Modernistyczny manifest mieszkaniowy - Jednostka Marsylska

Piotr Czaja

Jednostka Marsylska to budynek legenda. Uznawana jest za symbol współczesnej architektury i manifest modernistycznego myślenia o projektowaniu. Ten niezwykły budynek niedawno znalazł się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO wśród najważniejszych i przełomowych symboli ludzkiej cywilizacji.

.
Jednostka Marsylska, proj. Le Corbusier - fasada zachodnia
fot. Tomasz Sopyło

Jednostka Marsylska to oczywiście jeden z projektów ojca modernistycznej architektury Le Corbusiera. Niejako przez analogię do tego częstego "ojcowskiego" określenia architekta, zaprojektowany przez le Corbusiera blok bywa nazywany matką wszystkich bloków. Jeśli przyjrzymy się trochę uważniej historii architekta i całej architektury - niektóre podobne rozwiązania znajdziemy już we wcześniejszych jego pracach, a sam blok jest mocno wzorowany m.in na rosyjskim budynku Narkomfin zaprojektowanym przez Ginzburga i Milinisa. To jednak Jednostka Marsylska zarówno poprzez ogromną, niespotykaną wówczas skalę jak i zebranie wielu idei w jedną spójną całość stała się swoistym symbolem modernistycznej architektury i inspiracją dla tysięcy późniejszych projektów powstających na całym świecie.

W założeniach Jednostka Marsylska miała być wzorem transatlantyków ogromnym, samowystarczalnym kompleksem unoszącym się wśród otaczającej zieleni i natury. Dziś być może nie widzimy w tym nic niezwykłego, ale po XIX wiecznej architekturze, która zabudowywała miasto gęstą siatką ulic i ściśle wypełniającą wolne przestrzenie kwartałami kamienic była to prawdziwa rewolucja.

Budynki nagle zostały uwolnione z ciasnych działek. kamienice z podwórkami w formie głębokich i ciemnych studni miały odejść do historii, a mieszkańcy nowych bloków mieli zyskać dostęp do trzech radości urbanisty: światła, zieleni i powietrza.

Jednostka Marsylska powstała jako realizacja wieloletnich przemyśleń architekta - miała zapewniać komfortowe mieszkania, ale także dostęp do podstawowych funkcji i usług. Wewnętrzne korytarze mały być odpowiednikiem dawnych ulic, a w środkowej części bloku zlokalizowana została część odpowiadająca dawnym rynkom - na siódmym i ósmym piętrze zaplanowane zostały sklepy, punkty usługowe, a nawet szkoła podstawowa.

Ale główną funkcją budynku jest oczywiście funkcja mieszkaniowa. W momencie oddania do użytku 14 października 1952 roku był to największy budynek mieszkalny na świecie. Bryła budynku ma 137 metrów długości, 56 wysokości i 24 metry szerokości. Zgodnie z pięcioma punktami architektury współczesnej budynek został posadowiony na słupach co umożliwia swobodną komunikację w poziomie terenu ,a do użytku mieszkańców przeznaczono także płaski dach, na którym znalazło się m.in. przedszkole, niewielki basen, ekran kina plenerowego, bieżnia oraz widok na leżące niedaleko budynku wybrzeże Morza Śródziemnego.

Pierwotny plan zakładał powstanie zespołu ośmiu takich super-bloków, w których miało zamieszkać łącznie 20 tysięcy ludzi, czyli tyle ile w niejednym mniejszym mieście.

Ostatecznie powstał tylko jeden blok, choć później jego idea była kontynuowana w siostrzanych projektach zlokalizowanych w innych miastach - Nantes-RezĂŠ (1955), Firminy (1965) i Briey (1963) we Francji oraz jedna w Berlinie-Westend (1957).

Mieszkania

Wewnątrz jednostki znalazło się 337 mieszkań. Patrząc z perspektywy późniejszych bloków, które u podstawy swojej idei mają marsylski pierwowzór zaskakuje z pewnością zarówno sam układ mieszkań oraz ich różnorodność. Mieszkania zostały zaplanowane w aż 23 typach - od niedużych kawalerek do wielopokojowych mieszkań dla rodzin z ósemką dzieci. Takie zróżnicowanie miało sprawić, że w bloku znajdą się wygodne mieszkania dla różnych modeli rodziny i z różnych klas społecznych.

Co jednak ważne - wszystkie były traktowane tak samo priorytetowo i miały zapewniać taki sam standard i dostęp do światła, widoków czy powietrza, czyli rzeczy, do których w kamienicach dostęp mieli tylko najbogatsi.

Ciekawostką jest, że korytarze komunikacyjne zapewniające dojścia do mieszkań zostały zaplanowane co trzy kondygnacje. Wszystko przez to, że mieszkania są dwupoziomowe. Na przekroju widzimy, że jedno mieszkanie tworzy dolne piętro i pół piętra środkowego. Druga połowa środkowego piętra oraz kondygnacja górna to kolejne mieszkanie. Taki układ pozwolił zaoszczędzić przestrzeń potrzebną do komunikacji, oraz pozwolił na dwustronne doświetlanie i przewietrzanie mieszkań.

14800130 https bi

 

Dwukondygnacyjny układ pozwolił także na zaplanowanie części dziennej o wysokości aż 460 cm. Pozostałe pomieszczenia mają wysokość wynikającą z wysokości Modulora - 220 cm to wysokość człowieka z uniesioną ręką. Le Corbusier odszedł od mierzenia budynku zwykłym systemem metrycznym uznając go za sztuczny. Cały ogromy blok został rozplanowany na podstawie stworzonego przez architekta systemu opartego na proporcjach ludzkiego ciała.

Materiały

Ale rewolucją był nie tylko sposób myślenia o mieszkaniu. Jednostka Marsylska, to także jeden z tych budynków, które wymieniane są wśród tych, które otworzyły drogę na rodzący się brutalizm.

Podstawowym materiałem w budynku jest beton. W tym jeszcze nie byłoby nic dziwnego, ale le Corbusier postanowił pokazać światu, że surowy beton jest tak samo dobrym materiałem wykończeniowym jak drewno czy kamień. Dodatkowo, w przeciwieństwie do wszelkich okładzin imitujących coś, z czego budynek tak naprawdę budynek wcale się nie jest zbudowany - beton był materiałem szczerym i wynikającym z konstrukcji.

Nie jest tak, że na budowie nie było żadnych problemów, ale zdaniem architekta wszelkie usterki czy niedoskonałości tylko podkreślały autentyczność budynku.

Usterki rzucają się w oczy we wszystkich częściach tej budowli! Całe szczęście, że nie mamy pieniędzy! [...] Nie osłonięty beton ujawnia najmniejsze niedokładności połączenia desek, włókna i zgrubienia drewna, sęki itd. [...] Błędy leżą w naturze człowieka; one są naszym udziałem, naszym codziennym życiem. To co się liczy, to iść dalej, żyć, być lojalnym!

Ikona

Dziś Jednostka Marsylska ma status budynku ikony - trudno o bardziej rozpoznawalny budynek i taki, który jednocześnie stałby się wzorem dla tysięcy późniejszych realizacji. Mimo ponad 60 lat od wybudowania ciągle zaskakuje oryginalnością i śmiałą formą, niedoścignioną wśród wielu współczesnych realizacji. W dzisiejszej galerii prezentujemy zdjęcia nadesłane do redakcji przez jednego z naszych czytelników - Pana Tomasza Sopyło. O tym, że budynek ciągle wywołuje ogromne emocje niech świadczą słowa autora zdjęć:

Nie potrafiłem wybrać kilku zdjęć, bo wizyta w tym budynku była dla mnie przeżyciem duchowym czy też metafizycznym. W zasadzie podobne odczucia miałem jedynie podczas eksplorowania niezagospodarowanych, niższych pustych pięter PKiN i przejść technicznych w tym budynku... Generalnie przytłaczająca jest spójność koncepcji Le Corbusiera i dbałość o szczegóły. Wszystko w tym budynku jest na swoim miejscu - Tomasz Sopyło

ZOBACZ ZDJĘCIA >>>

Jeżeli również Twoją pasją jest fotografia architektury i chciałbyś się pochwalić swoimi zdjęciami w naszym serwisie, zapraszamy do kontaktu pod adresem mailowym brylujemy@gazeta.pl - Najciekawsze zdjęcia z waszych archiwycieczek na pewno opublikujemy na łamach naszego serwisu.

Sprawdź się tez w naszym Quizie o Le Corbusierze. Co wiesz o ojcu współczesnej architektury >>>

Skomentuj:

Modernistyczny manifest mieszkaniowy - Jednostka Marsylska