Wybudowali ją własnymi rękami. Nowoczesna stodoła to spełnienie marzeń Oli i Przemka

22.11.2017 13:54
Pasywny dom w typie nowoczesnej stodoły. Ola i Przemek wybudowali go samodzielnie bez pomocy firmy budowlanej

Pasywny dom w typie nowoczesnej stodoły. Ola i Przemek wybudowali go samodzielnie bez pomocy firmy budowlanej (fot. z archiwum Oli i Przemka)

Ola i Przemek samodzielnie wybudowali wymarzony dom. Ola pracuje jako nauczycielka, Przemek - w branży motoryzacyjnej. Przystępowali do pracy bez żadnego doświadczenia. Wszystkiego nauczyli się w trakcie budowy.

Ola i Przemek mieli dość mieszkania w bloku. Oboje wychowali się w mniejszych miejscowościach. Ola jako dziecko mieszkała w leśniczówce, którą prowadził jej dziadek, a później mama. Po prawie 20 latach mieszkania w bloku para zamarzyła o własnym domu. Znaleźli działkę pod lasem i zaczęli rozglądać się za projektem. Miejsce, które wybrali, leży na granicy Poznania, w okolicę ich domu dojeżdża miejski autobus.

Znalezienie odpowiedniej formy dla wymarzonego domu nie było łatwym zadaniem. Projekty, które oglądali, wydawały się zbyt przekombinowane. Ola i Przemek szukali czegoś prostego — w typie popularnej dziś nowoczesnej stodoły. I faktycznie - ich dom wzniesiony na planie prostokąta, kryty dwuspadowym dachem bez okapu, przypomina dawne zabudowania gospodarcze.

Budowa domuBudowa domu fot. z archiwum Oli i Przemka

Ola i Przemek nie zakładali od początku, że postawią swój dom zupełnie sami. Do tego przekonał ich Piotr Wojtaszka z Green Collective, który na co dzień zajmuje się budową domów pasywnych (charakteryzujących się dobrymi parametrami izolacyjnymi, energooszczędnych i tańszych w utrzymaniu od domów wznoszonych tradycyjną metodą). Obiecał swoją pomoc i wytłumaczył, na czym polega technologia opracowana przez firmę Steico.

Na początku dzwoniliśmy do Piotra każdego dnia, on wpadał na budowę, żeby pokazać nam np. jak się klei membrany. Z tygodnia na tydzień telefonów było coraz mniej. Po jakimś czasie to Piotr dzwonił do Przema, żeby się o coś zapytać. Przemo doszedł do takiej perfekcji, że jego rozwiązania zastosowane przy konstrukcji więźby dachu zostały umieszczone w książce "Podręcznik budowania i projektowania w systemie Steico

— wspomina Ola.

"Stodoła" Oli i Przemka została zbudowana z ekologicznych materiałów. Drewno na elewacji to niczym nieimpregnowana thermososna. Na ścianach we wnętrzu pojawił się świerk syberyjski, również nieimpregnowany. Podłogę wykonali z tego samego materiału i zabezpieczyli woskiem.

Budowaliśmy sami, więc musieliśmy zrezygnować z zawodowej pracy. Postawiliśmy na jakość wykonania i użytych materiałów, co jest szczególnie ważne przy domu w standardzie pasywnym. Jest środek listopada, a my nie włączyliśmy ogrzewania. Temperatura w domu utrzymuje się na poziomie 21-22 stopni. Sama nie wierzyłam, że będzie aż tak dobrze!

— dodaje Ola.

Dom wzniesiono w standardzie pasywnym, dzięki czemu otrzymał dotację z Narodowego Funduszu Środowiska w ramach dopłat do domów energooszczędnych. Ocieplenie wykonano z wdmuchiwanej wełny drzewnej. Budynek przeszedł testy szczelności, które wyszły na poziomie 0,14 - to najlepszy wynik w Polsce, jeśli chodzi o wskaźniki budynków drewnianych.

Konstrukcja skończona, dom zaczyna nabierać kształtówKonstrukcja skończona, dom zaczyna nabierać kształtów fot. z archiwum Oli i Przemka

Tam gdzie nie wystarczała siła dwóch osób, na przykład przy wznoszeniu konstrukcji, Oli i Przemkowi pomagali przyjaciele. Para szukała oszczędności, ponieważ środki na budowę pomimo przyznanego kredytu szybko się kurczyły.

 Budżet od początku nam się nie spinał, ponieważ bank nie chciał nam dać tyle kredytu, ile chcieliśmy i ciągle brakuje nam 60 tys. zł. Ja byłam na zasiłku rehabilitacyjnym i po dwóch operacjach onkologicznych, a Przemo miał kiepski dochód z firmy, więc zdolność kredytowa była marna

— opowiada Ola.

Półki w kuchni i przedpokoju para wykonała z resztek z desek podłogowych, a schody z odpadów z belek stropowych. Nie wszystko udało się skończyć, w domu brakuje niektórych mebli. Nowoczesna stodoła zbudowana samodzielnie pochłonęła 425 tys. zł. W tę kwotę wliczone jest także ogrodzenie i zagospodarowanie działki oraz nasadzenia drzewek owocowych.

Mimo wielu wyrzeczeń, ciężkiej pracy w słońcu i deszczu wysiłek się opłacił. Ten dom to nasza miłość — mówi Ola. I prosi, by w artykule zamieścić podziękowania dla rodziców, bez których to przedsięwzięcie nie mogłoby się udać.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>>

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Zobacz także
Komentarze (20)
Wybudowali ją własnymi rękami. Nowoczesna stodoła to spełnienie marzeń Oli i Przemka
Zaloguj się
  • jakubniejakub

    Oceniono 16 razy 12

    z zewnątrz prezentuje się naprawdę zacnie. godne podziwu jest budowa własnymi rękami. ale ta boazeria wewnątrz to już zdecydowanie za dużo. to nie jest chatka w górach na weekend.

  • Aleksandra Knychas

    Oceniono 4 razy 4

    Budując nasz dom przede wszystkim myśleliśmy o własnym zdrowiu. Kierowaliśmy się myślą: "nie szkodź sobie, innym i przyrodzie". Budownictwo ekologiczne to filozofia i nie da się tego wycenić ani ocenić. Wszystkie materiały użyte do budowy naszego domu,są ekologiczne i wyprodukowane z poszanowaniem przyrody.Użyte przez nas drewno ma odpowiedni wiek zrębowy, a firmy JAF, Lunawood i Steico CEE / Ekologiczne budownictwo energooszczędne w których się zaopatrywaliśmy, to firmy z wysoką świadomością i odpowiedzialnością ekologiczną. czytaliśmy kartę produktu 100 razy. Nie kupowaliśmy towaru w marketach i na "promocjach". Na terenie posesji sadzimy tylko rośliny,które dają plony i możemy je zjeść i być może nie wygląda to dla innych imponująco ale właśnie tak chcieliśmy.Wykorzystujemy OZE.Wczesną wiosną montujemy panele fotowoltaiczne,które zaspokoją nasze potrzeby w 100%.Wybraliśmy drewno bo je kochamy.Tak, nawet kibel mamy w drewnie, ale nie byle jakim, bo to thermososna.Tak,dom wygląda jak tani hostel w Beskidach, drewutnia czy przyczepa nad jeziorem.Tak, instalacja jest na zewnątrz jak w oborach i poniemieckich domach.Od lat wędrujemy po górach, mieszkamy w schroniskach,przyczepach,kamperach i pod namiotem.Dobrze czujemy się w takich miejscach i chcieliśmy, żeby nasz dom wyglądał - jak schronisko,hostel,obora,przyczepa.Tak,drewno na elewacji ponieważ jest nieimpregnowane będzie szare i to nie za 20 lat tylko za 3. Uwielbiamy jak drewno patynuje.Wiedzieliśmy o tym i celowo go nie impregnujemy.Nie liczyliśmy czy inwestycja w fotowoltaikę,rekuperację,ocieplenie,membrany,pompę ciepła,filtry i wszystko co to jest potrzebne aby dom spełniał standardy domu pasywnego,nam się zwróci.Wiedzieliśmy,że taki dom jest zdrowy dla nas i otoczenia.W kosztach , które są w artykule jest cały koszt budowy, łącznie z maszynami,które musieliśmy kupić,rusztowaniami,projektem,pozwoleniami,kontrolami weryfikatorów z NFOŚ,testami szczelności,piecami akumulacyjnymi, które zastępują CO, uzbrojeniem działki,pasywną płytą fundamentową pralką,zmywarką,systemem alarmowym, ogrodzeniem,infrastrukturą,ekspresem do kawy, kosztami pobocznymi tj.transport, koparka, dźwig..no i w tej kwocie są policzone pieniądze,które wydaliśmy na życie.Budowaliśmy,zatem musieliśmy zrezygnować z pracy zawodowej.Dlaczego sami i tylko z drewna? Powodów jest kilka. Sami, ponieważ w budownictwie pasywnym najważniejsza jest precyzja wykonania.Nikt nam nie potrafił tego zagwarantować za pieniądze jakimi dysponowaliśmy. W sumie nie jest to trudne, tylko czasochłonne.Dla nas było trudniejsze,bo często byliśmy sami.A najczęściej Przemo był sam. Ciężko jest samemu kłaść deskę elewacyjną na 8 metrach, na rusztowaniu warszawskim, zimą przy temperaturze - 12. Na szczęście Przyjaciele przychodzili z pomocą. Bo sami nie dalibyśmy rady. Wybraliśmy drewno, ponieważ jest to wdzięczny materiał(oprócz tego, że zdrowy) i jak coś spieprzysz to łatwo to poprawić.Jako, że nie mieliśmy doświadczenia, było to dla nas bezpieczne rozwiązanie. Wnętrze domu jest również całe z drewna, bo oprócz tego, że je lubimy i chcieliśmy żeby takie było,mieliśmy wszystkie potrzebne maszyny do obróbki drewna, a odpady wykorzystujemy do wytwarzania przedmiotów użytku codziennego, a to co nie nadaje się do niczego palimy na ognisku :) Wszystkich, którzy piszą, że oni, ich wujkowie, czy dziadkowie postawili własnymi rękami bardziej okazałe szopy czy domy, proszę o podzielenie się doświadczeniem w postaci zdjęcia. Chętnie zobaczę czyjąś ciężka pracę. Nie odważę się na ocenę, bo każda ciężka praca zasługuje na szacunek, a nie na ocenianie. Szczególnie interesują mnie szopy/domy ze słomianym dachem i z gliny :)

  • Wojciech Wolski

    Oceniono 8 razy 4

    jak na pracę własnymi rękami to trochę drogo wyszło jak na taki metraż! Na dachu płaskim papa, mam nadzieję, że materiał wdmuchiwany w ściany nie złapie wilgoci i nie "sfilcuje się" po latach w przypadku braku ogrzewania w listopadzie. Oby dom pasywny był pasywny za 10 lat. Zagospodarowanie terenu takie sobie jak na zaangażowane pieniądze. Fakt, że konstrukcja drewniana jest droga, ale cena domu zwaliła mnie z nóg. Sami z żoną budowaliśmy dom o kubaturze prawie 160m3 (powierzchnia podłóg na parterze 100m2) na piętrze również około ale w skosach. Ściany ze starego poczciwego maksa. Na nim styropian 15 cm. Aktualnie wykończony dół i 1/2 góry. Prace trwają. Najdroższe było doprowadzenie mediów i budowa 100m drogi dojazdowej. Budżet jaki już został wydany to niecałe 340 tys. (działka była nasza). Budowaliśmy my i "wójki". W tym momencie mam wyliczenia dla domku letniskowego o powierzchni 35m2 z poddaszem w tej samej technologii na 100 tys. zł stan surowy zamknięty z instalacjami kompletnymi i tynkami i z robotą "wójków". Skąd taka cena za stodołę? Jak w tą cenę wliczmy grunt - to ok. Fajna robota ale jak dla mnie za dużo palet.

  • pi_rez

    Oceniono 6 razy 4

    ten dom wygląda jak skład drewna :) nawet łóżko jest z palet :D:D:D
    btw to i tak wygląda lepiej w środku niż 90% mieszkań i domów w Polsce :D:D:D

  • Oceniono 4 razy 2

    Z zewnątrz super, środek - kompletnie nie moja bajka. Jak domek kempingowy nad jeziorkiem.

  • pudel07

    Oceniono 1 raz 1

    Szacunek za odwagę, bardzo ładna bryła jak również elewacja budynku, wnętrze to kwestia gustu i jak mniemam kompromis ze względu na wysokość funduszy zgromadzonych na budowę. Ja jestem pod wrażeniem. 400 tys. z hakiem za budynek w takim stanie wraz z działką, instalacjami i wyposażeniem w piece, pompę ciepła to naprawdę niewielka kwota. Ja właśnie wprowadziłem się do domu wybudowanego w technologii tradycyjnej za pomocą firm budowlanych i kwota, którą na razie wydaliśmy to ponad 800 tys. za 220 m2 i spokojnie pójdzie jeszcze 200 tys tak że jeszcze raz gratuluję i życzę powodzenia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze artykuły