Skręcone zielone wieże w Melbourne. Najwyższe na kontynencie

JB

Dwie przekręcające się wieże - z jednej strony szklane, z drugiej obrośnięte zielenią. To pomysł UNStudio i Cox Architects na najwyższy budynek w Australii i jego nieco niższego bliźniaka.

1 z 9Green Spine w Melbourne projektu UNStudio i Cox Architects
Norm Li
2 z 9Green Spine w Melbourne projektu UNStudio i Cox Architects
Norm Li
3 z 9Green Spine w Melbourne projektu UNStudio i Cox Architects
Norm Li
4 z 9Green Spine w Melbourne projektu UNStudio i Cox Architects
Norm Li
5 z 9Green Spine w Melbourne projektu UNStudio i Cox Architects
Norm Li
6 z 9Green Spine w Melbourne projektu UNStudio i Cox Architects
Norm Li
7 z 9Green Spine w Melbourne projektu UNStudio i Cox Architects
Norm Li
8 z 9Koncepcja BIG
Bjarke Ingels Group
9 z 9Koncepcja MVRDV
MVRDV

Kompleks drapaczy chmur powstanie na działce o powierzchni ponad 6 tys. m2 w dzielnicy Southbank w Melbourne. Projekt wyłoniono w ramach międzynarodowego konkurs architektonicznego zorganizowanego przez inwestora - firmę Beulah International. Konkurs odbił się szerokim echem w branży, bowiem swoje propozycje zgłosiły biura starchitektów z całego świata - m. in. duńskie BIG (Bjarke Ingels Group) czy holenderskie MVRDV (autorzy Bryły Roku 2017 - biurowca „Bałtyk” w Poznaniu). Ich projekty pokazujemy na końcu fotogalerii.

Pierwszą lokatę przyznano jednak holendersko-australijskiemu zespołowi architektów z UNStudio i Cox. Zaproponowali oni dwie budowle, z czego wyższa - nazwana „Green Spine” (z ang. „zielony kręgosłup”) - będzie miała ponad 356 m wysokości i zostanie najwyższym wieżowcem w całym kraju. Cechą charakterystyczną drapaczy chmur będzie „podwójna” skręcona fasada - z jednej strony budynek będzie obłożony szkłem, a z drugiej - zabudowany tarasami pełnymi roślinności. Na szczycie zostaną założone otwarte ogrody botaniczne.

Dołożymy wszelkich starań, aby przyczynić się do stworzenia nie tylko przyszłościowego i zdrowego Southbanku, ale i całego Melbourne

- mówi Caroline Bos, jedna z założycielek UNStudio.

Formę brył wyprowadzono z pomysłu, aby wieżowce miały swój własny kręgosłup - zupełnie jak organizmy żywe. Kręgosłupem - od którego kompleks przyjął nazwę - są zielone tarasy wykonane z naturalnych materiałów, ciągnące się od parteru do ostatniego piętra, gdzie ulokowano ogród. Pozostałe ściany - wykonane ze szkła - będą przełamane płytkimi balkonami francuskimi, które mają zapewnić niezwykłą grę cieni na elewacji.

Wyższa, ponad 356-metrowa wieża będzie w całości budynkiem mieszkalnym, natomiast w niższej 252-metrowej będą mieściły się biura i lokale usługowe. W budynku łączącym oba drapacze chmur powstanie szkoła, ośrodek zdrowia, biblioteka, kino, sala konferencyjna i multimedialny salon BMW, a na dachu - ogólnodostępny park. Jeżeli „Green Spine” zostanie wybudowany, jego wyższa część będzie najwyższym budynkiem w Australii i wyprzedzi o 30 m obecnego rekordzistę - 322-metrowego Q1 w Gold Coast.

Skomentuj:

Skręcone zielone wieże w Melbourne. Najwyższe na kontynencie