Mur, który łączy. Manifest młodych architektów [WASZE PROJEKTY]

red

Zaprojektowali nietypowy mur na granicy między Austrią i Węgrami, by zamanifestować niezgodę na ponowne dzielenie Europy. Praca autorstwa Ewy Sroczyńskiej i Piotra Pasierbińskiego została uznana przez krakowski oddział SARP za najlepszy dyplom roku 2017.

(NIE)ISTNIEJĄCE GRANICE
(NIE)ISTNIEJĄCE GRANICE - wizualizacja
autorzy: Ewa Sroczyńska i Piotr Pasierbiński

“(NIE)ISTNIEJĄCE GRANICE” to projekt architektoniczny, odnoszący się do aktualnej sytuacji politycznej zarówno w Europie, jak i na świecie – do narastającego procesu zamykania granic, przywracania kontroli i budowania murów. Ma na celu eksplorowanie i zgłębienie roli architektury jako narzędzia mającego wielowymiarowy wpływ na stosunki polityczne, ekonomiczne i społeczne.

Architektura, która się wtrąca

Projekt dyplomowy autorstwa Ewy Sroczyńskiej i Piotra Pasierbińskiego jest wyrazem architektonicznego protestu przeciw ponownemu dzieleniu Europy, próbą zwrócenia uwagi społeczeństwa, że takimi poczynaniami burzy to, z czego tak niedawno było dumne - ideę Europy bez granic. Podstawowym założeniem projektu brzmi: architektura powinna być zaangażowana w społeczne problemy ludzi, zwłaszcza tam, gdzie zagrożone są podstawowe prawa człowieka.

Budowanie nowych murów w XXI wieku

W roku 1989 na trzy godziny otwarto granicę między Austrią i Węgrami w ramach pikniku Pan-Europejskiego. Chwilę później runął berliński mur. Dzisiaj coraz częściej słyszymy o planach wznoszenia kolejnych architektonicznych barier. Taką chęć deklaruje Donald Trump, mówiąc o budowie muru między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem. Zasieki wznoszone są na Węgrzech i w Serbii, by uniemożliwić uchodźcom przedostanie się przez granicę. Architektura staje się narzędziem prowadzenia polityki, zamiast łączyć i tworzyć przyjazną przestrzeń do życia, dzieli i odgradza ludzi od siebie. 

Idea muru, który łączy

Projekt zlokalizowany jest na opuszczonym przejściu granicznym Sopron-Klingenbach, 5 km od miejsca, gdzie miał miejsce historyczny Piknik Pan-Europejski. Składa się z symbolicznego, wysokiego muru (część C), zbudowanego na dawnym przejściu granicznym, w pasie tzw. „ziemi niczyjej”, przez który przebiega zawężona w tym miejscu główna droga łącząca Węgry z Austrią, oraz z dwóch dużych kubatur (część A i B) zlokalizowanych po obu stronach granicy.

Część C – Mur - jedyna kubatura zlokalizowana na powierzchni ziemi, jako najbardziej prymitywna forma granicy, składa się zarówno z formy jak i idei. Jest rodzajem memoriału, który przez swoją skalę i brutalność obdziera człowieka z wolności i godności, wyzwalając w nim uczucie bezsilności. Człowiek w zderzeniu z tak prymitywną formą uświadamia sobie, jak bezwzględnym narzędziem jest mur. Na jego szczyt prowadzi droga zakończona platformą widokową, umożliwiająca zobaczenie, jak wygląda świat po „drugiej stronie”.

Część A – podziemna kubatura zlokalizowana po austriackiej stronie granicy, to galeria sztuki, która nie zna granic. Jej przestrzeń rzeźbiona jest przede wszystkim za pomocą światła, które swoją niematerialnością próbuje przeciwstawiać się brutalnej formie muru. Światło staje się materiałem konstrukcyjnym i definiuje przestrzeń. Przybiera rolę przewodnika, prowadząc zwiedzających przez szczelinę na drugą stronę muru, pozwalając przekroczyć granice.


Część B – to podziemna kubatura usytuowana po węgierskiej stronie granicy, która została dedykowana Nauce. Poznanie związane jest dociekliwością człowieka, który nie akceptuje żadnych granic. Dwupoziomowe Centrum Nauki ma za zadanie obnażyć brutalizm idei muru. Koncepcja bryły jest skupiona wokół 26 szklanych atriów symbolizujących wszystkie kraje członkowskie strefy Shengen, które zadeklarowały zniesienie kontroli i tym samym granic między sobą. Przewidziano także dodatkowe, symboliczne atrium symbolizujące kraj oczekujący na dołączenie. Obie strefy łączą się w sercu projektu - centralnej platformie obrotowej, znajdującej się pod przebiegającą autostradą strefy Shengen, która łączy świat sztuki ze światem nauki.

Główne wejście do obiektu znajduje się w istniejących do dziś punktach kontrolnych, znajdujących się po obu stronach granicy. Dodatkowo po stronie węgierskiej, na otwartym dziedzińcu, zaprojektowano rodzaj skansenu eksponującego pawilony i punkty kontrolne, zebrane z różnych części Europy. Jest to swoiste cmentarzysko reliktów przeszłości, pełnej podziałów i granic, które obok prezentacji tych zróżnicowanych stylowo i formalnie obiektów ma skłaniać do refleksji i zmuszać do zastanowienia.

Architektura jako protest

Projekt „(NIE)ISTNIEJĄCE GRANICE” to manifest architektoniczny, pokazujący, iż architektura może, a wręcz powinna być bezpośrednio zaangażowana w konflikty oraz wspomagać walkę o podstawowe prawa człowieka. Obok funkcji użytkowych, obok możliwości uwrażliwiania człowieka na piękno i estetykę, zdaniem autorów projektu architektura musi włączać się w batalię przeciw szowinizmowi, rasizmowi, terroryzmowi, fanatyzmowi w każdej postaci i ograniczeniom humanitaryzmu, jakie ostatnio dają się zauważać w wielu krajach na świecie.

ZOBACZ PROJEKT >>>

Autorzy: Ewa Sroczyńska i Piotr Pasierbiński 

Uczelnia: Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki
Promotor: Prof. dr hab. inż. arch. Andrzej Kadłuczka

Praca magisterska [NIE]ISTNIEJĄCE GRANICE otrzymała Krakowską Nagrodę SARP
za najlepszy Dyplom roku 2017 na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej
-Ścisły Finalista Dorocznej Polsko-Niemieckiej Nagrody Integracyjnej BDA-SARP 2017
-Nominacja do Dorocznej Nagrody SARP im. Zbyszka Zawistowskiego DYPLOM ROKU 2017
- Nominacja do Dorocznej Polsko-Niemieckiej Nagrody Integracyjnej BDA-SARP 2017

Skomentuj:

Mur, który łączy. Manifest młodych architektów [WASZE PROJEKTY]