Technologia w służbie architektury. Czym jest high-tech?

red

W dzisiejszym świecie coraz bardziej otaczają nas nowoczesne technologie, które wyznaczają rytm naszego codziennego życia. Nic dziwnego, że najnowsze zdobycze techniki determinują też kształt współczesnych budynków. Wśród architektów możemy znaleźć entuzjastów zaawansowanych technologicznie rozwiązań, którzy na pierwszym miejscu stawiają konstrukcję i technologie i to właśnie im zawdzięczamy powstanie architektury high-techu.

Centrum Pompidou w Paryżu, proj. Renzo Piano i Richard Rogers
fot. zoetnet (Flickr, CC BY 2.0)

W historii architektury na pierwszym miejscu stawiane były już funkcja, forma, ornament, materiał... A gdyby tak na pierwszym miejscu postawić technologię? To wcale nie taki nowy pomysł, a niektórzy architekci w swoim projektowaniu wykorzystują go od dawna. Każda nowa technologia była ochoczo włączana do repertuaru nowych środków wyrazu. Wystarczy wspomnieć jaką rewolucję w architekturze XIX wieku wywołało żeliwo, czy upowszechnienie konstrukcji z żelbetu albo dostępność dużych i bezpiecznych tafli szklanych, które zdeterminowały krajobraz centr wielkich miast.

Współczesna technologia to jednak coś znacznie więcej niż same zaawansowane materiały - to często naszpikowane elektroniką systemy, które regulują dostęp światła, odpowiadają za zmianę barwy budynku czy regulują temperaturę, wilgotność powietrza czy nawet zapach w poszczególnych pomieszczeniach.

Czy instalacje mogą odpowiadać za zewnętrzną formę budynku? Architekci tworzący w nurcie high-tech postanowili to, co zazwyczaj skrzętnie ukrywamy wysunąć na pierwszy plan. Myślenie o budynku jako fragmencie przestrzeni zostało porzucone na rzecz stworzenia wyjątkowego obiektu, który będzie dumny ze swojego zaawansowania technologicznego.

Jednym z pierwszych i do dziś jednym z najbardziej znanych i rozpoznawalnych budynków utrzymanych w duchu high-techu jest paryskie centrum Pompidou (1971-77) zaprojektowane przez duet architektów Renzo Piano i Richarda Rogersa. Gdy patrzymy na ten obiekt to ciągle wygląda trochę jak skrzyżowanie rafinerii z niedokończonym placem budowy.

Podczas gdy modernizm odrzucał ornament, jako zbyteczny i tworzył purystyczne, gładkie budowle u początku high-techu leży przekonanie, że miejsce dawnych kolumn, gzymsów i rozet powinno zająć to, co dziś decyduje o atrakcyjności budynku - technologia.

W paryskim centrum wszystkie instalacje zostały poprowadzone na zewnątrz w sposób widoczny dla człowieka z ulicy. Nikt nie myślał o ich obudowywaniu czy zasłanianiu attykami. Wręcz przeciwnie. Poszczególne instalacje zostały pomalowane na osobne kolory, aby z chodnika czytelny był cały układ sieci oplatających budynek, a jaskrawe kolory tworzą... rodzaj ornamentu. Całość wygląda jak gigantyczny mechanizm lub maszyna.

Współczesny high-tech rzadko kiedy jest już aż tak radykalny. Po początkowym okresie zachłyśnięcia się techniką dziś tacy architekci jak Norman Foster, Nicholas Grimshaw, Michael Hopkins, Renzo Piano, Richard Rogers czy Schweger & Partner dalej chętnie sięgają po najnowsze zdobycze techniki, ale często są one tylko jednym z elementów decydujących o wyglądzie całego obiektu, a całą konstrukcja jest zdecydowanie łagodniejsza estetycznie.

Pewnym jest jedno - rewolucja naszego życia która wiąże się z technologią i dzięki której nasze życie staje się łatwiejsze czy przyjemniejsze nie ominie architektury. Już teraz pojawiają się pierwsze multimedialne, ruchome, czy elewacje wykorzystujące do produkcji energii żywe organizmy. Brzmi to trochę jak science-fiction, ale już wkrótce będzie to zapewne nasz stały element codziennej rzeczywistości.

ZOBACZ PRZEGLĄD BUDYNKÓW UTRZYMANYCH W STYLISTYCE HIGH-TECHU >>>

Skomentuj:

Technologia w służbie architektury. Czym jest high-tech?