Najdziwniejsze osiedla na świecie

09.02.2012 10:49
Jeden blok przypomina stos pralek, drugi kościelne organy, a kolejny... Zobacz szalone wizje architektów, które stały się rzeczywistością.
1 Budynek kapsułowy Nakagin w Tokio Budynek kapsułowy Nakagin w Tokio fot: wikimedia commons

Futurystyczne wizje architektów

Mieszkaniówka z lat 60. i 70. kojarzy nam się przede wszystkim z prostymi pudełkami bloków z wielkiej płyty. Tymczasem architektura mieszkalna powstająca w schyłkowej fazie modernizmu potrafi do dziś zaskakiwać oryginalnymi i nietypowymi formami.

Oto kilka wyjątkowych "bloków">>

Moshe Safdie - Habitat 67 w Montrealu

2 Budynek kapsułowy Nakagin w Tokio Budynek kapsułowy Nakagin w Tokio fot: wikimedia commons

Kapsuły w Tokio, Kisho Kurokawa

Zrealizowana w 1972 roku według projektu Kisho Kurokawy wieża mieszkalna Nakagin w Tokio to jeden z najbardziej znanych przykładów architektury metabolistycznej. 140 pokojów zamkniętych w stalowych pudłach zostało zawieszone na dwóch żelbetowych trzonach komunikacji pionowej. Charakterystyczne kubiki w bulajami to w rzeczywistości zmodyfikowane kontenery transportowe, w których wycięto okna, a wewnątrz rozmieszono łazienki, miejsca do spania i pracy wyposażone w najnowocześniejsze urządzenia techniczne.

Zgodnie z podstawowymi założeniami filozofii metabolizmu w architekturze, Kurokawa zakładał, iż Nakagin może ulegać przeobrażeniom w czasie. Wraz ze zmieniającymi sie potrzebami właścicieli i oczekiwaniami użytkowników, kolejne kapsuły mieszkalne mogły być dodawane lub odejmowane.

Budynek kapsułowy Nakagin w Tokio

Interesującą anegdotę dotyczącą formy kapsułowca przedstawił Charles Jencks, który podczas jednego ze spotkań z Kurokawą podzielił się spostrzeżeniem, iż przypomina ona piramidę kostek cukru lub ustawione na sobie pralki. Japoński architekt odparł, iz są to błędne domniemania bowiem kapsuły to "klatki dla ptaków". "W Japonii betonowe ptasie budki z okrągłymi otworami umieszczane sa na drzewach"- tłumaczył. "Robiłem takie budki dla komiwojażerów I kawalerów podróżujących ze swymi ptakami".

ZOBACZ TEŻ:

Nakagin Capsule Tower do rozbiórki?

3 Zamek Kafki w Barcelonie Zamek Kafki w Barcelonie fot: ricardobofill.com

Gaudi i Kafka - bloki Ricardo Bofilla, Hiszpania

Zanim architekt Ricardo Bofill zasłynął postmodernistycznymi realizacjami, takimi jak zespół mieszkalny Abraxas, stworzył kilka obiektów silnie zakorzenionych w późno-modernistycznym strukturalizmie. Zarówno Zamek Kafki w Barcelonie (1968 rok) jak i Barrio Gaudi (Osiedle Gaudiego) w Reus (1969 rok) prezentują cechy typowe dla tego nurtu.

Obie realizacje miały wykraczać poza granice modernizmu, zapewniać mieszkańcom coś więcej niż typowe osiedla. Kompozycja spiętrzonych sześcianów przypomina nieco kubistyczne dzieła sztuki. Powielany wielokrotnie prosty moduł pozwolił na stworzenie w obu przypadkach zróżnicowane środowiska mieszkalnego dostosowanego do indywidualnych potrzeb użytkowników.

Proste formy zabudowań Osiedla Gaudiego wbrew pozorom nawiązują do twórczości genialnego katalońskiego architekta. Ich elewacje pokryte zostały surową cegłą o ciepłej, blado-pomarańczowej barwie. Dopełniają ją otynkowane i pomalowane na czerwony kolor pełne balustrady ukośnych balkonów oraz takie same donice na kwiaty.

Mieszkania uformowane zostały w dwie ośmiokondygnacyjne wieże połączone ze sobą kładkami. Dzięki temu mieszkańcy całego założenia mogą komunikować się ze sobą bez konieczności wychodzenia na ulicę.

Barrio Gaudi w Reus

Rok przed ukończeniem Osiedla Gaudiego pierwsi lokatorzy zamieszkali w innej realizacji R. Bofilla - Zamku Kafki. Obiekt składający sie z 90 apartamentów, części rekreacyjnej z basenem oraz restauracji, miał być hołdem architekta dla wybitnego pisarza. Była to jedna z pierwszych eksperymentów Boffila nad strukturą wielokondygnacyjnego budynku mieszkalnego. Jego struktura składa się z prostych sześcianów zorganizowanych wokół wewnętrznych trzonów komunikacji pionowej. Warstwa estetyczna Zamku wydaje się współgrać z charakterem prozy samego Kafki. "Chmura" betonowych, pomalowanych na barwę grafitową, sześcianów oraz zagęszczenie detali wywołują delikatne uczucie zagubienia.

Zamek Kafki w Barcelonie

Interesująca wydaje się być ewolucja jaką przeszedł Ricardo Bofill jako architekt. Strukturalizm widoczny w Osiedlu Gaudiego czy Zamku Kafki ustąpił wkrótce miejsca postmodernizmowi najczystszej próby. Zrealizowane w Marne-la Vallee Les Espaces d'Abraxas to zabudowa monumentalna, wzorowana na rzymskim Koloseum, odwołująca się do antycznej tradycji. I tylko fakt, że za przeskalowanymi klasycznymi kolumnami znajdują sie zwykłe mieszkania budzi zdumienie i lekki uśmiech.

4 Moshe Safdie - Habitat 67 w Montrealu Moshe Safdie - Habitat 67 w Montrealu fot: wikimedia commons

Habitat 67, Moshe Safdie, Montreal

Realizacja Moshe Safdiego w Montrealu powstała w 1967 roku w związku z organizowaną tam wystawą EXPO. Habitat 67 składa się z 354 całkowicie identycznych prefabrykowanych żelbetowych elementów, które zestawiono w różnych konfiguracjach. Dzięki temu stworzono 148 mieszkań o urozmaiconych gabarytach i układzie przestrzennym, z których każde składało się z kilku podstawowych modułów (ich liczba wahała się od 2 do 8). Pierwotnie Safdie zaprojektował większą ilość lokali (158), lecz, już po oddaniu budynku do użytku, częśc z nich została połączona.

Struktura przypominająca porozrzucane i spiętrzone kostki miała, zdaniem projektanta, umożliwić połączenie zagęszczenia zabudowy charakterystycznego dla współczesnego budownictwa wielorodzinnego z zaletami domu jednorodzinnego. Mieszkańcy każdej jednostki mieli zapewnione poczucie prywatności (znacznie większe niż w typowym bloku) oraz dostęp do namiastki ogrodu- obszernego prywatnego tarasu obsadzonego zielenią.

Moshe Safdie - Habitat 67 w Montrealu

Egalitarne idee Safdiego nie sprawdziły się. Architekt zakładał, iż architektura nowego typu nie tylko zapewni mieszkańcom komfortowe warunki egzystencji, ale także stanie się powszechnym modelem stosowanym na szeroką skalę. Wysokie koszty całego przedsięwzięcia i wynikająca z nich cena pojedynczego mieszkania, która była znacznie wyższa niż standardowych lokali, sprawiły, że Habitat 67 pozostał jedynie interesującym prototypem.

Moshe Safdie - Habitat 67 w Montrealu

5 Golden Mile Complex w Singapurze Golden Mile Complex w Singapurze fot: wikimedia commons

Złota Mila w Singapurze

"Złota Mila" to ogromny kompleks mieszkalno-usługowy w Singapurze. Wzniesiony w 1973 obiekt mieści 411 sklepów, 226 pomieszczeń biurowych oraz 68 apartamentów. Stanowi jednocześnie doskonały przykład późno-modernistycznej megastruktury- obiektu który swymi gabarytami wykracza poza pojęcie architektury, zbliżając się do tego, co niektórzy określają jako "urbatekturę" (urbanistyka + architektura).

Na horyzontalnie rozciągniętym postumencie wznoszą się kolejne, uskokowo rozmieszone kondygnacje. Ograniczone zostały one z dwóch stron masywnymi trzonami komunikacji wertykalnej. Wyeksponowane elementy konstrukcyjne oraz "maszynowa" estetyka całego obiektu przywodzą na myśl osiągnięcia japońskich metabolistów. Wszystkie lokale mieszkalne znajdujące się w obrębie budynku posiadają przestronne balkony zwrócone ku wodom pobliskiej zatoki i zapewniają mieszkańcom niezwykłe widoki. Ostatnia kondygnacja przeznaczona została na luksusowe, dwukondygnacyjne penthouse'y

Golden Mile Complex w Singapurze

W pierwotnym zamyśle projektantów Golden Mile Complex stanowić miał zaczątek większego założenia, które nawiązywałoby do koncepcji miast liniowego. Ostatecznie zamierzenia te zostały porzucone, lecz istniejący obiekt po dziś dzień budzi silne emocje.

6 Vele di Scampa w Neapolu Vele di Scampa w Neapolu fot: wikimedia commons

Bloki z Gomorry - Vele di Scampa w Neapolu

Zaprojektowanie przez Franza Di Salvo budynki mieszkalne Vele di Scampa w Neapolu mogą dziś śmiało uchodzić za kolejny przykład rozkładu modernistycznych idei. Nie skończyły swego żywota jak niesławne Prutt-Igoe w San Louis, które wyburzono w 1972 roku. Przetrwały stając się siedliskiem przestępczości i patologii, a Roberto Saviano uwiecznił je na kartach swej bestsellerowej powieści "Gomorra".

Vele di Scampa w Neapolu

Początki Vele di Scampa były jednak bardzo obiecujące. Zrealizowany w latach 1962-1975 zespół zabudowy nawiązywał do najlepszych późno-modernistycznych wzorów. Obiekty o zróżnicowanych, narastających tarasowo bryłach urozmaicone zostały licznymi balkonami i tarasami. Proste, geometryczne formy spiętrzono tak, iż tworzyły na poły rzeźbiarskie kształty przypominające żagle bądź piramidy. Funkcję mieszkaniową uzupełniono o rozbudowany program usługowy i socjalny. Budynki połączone zostały systemem przejść i kładek, co wraz z przemyślaną gradacją przestrzeni prywatnej, półprywatnej i publicznej sprzyjać miało zacieśnianiu więzi sąsiedzkich. Niestety, rzeczywistość brutalnie zweryfikowała wzniosłe ideały, które legły u podstaw projektu autorstwa Di Salvo.

7 Orgues de Flandre w Paryżu Orgues de Flandre w Paryżu fot: Jacques Mossot

Organy Flandrii w Paryżu

W latach 1974 - 1980 Martin van Treeck zrealizował w 19 Dzielnicy w Paryżu zespół budynków ochrzczony mianem Orgues de Flandre- Organy Flandrii. Cztery wieże stanowiły dominanty wysokościowe całego założenie architektoniczno-urbanistycznego. Ich formy wynikały wprost z tendencji obecnych w światowej architekturze od lat 60. i dążeń do przełamania modernistycznych konwencji. Poszczególne bloki mieszkalne ukształtowane zostały w okładzie tarasowym, dzięki czemu zyskały charakterystyczną, ukośnie wygiętą sylwetkę. Swymi formami Organy przypominają projekty japońskich metabolistów, co nie powinno dziwić bowiem pewne idee postrzegać należy jako efekt ogólnoświatowych tendencji i trendów.

Orgues des Flandres w Paryżu

Szczęśliwym zbiegiem okoliczności paryskie budynki nie podzieliły losu innych tego typu realizacji, które w krótkim czasie stawały się siedliskami wszelakich społecznych patologii. Orgues de Flandre nie tylko przetrwały we względnie dobrym stanie, ale w ostatnich latach zostały poddane pracom remontowym. Dzięki temu możemy dziś spoglądać na to nieco kontrowersyjne dzieło późno modernistycznej myśli projektowej.

Orgues des Flandres w Paryżu

Fot: Jacques Mossot

8 Kiyonori Kikutake, miasto na wodzie - projekt z 1960r. Kiyonori Kikutake, miasto na wodzie - projekt z 1960r. fot: kikutake.co.jp

Wizjonerzy: Kiyonori Kikutake, Jan Lubicz- Nycz

Lata sześćdziesiąte to także czas, kiedy powstawały niesamowite i wizjonerskie koncepcje całych miast czy osiedli mieszkalnych. W 1960 roku japoński architekt- metabolista, Kiyonori Kikutake zaprezentował projekt Cywilizacji Morskiej, nowoczesnego miasta na wodzie. Na sztucznych owalnych pływających wyspach połączonych siecią mostów wzniesione miały zostać wysokie stalowe wieże w formie walca. Architekt przewidział dla nich funkcję komunikacyjną oraz konstrukcyjną. Do ich ścian doczepiane miały być kapsuły mieszkalne, których ilość i układ mógłby być modyfikowany zależnie od zmieniających się potrzeb. Projekt Kikutake był spokrewniony z pracami innych metabolistów i stanowił czytelną analogię do żyjących roślin, które wzrastają w określonych warunkach.

Kiyonori Kikutake, miasto na wodzie - projekt z 1960r.

Tworzący w USA polski architekt, Jan Lubicz- Nycz stworzył teorię organicznie jednorodnej przestrzeni którą nazwał urbatekturą. Połączenie w spójną całość urbanistyki i architektury stanowić miało odpowiedź na problemy coraz szybciej rozwijających się miast. Oddzielne budynki sztywno przypisane do konkretnych funkcji były według Lubicz-Nycza przeżytkiem. Zastąpić je miała kompleksowo zorganizowana przestrzeń, zapewniająca zaspokojenie wszystkich życiowych potrzeb mieszkańców, a jednocześnie umożliwiać im kontakt z naturą. Jednocześnie architekt dążył do harmonijnego połączenia dwóch niezwykle ważnych czynników- życia we wspólnocie oraz indywidualizmu jednostki. Zespół mieszkaniowo-usługowy Ruberoid z 1962r., określany przez projektanta mianem "organicznego naczynia" miał właśnie obejmować wszystkie funkcje zbiorowości, być samowystarczalny.

Jan Lubicz-Nycz, zespół mieszkaniowo- usługowy "Ruberoid", 1962r.

fot: "Architektura" nr 4-5/1968

Te i inne projekty (np. zabudowa Zatoki Tokijskiej zaprojektowana przez Kezno Tange) nie doczekały się realizacji. Społeczeństwo nie było gotowe technicznie i mentalnie na obiekty tak dalece wykraczające poza tradycyjne schematy. Dopiero dziś, blisko pól wieku później, architekci wracają do śmiałych koncepcji metabolistów.

Komentarze (20)
Najdziwniejsze osiedla na świecie
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    macu3

    Oceniono 4 razy 4

    To w osiedle w Neapolu nazywa się Vele di Scampia. Autor zjadł "i". Nie to żebym wiedział, chciałem znaleźć więcej zdjęć w google. :)

  • avatar

    Gość: pawel

    Oceniono 5 razy 3

    ... w żadnym ... jak nikt z tych co to projektowali ...

  • avatar
  • avatar

    ignatz

    Oceniono 9 razy 3

    Architektoniczne odpowiedniki komunizmu, tak samo nieżyciowe i nieudane.

  • avatar

    Gość: baba

    Oceniono 6 razy 2

    Paskudztwa. Przekombinowane, naciągane, wymęczone projekty.

  • avatar

    Gość: Paulinka

    Oceniono 7 razy 1

    Funkenschlag:
    Na tym samym Ołtarzu na którym Chrustus ofiarowuje za Ciebie co dzień swoją Krew żebyś miał po śmierci życie wieczne w największej szczęśliwości?
    Gratuluję pomysłu.

  • avatar

    Gość: gość

    Oceniono 3 razy 1

    A tu nie ma żadnych makabrył? Aaaa, nie ma,bo to Zagranica....

  • avatar

    funkenschlag

    Oceniono 10 razy 0

    Ja bym się urządził w Licheniu. Na wieży bym sobie studio urządził, a na ołtarzu wielkie łóżko postawił. Dobre miejsce na imprezę. ;)

  • avatar

    honkers

    Oceniono 2 razy 0

    To ostatnie zdjęcie powinno być zatytułowane "Bezgusto Polacco".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX