Ikony architektury: Opera w Sydney - Jorn Utzon

Egipt ma piramidy, Paryż wieżę Eiffla, a Sydney - operę, swój niekwestionowany symbol. Pomimo, że budynek powstał ponad pół wieku temu, do dziś budzi zachwyt. Zobacz ikonę architektury w nieznanych dotąd ujęciach.
Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon Wojtek Gurak

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

Historia powstania opery w Sydney rozpoczęła się w 1956 roku. Wówczas to rząd Nowej Południowej Walii rozpisał międzynarodowy konkurs na projekt budynku. Wymagania nie były ściśle sprecyzowane. Władze oczekiwały pomysłów na dwuhalową bryłę z salą przeznaczoną do wystawiania widowisk operowych oraz oddzielną, z akustyką przystosowaną do koncertów symfonicznych. Koszty realizacji budowli pokryć miały zyski ze sprzedaży loterii zorganizowanej.

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

Z ponad 200 międzynarodowych zgłoszeń, specjalna komisja wybrała projekt młodego i nieznanego jeszcze duńskiego architekta Jørna Utzona. Duńczyk, który swoją pracownię miał wówczas zaledwie od sześciu lat przeszedł wcześniej szkołę architektury u największych: Alvara Alto, Teliesina Westa oraz Franka Lloyda Wrighta. Kunszt i precyzję mistrzów modernizmu widać w jego ikonicznym budynku.

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

Zdjęcia dzięki uprzejmości Wojtka Guraka (www.facebook.com/byWojtek.net)

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon Wojtek Gurak

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

Bryła opery zaprojektowana przez Duńczyka przyjęła kształty, których wcześniej architektura nie znała. Utzon zaproponował trzy podłużne hale zadaszone systemem wielkich konch przypominających muszle małży o ostrych brzegach. Skorupy zdają się opadać jedna na drugą, nadając budowli niezwykłej ekspresji.

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

Ich zewnętrzna warstwa wykonana jest z ceramicznych płytek, specjalnie wykonanych w Szwecji. Niektórzy dopatrywali się w kształtach zadaszenia żagli jachtów dokujących w pobliskich portach. W pracach nad projektem pomagał Utzonowi Ove Arup z zespołem.

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon Wojtek Gurak

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

Ze względu na długotrwałe gromadzenie funduszy oraz komponentów do budowy niezwykłego dachu, prace budowlane ruszyły dopiero w 1959 roku. Rosnące koszty budowy, negatywne nastroje opinii publicznej, jak również zmiana rządu spowodowały, że Jørn Utzon wycofał się w 1966 roku z dalszej realizacji swojego projektu. Nad zakończeniem prac czuwał zespół architektów z Australii w składzie: Peter Hall, Lionel Todd, Davide Littlemore oraz Ted Farmer.

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

Opera w Sydney Opera w Sydney Wojtek Gurak

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

Formalne zakończenie budowy zwieńczyło otwarcie opery 20 października 1973. Ceremonię uświetniło przybycie królowej Elżbiety II. Całość relacjonowała na żywo telewizja. Niestety zabrakło wśród gości Jørna Utzona, który ostentacyjnie nie został zaproszony. Pierwszym utworem operowym zaprezentowanym w nowym gmachu była "Wojna i pokój" Siergieja Prokofiewa. Kilka tygodni później z pierwszym w historii opery w Sydney koncertem skrzypcowym wystąpiła Polka, Wanda Wiłkomirska.

Budynek wykańczano jeszcze w latach 90. W roku 1999 do prac dołączył sam Utzon, by zadbać o estetyczną spójność funkcjonalnych wnętrz z niezwykłą bryłą.

