Jaka myśl stoi za najlepszym domem świata? O Arce opowiada Robert Konieczny [WYWIAD]

Anna Ostrowska
26.01.2017 10:43
Zdjęcia Arki Roberta Koniecznego, uznanej w prestiżowym konkursie magazynu Wallpaper za najlepszy dom świata, obiegły polskie i międzynarodowe media. Żeby zrozumieć ideę tego domu nie wystarczy obejrzeć malowniczych fotografii ukazujących betonową arkę na zboczu górskiego stoku. Warto zgłębić dopracowaną w każdym szczególe myśl projektową, według której Arka powstała. Dopiero, gdy zaczynamy rozumieć ten budynek doceniamy coś więcej niż intrygującą bryłę, która wygląda jak głaz wkomponowany w zbocze. Poprosiliśmy architekta Roberta Koniecznego, by opowiedział nam o konstrukcji i idei stojącej za sukcesem tego domu. Posłuchajcie fascynującej opowieści, nie tylko o architekturze...
Komentarze (23)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    jami88

    Oceniono 20 razy 4

    Nie chcę dyskutować nad samym domem - są różne gusta - ale dlaczego on został postawiony akurat tam?
    Jeszcze kilka takich świetnych i intrygujących domów w tej okolicy - i mamy zniszczony krajobraz .

  • avatar

    Gość: sztucznypolak

    Oceniono 15 razy 3

    Mnie to mocno przypomina brutalizm. Ciekawe, czy autor sie wlasnie tym inspirowal?

  • avatar

    Gość: jk

    Oceniono 7 razy 1

    ani fascynujący, ani najlepszy... agresywny pr r.k sprawia że już nie można o nich czytać...

  • avatar

    Gość: Marian

    Oceniono 4 razy 0

    Nie widać czegoś szczególnego - co powala na kolana - po 2 latach projektowania domu powinien być to pałac albo rakieta kosmiczna . W tym domu raczej widok dookoła i usytuowanie robią robotę . Gratuluję dzieciom które codziennie muszą iść i wrócić ze szkoły - dom kompletnie niepraktyczny - na standardowej działce między innymi domami wyglądał by idiotycznie .Jest to dom raczej pokazowy lub weekendowy .
    Robią z gościa celebrytę i widać na gołe oko że jest przereklamowany .

  • avatar

    Gość: Maciej

    Oceniono 2 razy 0

    Perwszy moj komentarz tutaj. W mojej opinii bardzo ladnie wpisuje sie w krajobraz co wiecej faktycznie przywodzi na mysl skojarzenia z kamieniem ktory byl tam od zawsze.

    Podoba mi sie fakt bie posiadania przasnego ogrodu... a po prostu otwartej przestrzeni, to jest ta mysl ktora moglaby mnie sklonic do zamieszkania poza aglomeracja (mowie to ja - zakochany w loftach i srodmiejskim zywocie przy wysokich sufitach).

    Nie traktowalbym tego w kategorii pomnika - potraktowalbym to w kategorii freestyle-u i pracy na zywym przedmiocie i formowania jego ksztaltow gdy juz wykonawcy realizuja zamysl. Jesli kiedykolwiek bedziecie mieli mozliwosc partycypowania w takiej formie ekspresji zrozumiecie ze ten niedoczas bardzo ksztaltuje kreatywne sciezki ewolucji projektu.

    Wpadne do Brennej na spacer poroznawiac o tym jak development przejmuje uwage nad dostepnymi opcjami, kierunkami ewolucji. Walcze z tym na co dzien, tym bardziej rozumiem ta gonitwe i doceniam efekt koncowy

  • avatar

    Gość: Spocony Marian

    Oceniono 4 razy 0

    Mnie zastanawia czy taki architekt kupiłby se 4 plastikowe krzesełka z Castoramy i postawił przy ognisku obok takiego domu na działce żeby walnąć piwko z kumplami, czy siada tylko na plastikowych po 10.000 od sztuki ? Zastanawia mnie też czy nie lepiej być szarym ale równie pełnym pasji architektem i nie robić chłamu ani nie sprzedawać się za grosze - ot zwyczajnie przyzwoicie projektować szukając czasem fajnych zleceń, ba wręcz samemu z nimi wychodzić do potencjalnych Inwestorów ,zamiast być w pewnym sensie niewolnikiem bogatych inwestorów i niewolnikiem swojej marki , gdzie wręcz nie wypada już zrobić czegoś "normlanego" dla Kowalskiego ale również z klasą, polotem i nie wyrwanego spod prasy jakiegoś typowego rzeźnika. Wielki respekt i szacunek dla Pana Koniecznego bo to jest osobowość i wielki polski architekt ale i moje pytanie jako kolegi po fachu z tej samej branży. A pytanie całkiem serio bo cena jaką my architekci w Polsce - wszyscy bez wyjątku - mówię o zaangażowanych w pracę i szukających czegoś ponad etat przy typówkach czy lizanie przez szybę wielkiego świata w uznanych pracowniach jako najemni kreślarze - płacimy za niezależność autorską, zrobienie uprawnień, wypracowanie warsztatu, kontaktów , wyrobienie w zawodzie - jest ogromna. I poza nami mało kto to rozumie. Czy naprawdę warto być w tym zawodzie za wszelką cenę najlepszym, czy nie wystarczy być zwyczajnie świetnym architektem , fachowcem, artystą bez parcia na szkło ? Ostatnimi czasy ma się wrażenie, że innych architektów w Polsce nie ma , a promować warto tylko domy kostki z dachem przystosowanym do warunków przemarzania materiałów we Francji co najmniej.

  • avatar

    Gość: archiszpieg

    Oceniono 12 razy 0

    To nie dom, to pomnik, który wystawił sam sobie Konieczny.
    Za kasę sponsorów/producentów, których zresztą ochoczo wymienia.

    To taki Trump tower na miarę naszych "polskich" możliwości.

  • avatar

    Gość: Amator sztuk pięknych

    Oceniono 18 razy 0

    Myślę, że slabo wtopil się w krajobraz i wyjątkowy styl architektoniczny górski. Dom z pewnością architektonicznie stabilny i prawidłowy matematycznie, ale czemu za razem nie może być ładny? Kwestia gustu co prawda, ale akurat ten domek nie w moim.

  • avatar

    Gość: Agrafka

    Oceniono 9 razy -1

    Najlepszy dom świata? Eeeee.... Niby rozumiem że są gusta i guściki, ale... Nie, po prostu nie. Beznadziejna bryła jak pięść do nosa na tej łące. Brutalizm szpecący kawał fajnego krajobrazu. Jakby samolot leciał i coś zgubił.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX