Dom dla ojca i syna

buma

Dwóch mężczyzn, różne pokolenia i wymagania. Na szczycie góry w Pirenejach powstał dom łączący tradycję i nowoczesność oraz dwa różne style pod jednym dachem. Architekci z Cadaval & de Sola - Morale zdecydowali się nie rezygnować z tradycji, a jedynie ją zmodyfikować.

Cadaval & Sola-Morales
Rezydencja Guinovart Florensa; projekt: Cadaval & Sola-Morales
źródło: www.ca-so.com

 

 

Na początku był tradycyjny, górski dom, który z czasem przestał wystarczać. By zachować jego charakterystyczną dla górskiej okolicy stylistykę, klienci hiszpańskiego biura Cadaval & de Sola - Morale, zdecydowali się nie rezygnować z tradycji, a jedynie ją zmodyfikować.

 

Nadziemie, które jest pozostałością po dawnym budynku, wykonane jest z kamienia. Jest to tradycyjna technika w tym regionie, która miała chronić przed klimatem oraz trzęsieniem ziemi. Architekci pozwolili sobie na kilka interwencji w tej części budynku. Zastosowali duże przeszklenie, dzięki któremu można delektować się widokiem na dolinę i które prowadzi także na zewnętrzny taras. Z drugiej strony nadziemie ukryte jest w górskim zboczu, co zapewnia naturalną izolację dla domu.

 

 

 

 

Nowoczesna, nadbudowana część, wydaje się być naturalną kontynuacją tradycyjnej zabudowy. Dwie tak różne przestrzenie koegzystują pod jednym dachem jako spójny organizm. Projektując nową część domu architekci musieli zmierzyć się z okoliczną zabudową, której harmonii nie chcieli burzyć. Dobudowana kondygnacja to swobodna interpretacja tradycyjnych górskich budowli. Architekci zamiast dobudowywać spadzisty dach w jego miejscu umieścili nową część kształtem nawiązującą do lokalnej zabudowy.

 

 

Nowa część jest rzeźbiarska. Nieregularna geometria oraz liczne załamania, dają całości bardzo nowoczesny wyraz, który uzyskano prostymi środkami. Fasada dobudowanej kondygnacji jest czarna i surowa, niemal bez żadnych detali. Taki zabieg podkreśla jej prosty, a jednocześnie wyrafinowany kształt oraz nie kłóci się ze starszą częścią domu.

 

 

 

 

Wnętrza budynku są bardzo jasne. Dominująca biel oraz liczne przeszklenia sprawiają, że do środka wpada dużo naturalnego światła. We wnętrzach zastosowano nieliczne czarne akcenty (ramy okienne) nawiązujące do fasady budynku. Monotonię bieli przełamują też drewniane podłogi oraz żółte meble w salonie. Całość utrzymana jest w dosyć powściągliwej estetyce - nic dziwnego, kto wpatrywałby się w meble i ściany z takim widokiem za oknem

 

 

buma

 


Zobacz także:



Dom ukryty w alpejskim zboczu



Willa zawieszona nad przepaścią



Casa 205 - dom na krawędzi

 

Skomentuj:

Dom dla ojca i syna