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

Wkład Utzona w podniesieni prestiżu australijskiej architektury został doceniony dopiero w 1985 przyznaniem mu najwyższego odznaczenia państwowego, Orderu Australii. Architekt otrzymał także doktorat Honoris Causa Uniwersytetu w Sydney oraz najbardziej prestiżowe wyróżnienie w świecie architektury, Nagrodę Pritzkera (2003 rok)

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon Wojtek Gurak

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon - wnętrza

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

- Sala koncertowa (do 2679 miejsc siedzących)

- Sala operowa (1507 miejsc)

- Teatralna sala dramatyczna (544 miejsca)

- Sala teatralna (398 miejsc)

- Studio - scena na której odbywają się mniejsze spektakle (220 miejsc)

- Pokój Utzona - kameralna sala imienia architekta z miejscem na kilkadziesiąt osób

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon Wojtek Gurak

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon - wnętrza

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon Wojtek Gurak

Opera w Sydney w liczbach

- budowa kosztowała 102 miliony dolarów, choć wstępny budżet nie przekraczał siedmiu

- powierzchnia budynku wynosi 1,8 ha

- co roku odbywa się w niej 3 tys. wydarzeń scenicznych, na które przychodzi 2 mln. widzów

- budynek posiada ok. 1000 pomieszczeń użytkowych w tym 60 garderób

- opera ma 185 m długości i 120 m szerokości

- dach składa się z 2194 elementów betonowych, a podtrzymuje go 350 km kabli ze stali

- poszycie dachu składa się z ponad miliona płytek ceramicznych

- konstrukcja budynku składa się z 6225 mkw. szkła oraz 645 km kabli elektrycznych

- w operze znajdują się największe na świecie kurtyny oraz organy mechaniczne

Opera w Sydney, architekt Jorn Utzon

Zdjęcia dzięki uprzejmości Wojtka Guraka (www.facebook.com/byWojtek.net)

Bartłomiej Bełc

Więcej o:
Komentarze (21)
Ikony architektury: Opera w Sydney - Jorn Utzon
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • pawelcz.1

    Oceniono 1 raz 1

    Nie istniał architekt Teliesin West, więc Utzon nie mógł u niego pobierać nauk. To nazwa pracowni, a zarazem szkoły architektury Franka Lloyda Wrighta w Arizonie. Ponadto ani Wright ani Alvar Aalto nie byli modernistami. Mistrzami, owszem tak, ale nie modernizmu. Zresztą sam budynek opery w Sydney trudno uznać za modernistyczny.

  • Gość: leeway

    0

    Samo istne piękno architektury.

  • tomasz_arch

    0

    Taliesin West. POPRAWCIE TO! To nie jest architekt, to nie jest człowiek, to jest atelier FLW! Zatrudnijcie do pisania jakiegoś studenta architektury albo nie korzystajcie z translatora.

  • Gość: A.Baran

    0

    W Polsce opera z Sydney by kosztowała 1mld $ a budowa przeciągnęła by się w XXII w
    W Sydney byłem na Madama Butterfly fantastyczne . A kieliszek superszampana we foye za nasze 3 zł Publiczność od wytwornej do szortów

  • arturf0730

    0

    @jasnypelnypb na national geo był kiedyś bardzo ciekawy odcinek programu "Tajemnice powiązań inżynieryjnych" o operze w Sydney, ciekawie zrobiony i analizujący jej konstrukcje. Choć jak nie trawisz Richarda Hammonda to może ci się nie podobać. Pozdrawiam :)

  • jasnypelnypb

    0

    Szukam informacji na temat konstrukcji opery. Najlepiej jak by były informacje na temat całego procesu projektowania, budowania obiektu. Znalazłem książkę w języku angielskim, ale różnie to bywa z językiem obcym, a człowiek chce na łatwizne zawsze iśc. Będę wdzięczny.

  • Gość: fylyp

    0

    rypneli sie na 95 mln USD O.o?

  • ppkbtb

    0

    To ja może kubeł zimnej wody na gorące głowy. Proszę sobie porównać sytuację z żeglarstwem. Kiedyś była b.ostra drabinka egzamina potem ją zlikwidowano.W tej chwili na rynku są tacy ze stopniami po egzaminach i tacy ze stopniami po nadaniu. Zapewniam że ci bez egzaminów są na rynku traktowani jak obywatele 2 kat. W cenie są ci po egzaminach.
    I tak zapewne będzie też w zawodach prawniczych,lekarskich,inżynierskich i co tam jeszcze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX