Warszawa jak opuszczona. "Ludzie wyparowali, zostały budynki" [WYWIAD]

powrót do artykułu
Na co dzień pełna samochodów i klientów okolicznych butików Marszałkowska wygląda na tym zdjęciu jak w szarych latach 80-tych: W oddali suną dwa stare tramwaje typu N105. Nieliczne i niezbyt dobrze widoczne samochody mogłyby być równie dobrze czarnymi Wołgami.

Fot. Tomasz Bardadin/ www.bardadin.com

Na co dzień pełna samochodów i klientów okolicznych butików Marszałkowska wygląda na tym zdjęciu jak w szarych latach 80-tych: W oddali suną dwa stare tramwaje typu N105. Nieliczne i niezbyt dobrze widoczne samochody mogłyby być równie dobrze czarnymi Wołgami.
  • Plac Zamkowy o 7.00 rano w Nowy Rok. Ostatnie taksówki odjechały już na przedmieścia. Pierwsi spacerowicze pojawią się tu za kilkadziesiąt minut. - miniatura
  • Gołębie z Krakowskiego Przedmieścia wstają bardzo wcześnie. Zawsze też pojawi się ktoś, kto zechce je nakarmić w mroźny poranek. - miniatura
  • Warszawska Starówka jak w czasach pionierów. Nie ma żadnych turystów, a kawiarniane stoliki pochowane są głęboko w piwnicach. Samotny muzyk może rozkoszować się wolną przestrzenią, architekturą i dźwiękami własnego akordeonu. - miniatura
  • Krakowskie przedmieście w trakcie remontu. Jedna z osób widzących po raz pierwszy to zdjęcie Tomasza Bardadina zapytała, czy zostało wykonane w latach 40-stych? - miniatura
  • Samotna palma i monumentalny Bank Gospodarstwa Krajowego przy Rondzie de Gaulle'a. Jedno z najbardziej zatłoczonych miejsc w Warszawie uchwycone w próżni. - miniatura
  • Na co dzień pełna samochodów i klientów okolicznych butików Marszałkowska wygląda na tym zdjęciu jak w szarych latach 80-tych: W oddali suną dwa stare tramwaje typu N105. Nieliczne i niezbyt dobrze widoczne samochody mogłyby być równie dobrze czarnymi Wołgami. - miniatura
  • Wszechobecne w mieście, kolorowe reklamy zostały przytłumione przez grę porannego światła i styczniowego smogu. Wskazówki zegara polskiej transformacji na chwilę cofnęły się o dwadzieścia kilka lat. - miniatura
  • Sino-niebieskie Rondo Dmowskiego, widziane od strony dawnego Domu Towarowego 'Centrum'. Gdybyśmy nie pamiętali, że jest święto, rok 2012, moglibyśmy się zdziwić, dlaczego pod sklepem nie ustawiły się jeszcze kolejki. - miniatura
  • Marszałkowska: Tylko w te dwie szczególne chwile w roku można wsłuchać się w ciszę na środku jednej z głównych ulic Warszawy. - miniatura
  • Róg Brackiej i Chmielnej to jedno z najciekawszych w śródmieściu Warszawy, architektonicznych lapidariów. Zaznaczony przez modernistyczny blok, jest z obu stron zamknięty przez stare kamienice i nowoczesne biurowce. - miniatura
  • Zaglądając w korytarz ulicy Zgoda - pozbawiony skupiających zwykle naszą uwagę tłumów przechodniów i samochodów - widzimy, że tworzące go, na pozór w żadnej sposób do siebie nie pasujące elementy w rzeczywistości tworzą trudną do opisania, lecz logiczną całość. - miniatura
  • Grzybowska: Skupione przy starych i krętych uliczkach 'komunistyczne' bloki, wysokiej jakości nowoczesna architektura i budzące coraz częściej uśmiechy politowania, postmodernistyczne biurowce z lat 90-tych tworzą razem krajobraz, który wyróżnia dziś Warszawę spośród innych miast Europy. - miniatura
  • Złota 44 niczym okręt nowoczesności manewrujący we mgle. Warszawa wciąż się zmienia. Z biegiem czasu zdjęcia autorstwa Tomasza Bardadina mogą się więc wydawać jeszcze bardziej zaskakujące. Być może też za jakiś czas fotograficy będą wstawać wcześnie rano i planować sesję tak, aby uchwycić Warszawę taką, jaka była w 2012 roku. - miniatura

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (115)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: bura

    Oceniono 87 razy 73

    Czym jest skyline? Tzn. ja wiem, ale czy nie można powiedzieć horyzont, kontur miasta? Są na to polskie słowa więc ich używajmy. Takie wrzutki angielskich pojęć są dla mnie oznaką braku profesjonalizmy u dziennikarzy.
    A zdjęcia klimatyczne, sama bardzo lubię te chwile gdy wczesnym rankiem przechadzam się zaspanym lub śpiącym jeszcze miastem.

  • avatar

    Gość: VX

    Oceniono 32 razy 28

    Żeby sfotografować pustą Warszawę, trzeba czekać na specjalną okazję. Jeżeli ktoś chce sfotografować wymarłe miasto bez wyjątkowej okazji, wystarczy przyjechać do Radomia. Szczególnie w niedzielne popołudnia i wieczory to 230-tysięczne miasto wygląda jak po wybuchu bomby neutronowej. Budynki stoją, tylko ludzi brak. Czasami tylko przemyka jakiś przechodzień robiący wrażenie, jakby znalazł się tu zupełnie przypadkowo. Można przespacerować się głównym deptakiem - ulicą Żeromskiego i podziwiać szyldy banków zajmujących ok. 80% łącznej powierzchni użytkowej lokali. Można potem przeczytać wywiad z panem prezydentem Radomia, który bezskutecznie główkuje nad tym, jak ożywić centrum miasta.

  • avatar

    Gość: Klara

    Oceniono 22 razy 14

    Bardzo ciekawy materiał , faktycznie tak pusta Warszawa nie jest codzinnoscią...
    Na zdjęciach jest wyczuwalny duch - miasta, czyli chyba to o co Autorowi zdjeć chodziło.
    Super - bardzo fajny pomysł.

  • avatar
  • avatar
  • avatar

    Gość: mws

    Oceniono 11 razy 7

    świetne zdjęcia, urzekają tym uchwyceniem chwili... zaskakujące jest to, że gdzieś pośród pośpiechu tysiąca ludzi może znaleźć się choć jedna chwila ciszy...

  • avatar

    Oceniono 6 razy 6

    Puste miasto mozna sfotografowac o 4 nad ranem, ale pusta niemiecka autostrade(z pozamykanymi McDonaldsami) to tylko w wigilie :)

  • avatar
  • avatar

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX