Styl, który miał umrzeć. Druga młodość brutalizmu [TOP 10]

Piotr Czaja
17.07.2017 07:50
A A A
Stacja Metra M4 fovám station - Sporaarchitects, Budapeszt, Węgry (fot. Tamás Bujnovszky, za: https://www.facebook.com/sporaarchitects)

Stacja Metra M4 fovám station - Sporaarchitects, Budapeszt, Węgry (fot. Tamás Bujnovszky, za: https://www.facebook.com/sporaarchitects) (Stacja Metra M4 fovám station - Sporaarchitects, Budapeszt, Węgry (fot. Tamás Bujnovszky, za: https://www.facebook.com/sporaarchitects))

Ciężki, surowy, monumentalny - brutalizm. Przez wielu uważany za największy (obok postmodernizmu) koszmar XX-wiecznej architektury. Jako jeden z głównych nurtów obecny był stosunkowo krótko - między początkiem lat 40-tych i końcówką lat 70-tych ubiegłego wieku. Ku uciesze wielu, wydawało się, że odszedł w zapomnienie i dołączył do stylów, które możemy uznać jedynie za historię. Cały czas jednak były też osoby zakochane w trudnym pięknie betonowych monolitów, cieszące się z każdej, nawet pojedynczej realizacji utrzymanej w tym kierunku. Można zaryzykować stwierdzenie, że ich oczekiwanie zostało nagrodzone. Dziś ikony brutalizmu śmiało wkraczają do masowej kultury, a coraz więcej architektów ponownie sięga po środki wyrazu opracowane przez klasyków gatunku. Zobaczcie 10 współczesnych realizacji pokazujących, że pogłoski o śmierci brutalizmu były zdecydowanie przedwczesne - kierunek ten bowiem ma się całkiem dobrze i wraca na salony w naprawdę świetnym stylu.
Zobacz zdjęcia (11)

Zobacz więcej na temat:

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze artykuły