Bookworm Cabin - chatka pełna książek w lesie pod Warszawą. Idealne miejsce na technologiczny detoks

Redakcja Pressland/WG

Bookworm Cabin to niewielki, drewniany domek, położony zaledwie 45 minut jazdy od Warszawy. Oryginalna bryła, zaprojektowana przez pracownię POLE Architekci, stanęła "pośrodku niczego" - w sąsiedztwie pól, wydm i lasów. To idealne miejsce, aby odpocząć od miejskiego zgiełku i "zanurzyć się" w ulubionej lekturze.

Bookworm Cabin w Adelinie. Proj. POLE Architekci.
Bookworm Cabin w Adelinie. Proj. POLE Architekci.
Fot. Ernest Winczyk

Bookworm Cabin znajduje się w Adelinie, ok. 50 km od Warszawy. Ze stolicy należy jechać trasą S8 w stronę Wyszkowa i skręcić w zjazd na Zabrodzie. Pomiędzy lasami i wydmami, na nieogrodzonej działce stoi niewielki drewniany domek. Zasięg raz jest, raz go nie ma. Cisza, spokój, natura. Idealne miejsce do "naładowania baterii".

Pomysł na Bookworm Cabin narodził się w głowie Bartka Kraciuka oraz jego żony, Marty Puchalskiej-Kraciuk. Bartek po skończonych w Nowym Jorku studiach wrócił do Polski wierząc, że tu można robić najfajniejsze rzeczy. Jest współtwórcą Grupy Warszawa (odpowiedzialnej za "ożywianie" stołecznej gastronomii, miejsc takich jak np. Biała, Zorza czy Warszawa-Powiśle) oraz domu produkcyjnego MD4. Marta współtworzy pracownię wnętrzarską MP Studio i prowadzi butik Collage na warszawskim Powiślu.

W tej działce, w tym widoku na las i pole zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia. Uwielbiam tu przychodzić i patrzeć przed siebie

- mówi Bartek Kraciuk.

Aby zrealizować marzenie o idealnym azylu pełnym książek Marta i Bartek założyli akcję crowdfundingową. Ich pomysł spotkał się ze sporym zainteresowaniem - przekonało to właścicieli, że idą dobrym tropem, a chatka "pośrodku niczego" będzie często odwiedzana. Tak się też stało, w tej chwili weekendy zarezerwowane są aż do października.

Podstawą do stworzenia Bookworm Cabin jest dobrze znany czytelnikom Bryły niewielki domek letniskowy zaprojektowany przez zaprzyjaźnioną pracownię POLE Architekci (o prototypowym domu w Rzepiskach przeczytacie tu>>). Dom w Anielinie ma 25 m kw2 w podstawie i antresolę o powierzchni ok. 12 m2. Zaaranżowano tu przestronny salon z kominkiem oraz dwuosobową sypialnię na antresoli. Oprócz tego, znalazło się oczywiście miejsce na wyposażoną kuchnię oraz łazienkę z toaletą i prysznicem. To dom. Mnóstwo tu książek - kulinarnych, kryminałów, obyczajowych (głównie od zaprzyjaźnionego wydawnictwa Albatros). Piękny, ciepły wystrój to dzieło Marty Puchalskiej-Kraciuk. Projekt zdecydowała się też wesprzeć marka VOX.

Z domu roztacza się wspaniały widok na las i pole. Ogromne okno zajmuje całą fasadę i ma prawie 5 m wysokości. Można je zasłonić dwoma ogromnymi okiennicami.Bookworm Cabin wykonany jest ze świerkowego i sosnowego drewna. W środku obłędnie pachnie - drewno cały czas pracuje, puszcza soki. Budowa niewielkiego domu w Adelinie trwała zaledwie miesiąc. Narzucono mordercze tempo, nie rezygnując przy tym z jakości. Ekipa z Gór Stołowych pracowała po 15 godzin dziennie. Efekt? Robi wrażenie!

Bookworm Cabin można rezerwować na platformie Slowhop. Bartek i Marta sami przyjmują gości, oprowadzają ich po domku i opowiadają o realizacji. Polecamy to miejsce!

Bookworm Cabin w Adelinie. Proj. POLE Architekci.
Bookworm Cabin w Adelinie. Proj. POLE Architekci.
Fot. Ernest Winczyk

Skomentuj:

Bookworm Cabin - chatka pełna książek w lesie pod Warszawą. Idealne miejsce na technologiczny detoks