"Europa" - nowa siedziba UE. Symbolika bryły

anna os

Mamy nową "Europę" za 321 milionów euro. Imponującą siedzibę o powierzchni 70 646 mkw. zaprojektowaną wspólnie przez trzy pracownie architektoniczne: Samyn and Partners z Belgii, Progettazioni z Włoch i BuroHappold z Wielkiej Brytanii. Sprawdzamy, co mogą znaczyć poszczególne decyzje projektowe i jaką wizję Europy zamknął w bryle, główny architekt Philippe Samyn.

A view shows inside of Europa, the new European Council building in Brussels, Belgium December 9, 2016. Building: Philippe Samyn and Partners architects & engineers, lead and design partner, Studio Valle Progettazioni architects, BuroHappold engineers; colour compositions by Georges Meurant. REUTERS/Yves Herman
Nowa siedziba Unii Europejskiej w Brukseli, 9.12.2016 r.
fot. Yves Herman / Reuters

Eklektyzm - ramy okienne jako różne punkty widzenia

"Europa", tym imieniem została ochrzczona nowa siedziba Unii Europejskiej. W bryłę i konstrukcję budynku wpisano idee przyświecające europejskiej wspólnocie. Zacznijmy od eklektyzmu, czyli łączenia różnych kultur i stylów, przeszłości z nowoczesnością. O tym podejściu świadczy zastosowanie 3750 drewnianych ram okiennych pochodzących z rozebranych budynków znajdujących się na terenie Europy. Ta zamknięta za szklaną szybą konstrukcja łączy wielość spojrzeń. Zebrane z różnych zakątków starego kontynentu okna symbolizują odmienne punkty widzenia, niegdyś z każdego z tych okien rozpościerał się inny widok. Teraz umieszczone w jednym budynku mają przypominać o wielości perspektyw, które trzeba wziąć pod uwagę przy podejmowaniu kluczowych decyzji dla wspólnoty. Spojrzenia te ogniskują się w jednym punkcie - w Brukseli.

Zewnętrzną konstrukcję wykonano ze starych dębowych ram okiennych, pozyskanych z wyburzanych budynków z całej Europy. Te autentyczne stare ramy okienne, wygładzone, oczyszczone, odnowione, polakierowane i umieszczone w wielkich ramach ze stali nierdzewnej, utworzyły fasadę. Nie chodziło tylko o recykling materiałów, ale o złożenie hołdu dla europejskiego rękodzieła i kulturowej różnorodności - dodałarchitekt budynku.

Eklektyzm dotyczy również koncepcji architektonicznej. W zależności od tego, z której strony spojrzymy na nową siedzibę to zobaczymy futurystyczny kształt, w którym zamknięto podświetloną ledowymi lampami kulę lub prostopadłościenną formę  z wyraźnie wyeksponowaną, drewnianą konstrukcją. Nowa bryła przylega do odrestaurowanej i włączonej w projekt części Residence Palace, budynku zaprojektowanego w latach 20. przez Michela Polaka. W art decowskiej kamienicy w trakcie II wojny światowej mieściła się główna kwatera niemieckich sił okupacyjnych Belgii. Jak podkreśla główny architekt budynku Philippe Samyn:

Budynek Europa to mieszanka nowoczesności i historycznego dziedzictwa. Konieczność zachowania, odrestaurowania i włączenia w projekt części Residence Palace była wyzwaniem, ale jednocześnie wspaniałą szansą.Historia tego budynku w pewnym sensie pozwala nam spojrzeć wstecz na historię Europy

Uwagę zwraca również niezwykle kolorowa sala obrad zaprojektowana przez belgijskiego artystę Georgesa Meuranta. Mozaikowa kompozycja złożona z wielobarwnych prostokątów o zróżnicowanych rozmiarach pokrywa zarówno sufit, jak i podłogę w sali obrad. Kolorowe akcenty znajdują się również w poszczególnych biurach i wnętrzach budynku. Ta aranżacja ma oddziaływać pozytywnie na nastroje zgromadzonych we wnętrzu polityków, którzy na co dzień mierzą się z problemami nękającymi Europę i świat. 

Rozrzutność versus okazałość

Bardziej niż koncepcja architektoniczna "Europy" opinię publiczną poruszył koszt budowy nowej siedziby. Szacowane na początku inwestycji 240 miliony euro urosły do niebotycznej kwoty 321 milionów. To niebagatelna suma, ponieważ całkowity koszt budowy został sfinansowany ze wspólnego budżetu Unii Europejskiej, podczas gdy Europą targają konflikty i daleko posunięte cięcia budżetowe w krajach członkowskich. Warto wspomnieć jednak, że decyzję o wybudowaniu gmachu podjęto w 2004 roku, w momencie wejścia do Unii dziesięciu nowych państw, jeszcze przed światowym kryzysem 2008 roku. Pierwsze słowa krytyki padły już w 2011 roku z ust brytyjskiego premiera Davida Camerona, chwilę po tym jak ówczesny przewodniczący rady Europejskiej Herman Van Rompuy przedstawił projekt nowego budynku.

"Europa" miała być siedzibą, która będzie w stanie pomieścić wszystkich przywódców i delegatów zjeżdżających się na szczyty unijne organizowane w Brukseli. Tym można  tłumaczyć wielkość powierzchni nowego budynku, czyli 70 646metrów kwadratowych, co stanowi odpowiednik prawie dziesięciu boisk piłkarskich.  

Ekologia i energooszczędność 

Unia Europejska od dawna promuje rozwiązania ekologiczne we wszystkich gałęziach gospodarki. Jaka więc miałaby być nowa siedziba Unii Europejskiej jeśli nie energooszczędna i ekologiczna?! Budynek został wyposażony w system odzyskiwania wody deszczowej, system regulacji wilgotności i temperatury, a na dachu umieszczono 636 paneli słonecznych. Natomiast do podświetlenia futurystycznej kuli użyto lamp ledowych. Tym samym ograniczono zużycie energii, równocześnie zadbano o jej pozyskanie z odnawialnych źródeł. 

Manifest siły i łyk optymizmu

Nowa siedziba Unii Europejskiej ma przekonywać o sile wspólnoty, zmagającej się zarówno z wewnętrznymi konfliktami, jak i zewnętrznymi problemami takimi jak: wojna w Syrii, kryzys migracyjny, wojna na Ukrainie. Wielobarwna sala obrad stwarza pozytywną aurę do obradowania. Miejmy nadzieję, że będzie sprzyjać rozwiązywaniu kolejnych węzłów gordyjskich.

 

ZOBACZ ZDJĘCIA >>>

Skomentuj:

"Europa" - nowa siedziba UE. Symbolika bryły