Centrum metropolii nie dla samochodów. Zakazy i ograniczenia w 9 miastach

19.09.2017 14:37
Korek na Puławskiej

Korek na Puławskiej DARIUSZ BOROWICZ

W XX wieku zachłysnęliśmy się możliwościami, jakie dawał rozwój motoryzacji - zaczęliśmy budować miasta z myślą o samochodach. Potrzeby mieszkańców zepchnięto na margines. Po czasie okazało się, że wielopasmowe autostrady nie są już skutecznym sposobem na szybkie przemieszczanie się z punktu A do punktu B. Estakady i obwodnice zaczęły pęcznieć od korków, a użytkownicy aut zamiast oszczędzić czas na podróż, trwonili go stojąc w korkach. Na domiar złego nad miastem zawisł gęsty smog. By oddać miasto w ręce mieszkańców, władze wprowadzają nowe regulacje i ograniczenia. Europejskie stolice wyganiają z centrów samochody, robiąc miejsce pieszym i rowerzystom.

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (52)
Centrum metropolii nie dla samochodów. Zakazy i ograniczenia w 9 miastach
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: adfasd

    Oceniono 51 razy 25

    W Polsce się nie przyjmie. Nie po to Miras kupował TDI od Niemca (tylko 500 tysięcy przebiegu, skręcone na 183) aby teraz nim nie jeździć w te i we wte!

    A że truje innych, siebie, swoje dzieci, to co z tego - przecież "nie stać go na nowy" (bo oczywiście nie kupi z LPG albo mniejszej benzynki, bo TDI to "prestiż" na wsi, gdzie 10 lat temu królował URSUS).

  • Roy Batty

    Oceniono 14 razy 14

    Jak zabronią wiazdu do centrum również szeregowym posłom, urzędasom i innym z wiejskiej to sięzgadzam, ale znając życie naród będzie chodził piechotą a władza i konekcjonariusze rozbijał bez korków limuzynami

  • avatar

    jagi.pk

    Oceniono 6 razy 4

    Polska to wschodnia mentalność. Trzeba pokazać się sąsiadom, stąd teraz m.in. moda na SUV'y w mieście:)) Do tego dochodzi wysoki wskaźnik egoizmu, który powoduje, że dla własnej wygody nie liczymy się ze skutkami degradacji środowiska. Liczy się tu i teraz, a co potem, to już mnie nie interesuje. To odróżnia nas od innych nacji. A takie rządy miernot, pisowskiej demoktaury hołoty tylko pogłębiają ten stan umysłu.
    Czy wiecie, że średnia odległość przejazdu w mieście to 5 km!!! Przecież 5 km to 15 minut rowerkiem, a 10 km to jedyne 30 minut!!! Mniej smrodu, mniej hałasu, więcej zdrowia i lepsze warunki życia dla wszystkich.

  • avatar

    goral2610

    Oceniono 1 raz 1

    W Polsce przede wszystkim myśli się o kasie. Więc lepiej wpuścić samochody do centrum i zażądać zapłaty za parkowanie, zamiast stworzyć parkingi P&R (ale takie z prawdziwego zdarzenia na kilkaset miejsc) na obrzeżach miast i je skomunikować dobrze z centrum. O takie rozwiązanie prosi się w przypadku Warszawy, Wrocławia, Krakowa, Łodzi, Poznania, czy Trójmiasta. Tylko mam prośbę - nie przytaczajcie parkingów takich jak we Wrocławiu np. na Oporowie, które sa oznaczone jako P&R chyba tylko dlatego, że tam jest jakaś pętla tramwajowa. Bo po pierwsze parking jest chyba na kilkanaście samochodów, a od granic miasta dzieli go 6 km. Jaki sens ma P&R jeśli w godzinach szczytu trzeba i tak do niego dojeżdżać kilkanaście albo i więcej minut, a po drodze drodze zatrzymywać się kilkanaście i więcej razy (skrzyżowania, światła, przejścia dla pieszych). Prawdziwy P&R powinien być zlokalizowany na samych obrzeżach miasta, powinien zapewniać komfort pewności zaparkowania (i taniego) i szybkiego przejścia do komunikacji miejskiej. Jeśli to zostanie spełnione to zmotoryzowani przyjezdni sami chętnie zrezygnują z wjeżdżania do centrum miast. A u nas co? Najlepiej doprowadzić do sytuacji by przyjezdny w centrum zapłacił za parkowanie kilkadziesiąt złotych.

  • avatar

    bezruch.miejski

    Oceniono 1 raz 1

    Dziennikarz zapomniał dodać, że te miasta maja "autostrady" wokół tych miejsc które mają być zamknięte.. Słuszna idea u nas jest wykorzystywana do ogłupiania ludzi. Np. we Wrocławiu pseudodzeniennikarze z pseudoekspertami chcą zamknąć centrum miasta bez wybudowania obwodnic.
    Dlaczego nikt się nie podpisał pod tym artykułem?

  • avatar

    kamila3345

    Oceniono 1 raz 1

    Warszawa nie jest miastem turystycznym, więc całkowity zakaz się nie przyjmie ale spokojnie można wydzielić kilka stref z ograniczeniem starych diesli. Strefa Ścisłe Centrum (pojazdy maks 10 letnie oprócz zabytkowych) ograniczona ulicami: Marszałkowska, Andersa, Konwiktorska, Jerozolimskie, Solidarności, Wybrzeże Kościuszkowskie. Druga łagodniejsza strefa strefa Śródmiejska (pojazdy maks 20 letnie oprócz zabytkowych) ograniczona ulicami: Okopowa, Wawelska, Słomińskiego, Jagiellońska, Zieleniecka, Fancuska. Inaczej udusimy się spalinami, już w tej chwili na Rondzie Daszyńskiego nie ma czym oddychać.

  • avatar

    marcel1125

    Oceniono 3 razy 1

    Congestion Charge placą wszyscy a nie tylko właściciele aut z silnikami diesla. Radzę lepiej zapoznać się ze żródłem przed opublikowaniem artykułu ;) A za nie zapłacenie CC jeste mandat Ł60.

  • avatar

    Gość: gosc

    0

    A dlaczego nie ograniczać na peryferiach, gdy stężenia zanieczyszczeń tez poza normą?

  • avatar

    luka0101

    0

    Stawiac Francję za przykład ekoszaleństwa może tylko ten, kto tam nogi w życiu nie postawił.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze artykuły