Wywiad BRYŁY: Mobius

buma

- Nie robimy architektury typowej. Wywiad z Przemkiem Olczykiem, założycielem krakowskiej pracowni Mobius Architekci.

mobius, architektura, przemek olczyk
Origami House - wielokrotnie nagradzany projekt Mobius
Mobius

 

 

Na stronie internetowej biura piszecie, iż "staracie się zmieniać architektoniczną rzeczywistość, wprowadzać do niej to co wartościowe i unikalne". Na czym polega zatem oryginalność Mobius?

 

Przede wszystkim na podejściu do projektowania. Każdy temat jest dla nas tematem nowym, tematem do poszukiwań. Szukamy innowacyjnych rozwiązań i nie robimy architektury typowej. W naszych projektach najważniejsza jest idea, kontekst, po prostu pomysł na ciekawa architekturę i możliwość konsekwentnej jej realizacji. Bardzo istotna kwestią jest możliwość połączenia naszego wyobrażenia o projekcie z oczekiwaniami inwestora. Nie podejmujemy się każdej realizacji. Jeśli inwestor nie jest otwarty na architekturę poszukującą i oczekuje czegoś sztampowego, rezygnujemy ze współpracy. Cały czas poszukujemy również nowych materiałów, rozwiązań, staramy się być na bieżąco z nowymi trendami w stosowaniu materiałów.

 

Mobius to młoda pracownia. Działacie od 2006 roku. Jak wyglądały wasze początki?

 

Początek nie był łatwy. Po zakończeniu praktyk, dość szybko zdecydowałem o otwarciu własnego biura .Tak naprawdę pierwszy rok to były głównie konkursy, drobne zlecenia. Po pewnym czasie dołączyli do mnie bardzo wartościowi ludzie, którzy do tej pory stanowią rdzeń firmy. Trudno przekonać do siebie poważnego inwestora, jak ma się dwadzieścia parę lat. Wiarygodność jest na tym etapie bardzo ciężkim elementem do przejścia. Ale pomógł i wciąż pomaga upór i pomysł na architekturę, pomysł na działanie firmy i na pewno trochę szczęścia.

 

Czym zatem Mobius przykuł uwagę na rynku?

 

Sądzę, że założeniami, jakie przyjąłem na początku działalności i podejściem do pracy. Bardzo wyraźnie nakreśliłem priorytety i profil klienta, dla którego chcemy projektować. Dosyć mocno ograniczyłem przez to odbiorców naszej architektury, co w pewien sposób ułatwia pracę, ale przy założeniu, że taki klient nas zauważy i do nas trafi. Są to osoby zamożne, wymagające, nastawione na nowoczesną architekturę. Takich ludzi wciąż w Polsce jest mało, jednak to oni dają nam szansę na realizacje naszych projektów. Firma wciąż się rozwija, czekamy na zakończenie realizacji naszych projektów, co mam nadzieje spowoduje większe zainteresowanie biurem i projektami.

 

Nemo - dom jednorodzinny w Iławie, którego ukończenie planuje się na przyszły rok

 

Jak oceniasz stan współczesnej polskiej architektury?

 

Trochę jeszcze nam brakuje do architektury światowej. Jest dobrze, jeśli chodzi o młodych architektów. To widać w różnych konkursach międzynarodowych, gdzie często można znaleźć polskie nazwisko. Jest również parę dobrych architektonicznych marek, które projektują solidną architekturę, ale jest to niestety mniejszość na rynku.

 

Kogo z polskich architektów cenisz?

 

Jemsów - za profesjonalizm. Podoba mi się, że są rozpoznawalni, a jakość ich projektów jest naprawdę świetna, Poza tym jest wielu projektantów, których cenię za jakiś konkretne pomysły, a nie za całokształt.

 

Na lokalnym podwórku trochę się dzieje, jednak Kraków jest wciąż krytykowany za przedsięwzięcia architektoniczne. Jakie jest twoje zdanie na ten temat?

 

Moim zdaniem mało się dzieje, jeśli wziąć pod uwagę potencjał, jaki ma Kraków. Nowoczesne inwestycje są wstrzymywane, a wiele ciekawych projektów zapewne nigdy nie powstanie. W Krakowie brakuje również inwestorów, o wiele więcej pod tym względem dzieje się w Warszawie i tam też chce rozszerzyć działalność.

 

W trakcie budowy jest wasza kolejna krakowska realizacja - Edge House. Jak rodziła się koncepcja budynku?

 

Klient, który odwiedził już kilka pracowni architektonicznych, trafił do nas przez przypadek. Dał nam szansę i postawił również wysokie wymagania. W zderzeniu z planami zagospodarowania terenu, które w Polsce pisane są dość tendencyjnie, oraz bardzo ciekawą ale i trudną działką, zadanie nie było łatwe. Pomysł rodził się powoli ale jedno wiedzieliśmy od początku, dom ma być zintegrowany ze skarpą. Budynek składa się z dwóch części, które wzajemnie się przenikają. Pierwszą część tworzą wyciągnięte z górnej części działki białe ramiona, w których znajdują się poszczególne funkcje domu, które z kolei tworzą zielone  tarasy, przebijają się przez skałę i poprzez nadwieszony taras zawisną nad skarpą. Drugą część stanowi forma przewróconego i wrośniętego w skale sześcianu pokrytego łupkiem skalnym. Ostateczna forma projektu kształtowała się bardzo długo. Wciąż jeszcze parę elementów wymaga dopracowania, gdyż nie dało się przewidzieć do końca zarysu skarpy.

 

Edge House

 

Daniel Libeskind w jednym z wywiadów powiedział, iż nie będzie projektować w Chinach ze względu na panujący tam reżim. Czy jest coś takiego, czego Mobius w architekturze nigdy by się nie podjął?

 

Na pewno nie podjęlibyśmy się projektu wbrew naszym przekonaniom. Nie zaprojektowalibyśmy również czegoś, czego po prostu nie czujemy i nie mieści się w naszej stylistyce.

 

A na koniec może jakieś rady dla młodych architektów.

Sam jestem młodym architektem ..wiec mogę tylko życzyć konsekwencji i wytrwałości w realizowaniu swoich pomysłów.

 

 

 

 

Dziękuję za rozmowę

buma

 

 


Mobius powstał w 2006 roku w Krakowie. Jego założycielem jest Przemek Olczyk - absolwent Wydziału Architektury Politechniki . Rok temu prestiżowy magazyn Wallpaper umieścił biuro na liście ?Architects Directory", na której znalazło się 50 najbardziej ?elektryzujących" pracowni architektonicznych z całego świata. Mobius ma również na swoim koncie nagrodę przyznawaną przez World Architecture Community. Międzynarodowe stowarzyszenie architektów doceniło projekt domu Orgiami House oraz politykę biznesową biura.

 

 

 

Zobacz także:

 

 

Dom otwarty do środka 

 

Polacy w finale World Architecture Festival 

 

Dom ze szkła, betonu i drewna 

 

 

 

Skomentuj:

Wywiad BRYŁY: Mobius