Nieznane projekty polskich architektów

Polscy architekci czasów PRL-u mieli nieograniczoną swobodę twórczą i wiele interesujących zleceń. Powstawały budynki odważne i niezwykłe, szkoda tylko, że to wszystko działo się za granicą... Zobacz projekty, których nie powstydziłby się sam Le Corbusier!
Sala kongresowa w Perros Guirec, Francja, 1968-69, proj. Andre (Andrzej) Mrowiec Sala kongresowa w Perros Guirec, Francja, 1968-69, proj. Andre (Andrzej) Mrowiec Dzięki uprzejmości Andre Mrowca

Polscy architekci we Francji

W 2009 roku w Warszawie, a w 2011 roku w Gdańsku można było zobaczyć wystawę podsumowującą dorobek polskich architektów, którzy w drugiej połowie XX wieku opuścili kraj i rozpoczęli działalność zawodową we Francji. Ten wciąż mało znany fragment z dziejów polskiej architektury przywracają pamięci sami architekci, bo zjawisko to nie było epizodem bez znaczenia - miało wpływ zarówno na projektantów znad Wisły, jak i na rozwój budownictwa we Francji.

Polscy architekci do tradycyjnego francuskiego sposobu widzenia przestrzeni dodali pewien witalizm. To było nowym tchnieniem w całą francuską architekturę

- podkreślał wywiadzie dla Polskiego Radia Jerzy Grochulski, prezes SARP w latach 2006-2012.

Powodem emigracji dziesiątków absolwentów Wydziałów Architektury Politechnik Gdańskiej i Warszawskiej (z tych właśnie uczelni głównie wyjeżdżali architekci) nie były sprawy polityczne ani ekonomiczne. Do Francji można było wówczas wyjechać w ramach programu stypendialnego i to z nich korzystali młodzi projektanci. Równocześnie nad Loarą zachodziły zmiany w polityce mieszkaniowej - w odpowiedzi na ogromny głód mieszkań stworzono duży program budowy osiedli socjalnych "Villes Nouvelles", w ramach którego wielu architektów znajdowało zatrudnienie. A przede wszystkim we Francji - inaczej niż w Polsce - nie było przeszkód, by prowadzić własną praktykę projektową, co bez wątpienia było cenne dla twórców z kraju, w którym projektowanie było upaństwowione.

Sala kongresowa w Perros Guirec, Francja, 1968-69, proj. Andre (Andrzej) Mrowiec Sala kongresowa w Perros Guirec, Francja, 1968-69, proj. Andre (Andrzej) Mrowiec Dzięki uprzejmości Andre Mrowca

André (Andrzej) Mrowiec - sala kongresowa w Perros Guirec

Jednym z czynnie działających we Francji architektów jest André (Andrzej) Mrowiec, absolwent warszawskiego Wydziału Architektury. Pierwszym zrealizowanym we Francji projektem, a zarazem jedną z bardziej niezwykłych, wizjonerskich budowli jest sala kongresowa w Perros Guirec w Bretanii, powstała w latach 1968-69.

Inspirowana formą prehistorycznych dolmenów i menhirów jest, jak pisze architekt, "rodzajem hołdu tym pierwszym śladom zachowanej ludzkiej działalności, organizacji życia społecznego, zmaterializowanego w symbolicznych konstrukcjach, transpozycją tych ekspresyjnych form w bryle i elewacjach budynku wpisanych w otaczający ja nadmorski krajobraz". Monumentalna, a zarazem dynamiczna, geometryczna bryła jest wzbogacona o jeszcze jeden element - "piątą elewację", czyli malowniczy taras na dachu.

André (Andrzej) Mrowiec - sala kongresowa w Perros Guirec

Poza tą widowiskową realizacją, Mrowiec od 1972 do 1996 roku razem z André Georgelem prowadził własną pracownię, z której wyszły projekty centrów handlowych, budynków biurowych i mieszkaniowych oraz aranżacje wnętrz.

To, że nadal mieszka i pracuje w Paryżu, nie przeszkadza mu projektować także w Polsce. Jest współautorem doskonale wszystkim znanego projektu przebudowy łódzkiej fabryki Poznańskiego w centrum handlowo-rozrywkowe Manufaktura; w ostatnich latach zaprojektował centrum handlowe w Gdyni i biurowce w Warszawie.

Zabudowa Placu Chalon, Paryż, 1995, proj. Stanisław Fiszer Zabudowa Placu Chalon, Paryż, 1995, proj. Stanisław Fiszer www.fiszeratelier41.pl

Stanisław Fiszer

Stanisław Fiszer - to kolejny z "polsko-francuskich" architektów, który odnosił sukcesy za granicą, a dziś także pracuje znów w ojczyźnie. We Francji, w której od 1972 roku prowadzi własną pracownię Fiszer Atelier 41 (w 1997 utworzono także jej siedzibę w Warszawie) zaprojektował m.in. siedzibę Archiwum Państwowego oraz zabudowę Placu Chalon, oba w Paryżu; Nowe Termy Narodowe Chevalley, Aix-les-Bains Savoie; Budynek Prefektury w Besançon; mediatekę w Saint-Quentin-en-Yvelines. W Polsce Stanisław Fiszer (razem z Andrzejem Chołdzyńskim) współprojektował gmach warszawskiego Centrum Giełdowego, jest też autorem przebudowy Arkad Kubickiego na stołecznym Zamku Królewskim.

Sam architekt o początkach emigracji mówi, że było to jakby "od nowa uczyć się czytać". Wspomina, że "rozszerzyła się gama estetyk", trzeba się było nauczyć tolerancji oraz tego, że "klient ma zawsze rację", a prawdy te w polskiej rzeczywistości lat 60. nie były wcale takie oczywiste.

225 mieszkań komunalnych, Le Blanc Mesnil, 1996, proj. Iwona Buczkowska 225 mieszkań komunalnych, Le Blanc Mesnil, 1996, proj. Iwona Buczkowska Żródło: katalog wystawy Archipol Expo, Gdańsk 2011

Iwona Buczkowska

Iwona Buczkowska, absolwentka Politechniki Gdańskiej oraz Ecole Spéciale d'Architecture w Paryżu, własną pracownię otworzyła w 1978 roku. Swoją działalnością projektową we Francji udowodniła, że mieszkaniowe budownictwo komunalne nie musi być nudne i nieciekawe. Osiedla, które zaprojektowała, m.in. w Saint Dizier, Le Blanc Mesnil czy Ivry-sur-Seine mają bardzo oryginalne formy i kameralny charakter. Wiele z nich wzniesiono z drewna - materiału mało popularnego w tanim budownictwie socjalnym.

Dom wczasowy nad oceanem, Anglet, 1970, proj. Anna i Victor Sigalin Dom wczasowy nad oceanem, Anglet, 1970, proj. Anna i Victor Sigalin Żródło: katalog wystawy Archipol Expo, Gdańsk 2011

Victor i Anna Sigalin

Victor i Anna Sigalin, którzy autorską pracownię prowadzili w Biarritz od 1973 do 2008 roku, jako swoje motto podają słowa ich nauczyciela z Politechniki Warszawskiej, Jerzego Hryniewieckiego: "W zawodzie architekta trudność do pokonania może stać się okazją do znalezienia ciekawego i wartościowego rozwiązania problemu. Brak wszelkiej trudności jest najkrótszą drogą do miernoty".

Sami architekci podkreślają, że priorytetami w ich pracy było zawsze dostosowanie formy do otoczenia i charakteru zabudowy, prostota konstrukcji i oszczędność środków. Twórcy mają na koncie projekty rezydencji i osiedli w znanych kurortach nad Atlantykiem, Biarritz i Anglet. W tym ostatnim w 1970 roku zbudowali dom wczasowy nad oceanem - potężną kompozycję brył, układających się kształt schodkowej piramidy.
Motyw piramidy lub spadzistych dachów, dominujących w kompozycji budynku - to jeden z częściej się pojawiających wzorów w dorobku Anny i Victora Sigalinów.

Projekt Polskiego Konsulatu Generalnego w Paryżu, 1975, proj. Henryk Włodarczyk Projekt Polskiego Konsulatu Generalnego w Paryżu, 1975, proj. Henryk Włodarczyk Żródło: katalog wystawy Archipol Expo, Gdańsk 2011

Henryk Włodarczyk

Henryk Włodarczyk, absolwent Politechniki Gdańskiej, w 1978 roku ukończył także Instytut Urbanistyki w Paryżu. We Francji zamieszkał a 1964 roku, 9 lat później otworzył własną pracownię. Zanim zdecydował się wyjechać, zaprojektował m.in. Centrum Administracyjne Huty Warszawa. Jest autorem gmachu Polskiego Konsulatu Generalnego w Paryżu oraz Biblioteki Polskiej tamże.

Wiele z projektów Henryka Włodarczyka jest związanych z przestrzeniami zabytkowymi, dotyczy ich renowacji, modernizacji, adaptacji do nowych zastosowań. Henryk Włodarczyk jest też prezesem La Société des Architectes Polonais en France - Stowarzyszenia Architektów Polskich we Francji, które założono w 1977 roku.

Plastic City, 1965, proj. Witold Zandfos, Jan Karczewski i Michele Lefebvre Plastic City, 1965, proj. Witold Zandfos, Jan Karczewski i Michele Lefebvre www.zandfos.com

Witold Zandfos

Poza pracą zarobkową i projektowaniem "zwykłych", funkcjonalnych budynków, niektórzy architekci, którzy osiedli we Francji, zaczęli tworzyć projekty utopijne, opracowywać wizje miast czy domów przyszłości, zastanawiać się nad tym, w jakim kierunku powinno pójść projektowanie. Do tego grona należał Witold Zandfos, który razem z Janem Karczewskim i Michelem Lefebvre'm prowadzili w latach 1964-71 Grupę Miasto.

Futurystyczne wizje grupy - jak pisze sam architekt - "miały na celu zastosowanie nowatorskich technologii naukowo-przemysłowych do przestrzennego kompleksowego planowania i konstrukcji miast na ruinach urbanistyki XX wieku".

Jednym z projektów było Plastic City, nagrodzone pierwszą nagroda na Biennale w Paryżu w 1965 roku. Osiedle miało się składać z wykonanych z tworzywa "komórek", rozlokowanych wertykalnie i połączonych infrastrukturą transportową. Poza wizjami utopijnymi, Witold Zandfos do dziś prowadzi w Paryżu własną pracownię, zajmuje się projektowaniem architektonicznym i urbanistycznym; w latach 1983-86 był doradcą przy budowie paryskiego parku nauki La Vilette (proj. Bernard Tschumi).

Dom wakacyjny, chalet a Avoriaz, 1968, proj. Bogusław Brzęczkowski Dom wakacyjny, chalet a Avoriaz, 1968, proj. Bogusław Brzęczkowski http://geabrz.free.fr

Bogusław Brzęczkowski

Okazję do widowiskowych realizacji, jaką dawała praca w wolnym kraju, wykorzystał też Bogusław Brzęczkowski. Niegdyś pracownik Miastoprojektu Gdańsk, w 1965 roku zamieszkał we Francji. Razem ze współpracownikami z pracowni Groupement d'études Architecturales projektuje ponad 1000 mieszkań socjalnych w ramach programu HLM, polegającego na budowie dotowanych lokali komunalnych. Od 1970 roku Bogusław Brzęczkowski mieszka i pracuje na Korsyce, gdzie od 1999 roku prowadzi już własną, autorską pracownię.

Na Korsyce właśnie powstały też najciekawsze realizacje, są to budynki mieszkalne, rezydencje i domy wakacyjne, a ich niezwykłość polega i na kształcie, i wykorzystanych materiałach. Wiele z nich jest bowiem drewnianych - co nie jest rozwiązaniem powszechnym w tamtych regionie. Architekt nawet niewielkiej willi potrafi nadać nietypowy kształt: jedne składają się z kompozycji płaskich platform inne przypominają zamkową wieże, wzniesioną na zboczu góry. To bogactwo i nietypowość form i materiałów doskonale łączy się z mottem, które Bogusław Brzęczykowski podaje jako swoją życiową maksymę "architektura to ciągła walka, aby dodać trochę poezji do rozwiązań racjonalnych".

Więcej o:
Komentarze (3)
Nieznane projekty polskich architektów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • jan_telecki

    Oceniono 1 raz -1

    osiedle Buczkowskiej rządzi.

  • mrburger

    Oceniono 1 raz -1

    O kurczę, osiedle pani Buczkowskiej wygląda trochę jak z animacji Lenicy. A to komplement, moim zdaniem. Albo jak obraz Nowosielskiego - przynajmniej na pierwszym zdjęciu. Nieźle nieźle!

  • gsb

    Oceniono 2 razy 0

    szczerze - architekci działający w Polsce robili fajniejsze rzeczy. Pooglądajcie sobie ośrodki wypoczynkowe w polskich górach, hale sportowe, nawet niektóre osiedla mieszkalne. Po PRLu odziedziczyliśmy masę znakomitej modernistycznej architektury - FACE IT

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX