Kerez mówił o Muzeum

Dariusz Bartoszewicz

  Starsi kręcą nosem, młodzi chwalą najnowszą koncepcję Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Na wystawie modeli i wizualizacji oprowadzał wczoraj osobiście autor - architekt Christian Kerez.

 

 

Widzowie oglądali wytwory Szwajcara z tektury, metalu, styropianu. Kucali. Pukali. Podnosili modele. Cmokali z zachwytu. Krytykowali. Kerez przywiózł dziesiątki modeli, żeby z ich pomocą pokazać proces twórczy - od idei do coraz bardziej określonej i materializującej się przestrzeni. Przybył tłum, który z trudem mieścił się na parterze tymczasowej siedziby Muzeum Sztuki Nowoczesnej przy Pańskiej 3. Wszyscy byli ciekawi, jak ma wyglądać gmach "na sztukę i nie tylko", już docelowy, planowany na pl. Defilad (będzie gotowy do 2014 r.).

 

 

 

 

Liczba i różnorodność wystawionych modeli zafascynowała młodego architekta Bartka Tylmana, który zdradził, że nasze tuzy sztuki budowania prawie "nie pracują na makietach", bo to czasochłonne i zabiera w pracowni za dużo miejsca. - To, co naprawdę jest mocne w tym projekcie, to dach. By w pełni go odczuć, trzeba będzie się jednak wdrapać na Pałac Kultury i spojrzeć na muzeum z góry - zauważył.

 

Czytaj całą relację TUTAJ

 

Dariusz Bartoszewicz

Żródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

 

 

 

 

Skomentuj:

Kerez mówił o Muzeum