Soc Hauz - dom bez właściciela

Architekci z poznańskiego biura Front Architects* lubią zabawę konceptem. W najnowszym projekcie - Soc Hauz - zastanawiają się, jak mógłby wyglądać dom dla współczesnego nomady.

 

 

W poprzednim projekcie, Single Hauz, młodzi poznańscy architekci, przedstawili pomysł na dom dla singla. Mały, kompaktowy dom, którego konstrukcja nawiązuje do billboardu, miał być odpowiedzią na oczekiwania człowieka Zachodu - nowoczesnego singla, żyjącego w pojedynkę. Soc Hauz to kolejny projekt, który zmaga się z tematem współczesnego społeczeństwa.

 

 

 

Żyjemy w czasach, w których podróżowanie i ciągłe przemieszczanie stało się niemal stylem życia. Podróżowanie jest coraz tańsze, łatwiejsze i prostsze. Nie mamy też problemu, by pracować w drodze i jesteśmy mniej przywiązani do miejsca zamieszkania, niż poprzednie pokolenia. Idealnym rozwiązaniem wydaje się więc dom, w którym można pomieszkiwać podczas podróży. Pomysł narodził się, kiedy grupa znajomych, poprosiła poznańskich architektów o zaprojektowanie domku w górach, który mogliby wspólnie użytkować. Przestrzeń, która służyłaby wielu osobom, niekoniecznie spokrewnionym (bo tradycyjny dom do tego się ogranicza), stała się punktem wyjściowym do dalszych rozważań.

 

 

 

Architekci inspirowali się skandynawską hytte - chatą dla turystów, podróżujących po bezdrożach. Każdy podróżujący może tam zostać ile chce, pod warunkiem, że zostawi po sobie porządek. Soc Hauz miałby również służyć jako współczesne ?schronisko?. Mini schronisko stanowi więc obiekt dla podróżników, migrantów, współczesnych nomadów, w którym można spędzić zarówno jedną noc, jak i trzy miesiące. Powierzchnia mieszkalna dla 4-6 osób jest doprowadzona do niezbędnego minimum: strefy codziennej, strefy pracy i strefy sypialnej, przy czym wszystkie łączą się ze sobą, ponieważ, poza łazienką, z zasady zrezygnowano z wszelkich ścian działowych. Otwarte przestrzenie mają sprzyjać integracji, co trochę godzi w model współczesnego nomady - indywidualisty.

 

 

 

Architekci rezygnując z zamkniętych pomieszczeń zrobili ukłon w stronę dawnych, prostych wiejskich jednoprzestrzennych domów. Tym samym podkreślają, że dom nie jest niczyją własnością, a gospodarzem jest każdy, kto akurat się w nim znajduje. Tymczasowość domu podkreślają jego wymiary - zapewnia warunki, by zatrzymać się w nim, ale na chwilę. Jak mówią architekci, to co najbardziej wartościowe, znajduje się na zewnątrz - przyroda i wspaniałe krajobrazy.

 

 

 

 

 

Prosta kubiczna, prostopadłościenna bryła wykonana jest, nie licząc żelbetowego cokołu, w całości z drewna oraz recyklingowego poliwęglanu wielokomorowego, będącego jednocześnie kolorową  zewnętrzną powłoką. Jej podświetlenie sprawia, że otrzymujemy efekt wyrazistego lampionu nawiązującego do powszechnego w Skandynawii obyczaju podświetlania okna. Różne kolory fasad: niebieski, zielony, pomarańczowy czy fioletowy to także przyjazne znaki na pustkowiu, latarnie przywołujące zbłąkanych, idących w zamieci podróżników i turystów. Soc Hauz to prosta kubiczna bryła o wymiarach 535x700 cm i wysoka na osiem metrów. Na trzech poziomach domu znajdują się kolejno strefy: codzienna, strefa pracy oraz część sypialna.

 

 

Infrastruktura spełnia wymogi stawiane architekturze ekologicznej i energooszczędnej. Odpowiednie poszycie termiczne, własne ujęcie wody, biologiczna oczyszczalnia ścieków (o ile podłoże to umożliwia), rekuperacja, kominek, baterie fotowoltaiczne i pompa ciepła - zapewniają całkowita niezależność i samowystarczalność.

 

 

*W 2008 roku pracownia Front Architects znalazła się na liście 50 najbardziej elektryzujących pracowni młodego pokolenia sporządzanej przez wpływowy magazyn Wallpaper.

 

 

Red.

 

 

Zobacz także:


Wallpaper znów docenił Polaków


Front Architects na wiosnę


Domy w wersji kompaktowej

 

Więcej o: