc tło dla ekspozycji projektu Marka i Macieja Mikulskich, która prezentuje min. historię Puszczy Kampinoskiej od powstania styczniowego do Powstania Warszawskiego. Zwiedzający zobaczą tu m.in.: konar z dębu, na którym Rosjanie wieszali powstańców 1863 r., wydobyte z ziemi hełm, lornetkę i karabin żołnierzy polskich z 1939 r., a także zdjęcia terroryzowanej przez Niemców Warszawy.

Na betonowej ścianie wyświetlany jest fragment filmu "Polskie drogi" ze sceną egzekucji. Wzdłuż trasy zwiedzania umieszczono zdjęcia i biogramy osób pochowanych na cmentarzu w Palmirach. W 30 małych gablotkach umieszczono pamiątki po rozstrzelanych: dokumenty, drobne przedmioty i strzępy ubrań.

Wokół budynku posadzono sosny symbolizujące miejsca rozstrzeliwań warszawiaków: Palmiry, Laski, Wólkę Węglową, Szwedzkie Góry i Wydmy Łuże. - Drzewa były jedynymi świadkami tamtej tragedii - tłumaczy ideę tego rozwiązania Szczepan Wroński.

Projekt młodych architektów wygrał w 2009 roku w otwartym przetargu zorganizowanym przez Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta. Startowało w nim ponad 20 firm z całego kraju. Warszawska pracownia zaproponowała wówczas najlepszą ofertę i zadeklarowała, że zaprojektuje muzeum za nieco ponad 96 tys. zł. Budowa, którą zakończono w tym roku sfinansował warszawski ratusz. Koszt całej inwestycji wyniósł 9,2 mln zł.

Zobacz także:

Muzeum Wojska Polskiego od WXCA

Tak będzie wyglądało Muzeum w Palmirach

Znamy najlepszy budynek Europy!

Oceń budynek w skali od 1 do 5:
Więcej o:
Komentarze (19)
Muzeum Walki i Męczeństwa w Palmirach
Zaloguj się
  • bezplodna_matka_psa

    0

    ta puszcza mimo wszystko nie nazywa KampinoWska

  • Gość: kndz

    0

    Jak pomyślę że to jest projekt z przetargu 100% cena, to WXCA dało radę. Ceną mógł wygrać "ziutek" z nikąd i by był domek z czterospadowym dachem i nijako-tynkową elewacją.
    Dobrze jest! Widziałem na żywo i fajne smaczki są:)

  • Gość: koti

    0

    odzywaja sie ZNAWCY, wxca! powodzenia z muzeum

  • sq007

    0

    autorom komentarzy brakuje jak widzę doświadczenia tak konkursowego, jak projektowego i jakiejś minimalnej znajomości materiałów-idźcie do pracy się uczyć-każdy może być krytykiem nie każdy architektem.

  • Gość: krk

    0

    to raczej jak pawilon handlowy wygląda niz jak muzeum

  • Gość: krk

    0

    hahah widocznie mają lepszych grafikow niz architektów

  • Gość: bolek

    0

    czytając wasze komentarze, to aż strach pomyśleć jak wyjdzie muzeum wojska polskiego zaprojektowane przez tą samą pracownię. wizualizacje piękne = tragiczny efekt :/

  • Gość: lolek

    0

    To jest też problem wielu konkursów - wygrywają wizki, które nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością (gigantyczne przeszklenia bez podziałów; hektary betonu czy innego monolitycznego materiału bez dylatacji; nieistniejące okładziny itp). Wygrywa obrazek, który ładnie wygląda np. w gazecie z wynikami konkursu. Albo projekt, którego makieta jest efekciarska (rozczłonkowana) i dobrze wygląda tylko z lotu ptaka (a raczej osoby oglądającej makietę 'z góry'). Nikomu się nie chce wniknąć - jak będzie wyglądał gotowy budynek. Powyższy przykład to kolejne muzeum w Polsce, którego realizacja rażąco odbiega od zwycięskiego konkursu. Licentia poetica posunięta do granic możliwości. Projekt konkursowy wyglądał na interesujący, a realizację trudno zaliczyć do przyzwoitych. Swoją drogą, zdjęcia GW też nie dodają budynkowi uroku.

  • Gość: młody

    0

    to jest to czego boje sie jako młody projektant.
    nie wiem co wpłynelo na projekt. cena, krotki termin, brak doswiadczenia?
    mysle ze wszystko po trochu :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX